Z powodu awarii systemu informatycznego PKP pasażerowie nie mają możliwości kupienia biletów online lub jest to bardzo utrudnione. Skutek: ogromne kolejki przy kasach na Dworcu Centralnym. – Nigdy nie były tak gigantyczne. Dobrze byłoby po prostu wiedzieć, kiedy sytuacja wróci do normy – podkreśliła posłanka Paulina Matysiak w rozmowie z Zero.pl.

- PKP poinformowało, że w systemie sprzedaży eIC aplikacji mobilnej oraz u agentów została zdiagnozowana usterka powodująca „brak możliwości zakupu biletu online”.
- Z powodu awarii systemu na dworcu Warszawa Centralna przy kasach biletowych ustawiły się tłumy podróżnych.
- Kolejka na miejscu nigdy nie była tak gigantyczna. Ustawiło się ponad 100 osób, które czekały na kupno biletów. Awaria to utrudnienie dla wielu podróżnych – powiedziała w rozmowie z Zero.pl Paulina Matysiak, posłanka niezrzeszona.
Awaria, o której PKP Intercity poinformowało na stronie internetowej, doprowadziła do tego, że wielu pasażerów nie mogło kupić biletów przez oficjalny system przewoźnika lub aplikację. Komunikat w tej sprawie ukazał się w czwartek, ale problemy trwały od kilku dni.
„Zachęcamy do zakupu biletów w kasach biletowych” – przekazano na stronie PKP Intercity, przewoźnika obsługującego połączenia międzymiastowe.
Dodano też, że usterka dotknęła systemu sprzedaży eIC, aplikacji mobilnej oraz agentów, czyli np. aplikacji, w których można kupić bilety na przejazdy PKP. „Klientom, którzy oświadczą w pociągu, że z uwagi na niedostępność systemu eIC lub aplikacji nie mogli nabyć biletów, umożliwimy zakup biletu bez pobierania opłaty pokładowej, która zostaje zawieszona do odwołania” – poinformowano na stronie PKP Intercity.
Wielkie kolejki
Awaria doprowadziła do tego, że przy dworcowych kasach utworzyły się kolejki. Jedną z nich sfotografowała posłanka Paulina Matysiak. Według niej na kupno biletu czekało ok. 100 osób.
– Awaria dotycząca samoobsługowych kanałów sprzedaży biletów ma miejsce od dwóch czy trzech dni. Oczywiście nie jest tak, że nikt nie kupi biletu przez internet. Po prostu bardzo często system się „wysypuje” i jest problem. Na tak dużej stacji doskonale było to dzisiaj widać – stwierdziła.
Obecnie na stronie PKP Intercity można wybrać kierunek trasy, miejsce czy godzinę odjazdu, ale po zatwierdzeniu wszystkich tych opcji i przekierowaniu do opłacenia biletu system pokazuje „nieznany błąd”.
Ogromna kolejka na Warszawie Centralnej. „Nigdy nie była tak gigantyczna”
Jak dodała Paulina Matysiak, kolejka do kas biletowych na dworcu Warszawa Centralna była wręcz zaskakująca. – Nigdy nie była tak gigantyczna. Wiadomo, że klienci są obsługiwani i odchodzą, ale przychodzą nowe osoby. Przeszłam i przeliczyłam, było spokojnie ponad 100 osób, które czekały na kupno biletów – powiedziała i dodała: – Dzisiaj jest trzeci dzień, kiedy trwa awaria. Spółka informowała, że usterka pojawiła się w oprogramowaniu, w systemie, i jest ona diagnozowana.
Póki co PKP Intercity nie informuje, do kiedy zostanie rozwiązany problem z kupowaniem biletów online. Rzecznik spółki, z którym kontaktował się portal Zero.pl, nie odpowiadał na telefony.
Paulina Matysiak dodała, że według niej system kupowania biletów online zazwyczaj działa sprawnie. – To utrudnienie dla wielu podróżnych. Kanał dystrybucyjny online jest bardzo popularny i bardzo dużo osób po prostu w ten sposób kupuje bilety, więc nic dziwnego, że awaria powoduje problemy. Większość biletów na przejazdy jest sprzedawana online. Jeśli chodzi o spółkę Intercity, to w tradycyjnych kasach sprzedają tylko 13 proc. biletów – podkreśliła posłanka.
Dodała też, że spółka powinna rekompensować pasażerom sytuację, w której się znaleźli.
– Pytanie, czy będzie jakaś też rekompensata dla pasażerów, którzy spotkali się z takim utrudnieniem związanym z zakupem biletu online. Jedyne, co zrobiła spółka, to poinformowała o zawieszeniu do odwołania opłaty dodatkowej, naliczanej przy zakupie biletu u drużyny konduktorskiej. To dobre rozwiązanie. Natomiast dobrze byłoby po prostu wiedzieć, kiedy sytuacja wróci do normy – podsumowała Matysiak.
Parkowanie w centrum dużych miast stało się darmowe. Czy to czas na zmiany?
