Wypalenie zawodowe, depresja i przebodźcowanie tworzą dziś – jak zauważa Tomasz Kammel – „triadę współczesności”, która opisuje kondycję ludzi funkcjonujących w
świecie nadmiaru bodźców i presji. W rozmowie dla Zero.pl dziennikarz podkreśla, że kluczem nie jest modne diagnozowanie problemów, lecz zarządzanie własną energią. – Bez niej człowiek się sypie – mówi Tomasz Kammel, jeden z panelistów sobotniego Kongresu Zero.

Marcin Darmas, Zero.pl: Podczas II Kongresu Zero wygłosisz prelekcję o wypaleniu zawodowym. Mam wrażenie, że żyjemy dziś w czasach pewnej osobliwej triady: najpierw dużo mówiło się o depresji, później o spektrum zaburzeń, a teraz coraz częściej słyszymy o wypaleniu zawodowym. Czy będziesz mówił o czymś, co można nazwać chorobą cywilizacyjną?
Tomasz Kammel, Kanał Zero: Myślę, że tak. Choć tak naprawdę będę nawiązywał do wszystkich tych zjawisk. Chcę mówić o szeroko rozumianej energii – ale nie w sensie New Age. Nie zamierzam występować we flanelowej koszuli i opowiadać o kosmicznych wibracjach. Interesuje mnie coś bardzo konkretnego: zarządzanie własnymi zasobami i oszczędzanie energii.
Bez energii trudno realizować cele, marzenia czy po prostu dobrze funkcjonować. Kiedy jej brakuje, człowiek zaczyna się sypać. Często skutkiem jest depresja, przebodźcowanie albo głębokie rozczarowanie, zwłaszcza zawodowe.
Do tego dochodzi presja mediów. Informacje muszą być szybkie, mocne, emocjonalne. Mam czasem wrażenie, że żyjemy w kulturze nieustannego alarmu.
Media rzeczywiście żyją z przyciągania uwagi. Sam pracuję w nich od lat i wiem, że funkcjonuje powiedzenie: „nic tak nie ożywia anteny jak zwłoki”. Oczywiście jest w tym przesada, ale mechanizm istnieje.
Dlatego podczas wykładu chcę przede wszystkim pokazać konkretne narzędzia. To nie będzie akademicka rozprawa o wypaleniu. Opowiem o rozwiązaniach, które pomagają mi od niemal trzech dekad zachować entuzjazm do pracy. A bez entuzjazmu w moim zawodzie trudno przetrwać.
Przewodnik po aferze w Szpitalu Południowym. O co chodzi w sprawie Dawida Kacprzyka?
Czy problem nie leży również w tym, że praca stała się dla wielu ludzi centralnym elementem tożsamości? Jeśli coś się w niej nie udaje, odbieramy to bardzo osobiście.
Częściowo tak, choć warto zauważyć, że młodsze pokolenia coraz częściej patrzą na to inaczej. Generacja Z jest pod tym względem bardziej liberalna niż wielu milenialsów. Dla nich praca jest ważna, ale równie ważne jest życie poza nią.
Są badania pokazujące, że około połowa młodych ludzi nie chce pełnić funkcji zarządczych. Jednym z powodów jest lęk przed wystąpieniami publicznymi i zabieraniem głosu w ważnych sprawach.
Oczywiście istnieje też grupa osób, które definiują się przez pracę. I nie widzę w tym nic złego, pod warunkiem, że napędza je pasja. Jeśli kochasz to, co robisz, praca może przypominać hobby. Sam tak mam. Problem zaczyna się wtedy, gdy wykonujesz zajęcie, którego nie znosisz, a jednocześnie próbujesz wszystkim udowodnić, że jesteś najlepszy. To bardzo niebezpieczna droga.
Łatwo jednak mówić o pasji. Co zrobić, gdy ktoś wykonuje pracę, która po prostu nie jest jego marzeniem?
Doskonale to rozumiem. Sam kiedyś pracowałem przy taśmie produkcyjnej w fabryce samochodów i wkręcałem śrubki. Nie miałem do tego najmniejszego entuzjazmu. Wręcz przeciwnie – budziło to we mnie bardzo negatywne emocje.
Starałem się jednak traktować to doświadczenie jako lekcję. Dzięki niemu zrozumiałem, czego naprawdę nie chcę robić w życiu.
Jeżeli ktoś nie ma wyboru i musi wykonywać pracę, której nie lubi, mam dla niego pełne zrozumienie. W takiej sytuacji warto znaleźć przeciwwagę: hobby, pasję, zainteresowanie, coś, co daje poczucie sensu i rozwoju. Nie każdy może realizować się zawodowo, ale każdy potrzebuje przestrzeni, w której czuje, że robi coś wartościowego.
Arłukowicz o Kacprzyku: Rekomendowałem go jako młodego człowieka
Kiedy cię słucham, mam pewną refleksję. Mówisz rzeczy bardzo rozsądne, ale jednocześnie są to prawdy dość oczywiste: znajdź czas dla siebie, zastanów się, czego chcesz od życia, dbaj o równowagę. Czy nie żyjemy przypadkiem w kulturze, która potrzebuje ekspertów nawet od przypominania oczywistości?
Myślę, że rzeczywiście trochę tak jest. Żyjemy w świecie, w którym niemal wszystko można mieć natychmiast. Zakupy przyjeżdżają pod drzwi, podróże są łatwiejsze i bardziej dostępne niż kiedykolwiek wcześniej. Teoretycznie nasze możliwości są ogromne.
A jednak wielu ludzi czuje się zagubionych i nieszczęśliwych.
Być może rolą takich osób jak ja nie jest odkrywanie nowych prawd o życiu, ale przypominanie o rzeczach podstawowych. Nawet jeśli robisz fascynujące rzeczy, one również potrafią zmęczyć. Nawet najbardziej atrakcyjna praca bywa źródłem frustracji.
Dlatego nie zamierzam nikogo pouczać. Chcę po prostu pokazać narzędzia, które pomagają mi zachować energię i nie wypalić się zawodowo. Jeśli komuś okażą się przydatne – świetnie.
Kongres Zero 2026
Już w najbliższą sobotę, 27 czerwca organizujemy drugą edycję Kongresu Zero!
Przed nami dzień pełen inspirujących rozmów, mocnych opinii i spotkań z ludźmi, którzy na co dzień kształtują świat kultury, sportu, biznesu, mediów i internetu. Na scenie spotkają się osobowości z zupełnie różnych środowisk, od kina i muzyki, przez wielki biznes i finanse, aż po sport i media. Będą lekkie i pełne humoru rozmowy, ale też ważne debaty o gospodarce, społeczeństwie i współczesnym świecie.
Będziecie mogli zobaczyć na żywo między innymi:
Krzysztofa Stanowskiego,
Roberta Mazurka,
Quebonafide,
Michała Wiśniewskiego,
Izę Krzan,
Tomasza Kota,
Grzegorza Krychowiaka,
Tomasza Kammela,
Krzysztofa Gonciarza,
Marcina Iwucia,
Roberta Górskiego,
Piotra Latałę,
Gen. Rajmunda Andrzejczaka,
Czesława Michniewicza.
Kongres Zero to moment, żeby spotkać się z nami na żywo, a nie przez ekran. Na miejscu będzie cała redakcja Kanału Zero, więc będzie przestrzeń, żeby pogadać, zadać pytania podczas Q&A i złapać się bezpośrednio na Meet & Greet!
Agendę wydarzenia znajdziecie TUTAJ.
Jak nie macie jeszcze biletów, to kupicie je na GoingApp.pl. Musicie z nami być!
