Sąd Okręgowy w Słupsku podjął decyzję o skierowaniu 44-letniego Piotra K. na czterotygodniową obserwację psychiatryczną. Były funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa jest podejrzany o zabójstwo swojej 4-letniej córki oraz usiłowanie zamordowania czterech innych członków rodziny.

- Były funkcjonariusz SOP, 44-letni Piotr K., zostanie poddany czterotygodniowym badaniom w Areszcie Śledczym w Szczecinie.
- Sąd Okręgowy w Słupsku przychylił się do wniosku prokuratury w tej sprawie. Jednodniowe badanie nie pozwoliło biegłym na ocenę jego poczytalności.
- Do tragedii doszło 26 stycznia. Mężczyzna nagle zaatakował nożem swoich bliskich w mieszkaniu przy ulicy Bałtyckiej. W wyniku ataku zmarła jego czteroletnia córka.
Poseł KO straci immunitet? Prokuratura Europejska uzupełniła wniosek
Sąd Okręgowy w Słupsku w jednoosobowym składzie, któremu przewodniczył sędzia Daniel Żegunia, rozpoznał wniosek prokuratury okręgowej o zarządzenie czterotygodniowej obserwacji psychiatrycznej 44-letniego Piotra K. Posiedzenie było niejawne. Trwało kilkanaście minut. Po krótkiej przerwie sąd wydał postanowienie.
Sąd postanowił o obserwacji psychiatrycznej
Po wyjściu z sali rozpraw prowadząca śledztwo prok. Magdalena Gadoś z Prokuratury Okręgowej w Słupsku przekazała, że sąd przychylił się do wniosku prokuratury.
– Sąd zarządził badania psychiatryczne połączone z obserwacją w zakładzie leczniczym na Oddziale Psychiatrii Sądowej Aresztu Śledczego w Szczecinie na okres do czterech tygodni – poinformowała prokurator.
Postanowienie nie jest prawomocne.
Obrona oskarżonego nie sprzeciwiała się wnioskowi prokuratury i kontynuacji badania klienta co do jego poczytalności w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów.
Prokuratura, składając wniosek do sądu o zarządzenie obserwacji psychiatrycznej Piotra K., wskazywała 19 maja, że jest ona konieczna, bo powołani do sprawy dwaj biegli psychiatrzy po jednodniowym badaniu nie potrafili wydać jednoznacznej opinii o poczytalności byłego funkcjonariusza SOP podejrzanego o zabójstwo w Ustce czteroletniej córki i usiłowanie zabójstwa czworga członków swojej rodziny.
Śledczy w kwietniu uzyskali opinie biegłych po przeprowadzonych badaniach toksykologicznych podejrzanego Piotra K. Wynika z nich, że podejrzany w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów nie był pod wpływem alkoholu, narkotyków, środków odurzających i psychotropowych.
We wtorek prok. Gadoś powiedziała, że w śledztwie wykonywane są czynności procesowe.
– Czekamy jeszcze na część opinii. Praktycznie większość świadków jest już przesłuchana – uściśliła.
Zarzut zabójstwa córki i usiłowania zabójstwa czworga członków rodziny
Do zbrodni doszło 26 stycznia. Piotr K., funkcjonariusz SOP z 23-letnim stażem, z żoną i dziećmi spędzał u teściów urlop w Ustce na Pomorzu. Byli tam już kilka dni, gdy około godz. 21.30, po zakończonej grze w karty w mieszkaniu przy ul. Bałtyckiej, Piotr K. nagle zaatakował nożem rodzinę.
Czteroletnia córka 44-latka zmarła na miejscu po kilkudziesięciominutowej reanimacji. Żona napastnika, on sam, jego teściowie i syn trafili do szpitali.
Mężczyzna w Prokuraturze Okręgowej w Słupsku usłyszał zarzut zabójstwa córki i usiłowania zabójstwa czworga członków rodziny. Podejrzany przyznał się do zarzucanych czynów i trafił na trzy miesiące do aresztu, który nadal jest wobec niego stosowany.
Po zdarzeniu Piotr K. został zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych i wszczęto procedurę usunięcia go ze służby. MSWiA informowało wówczas, że funkcjonariusz na początku października 2025 r. przeszedł badania okresowe. Służył w Warszawie. Nie brał bezpośredniego udziału w czynnościach ochronnych najważniejszych osób w państwie.
Rzecznik prasowy komendanta Służby Ochrony Państwa płk Bogusław Piórkowski 10 lutego przekazał, że Piotr K. został wydalony ze służby.
Piotrowi K. grozi dożywocie.