Sąd Okręgowy w Katowicach skazał na karę bezwzględnego więzienia lekarzy odpowiedzialnych za śmierć ciężarnej Izabeli z Pszczyny. Decyzja zapadła ponad cztery lata od zgonu 30-latki. Wtorkowy wyrok jest jest prawomocny.

- Sąd Okręgowy w Katowicach skazał na karę bezwzględnego więzienia trzech lekarzy odpowiedzialnych za śmierć ciężarnej Izabeli z Pszczyny.
- Według wymiaru sprawiedliwości medycy narazili pacjentkę niebezpieczeństwo utraty życia, a jednego również nieumyślnego spowodowania jej śmierci.
- Sprawa śmierci kobiety wywołała szereg protestów w kraju pod hasłem "Ani jednej więcej" w ramach sprzeciwu wobec zaostrzenia prawa aborcyjnego.
Katowicki sąd uznał oskarżonych za winnych narażenia pacjentki na niebezpieczeństwo utraty życia, a jednego również nieumyślnego spowodowania jej śmierci. Skazanych zostało trzech lekarzy, usłyszeli wyroki od roku do półtora w więzieniu.
Szczegóły wtorkowego wyroku przekazała Jolanta Budzowska, pełnomocniczka bliskich zmarłej Izabeli.
"Sąd odwoławczy zaostrzył wyrok dla jednego z lekarzy oskarżonych w sprawie Izabeli z Pszczyny - i orzekł w stosunku do niego karę 1 roku bezwzględnego pozbawiania wolności. Lekarz ten wykonywał obowiązki ordynatora. W pozostałym zakresie wyrok został utrzymany w mocy" - napisała w mediach społecznościowych.
"Dwaj pozostali lekarze zostali skazani przez SR na kary odpowiednio jednego roku i 3 miesięcy oraz 1 roku i 6 miesięcy (w stosunku do tego, który miał też zarzut spowodowania śmierci) bez zawieszenia - i te kary zostały utrzymane przez sąd odwoławczy" - dodała prawniczka.
Śmierć Izabeli z Pszczyny. NFZ wykazał szereg nieprawidłowości w szpitalu
Sprawa śmierci ciężarnej Izabeli ma swój początek w 2021 r. Wtedy 30-latka, będąca w 22. tygodniu ciąży, zgłosiła się do Szpitala Powiatowego w Pszczynie po odejściu wód płodowych.
Kobieta, przebywając pod opieką personelu szpitala, doznała wstrząsu septycznego i w jego wyniku zmarła, bo – jak przekonywała jej rodzina – lekarze zbyt długo zwlekali z zakończeniem ciąży. 30-latka osierociła kilkuletnie dziecko. Kontrolerzy z Narodowego Funduszu Zdrowia wykazali w pszczyńskiej lecznicy wiele nieprawidłowości i nałożyli na placówkę karę finansową.
Śmierć 30-latki wywołała w całym kraju szok i protesty pod hasłem "Ani jednej więcej". Były one wyrazem sprzeciwu wobec obowiązujących przepisów aborcyjnych.
Po trzech latach od tragedii przed Sądem Rejonowym w Pszczynie rozpoczął się proces trzech lekarzy. Postępowanie toczyło się z wyłączeniem jawności. Wyrok pierwszej instancji zapadł 17 lipca 2025 r. Wszyscy oskarżeni zostali uznani za winnych narażenia pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Jednemu z lekarzy przypisano dodatkowo nieumyślne spowodowanie śmierci.