Reklama

„Przy czytanym tekście działa to sztucznie”. Ekspert o mowie ciała Sikorskiego podczas expose

Reklama

– Radosław Sikorski to polityk, który ma dużą świadomość tego, jak istotny jest sposób przekazu i komunikacja niewerbalna w wystąpieniu publicznym. Niestety gdy przychodzi do wygłoszenia oficjalnego przemówienia, jakim jest expose, to większość polityków sięga po przepastnie napisane teksty i zaczyna je po prostu czytać. Dokładnie tak było w tym przypadku expose Radosława Sikorskiego. Dostaliśmy godzinę czytania – ocenił w rozmowie z Zero.pl Łukasz Kaca z Kanału Zero.

Radosław Sikorski i Łukasz Kaca
Radosław Sikorski i Łukasz Kaca (fot. Kanał Zero)
  • Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski przedstawiał w swoim expose priorytety polskiej polityki zagranicznej.
  • Łukasz Kaca z Kanału Zero ocenił sejmowe wystąpienie szefa polskiej dyplomacji pod względem mowy ciała.
  • „Dostaliśmy godzinę czytania” – stwierdził.

Reklama

Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w czwartek rano wygłosił swoje expose, w którym przedstawił najważniejsze punkty strategii polskiej polityki zagranicznej, o czym pisaliśmy dzisiaj na Zero.pl.

Zwycięstwo Kijowa będzie naszym zwycięstwem, a Rosja, wbrew temu, co mówi jej propaganda, wcale nie wygrywa wojny – mówił szef polskiej dyplomacji. Poruszył także temat pogorszenia relacji ze Stanami Zjednoczonymi oraz zagrożenia bezpieczeństwa w Europie.  

Jak podkreślał Radosław Sikorski w mediach społecznościowych, było to jego dziesiąte expose jako ministra spraw zagranicznych pierwszy raz w tej roli wystąpił przed sejmową widownią w 2008 r. 


Reklama


Reklama

Łukasz Kaca o expose Radosława Sikorskiego: treść ważna, ale forma przekazu słaba

Zapytany o wrażenia z sejmowego expose szefa MSZ Łukasz Kaca z Kanału Zero, który zajmuje się mową ciała, ocenił, że o ile sama treść była ważna, to sama forma przekazu pozostawiła wiele do życzenia.

– Radosław Sikorski to polityk, który ma dużą świadomość tego, jak istotny jest sposób przekazu i komunikacja niewerbalna w wystąpieniu publicznym. Niestety, gdy przychodzi do wygłoszenia oficjalnego przemówienia, jakim jest expose, to większość polityków sięga po przepastnie napisane teksty i zaczyna je po prostu czytać. Dokładnie tak było w tym przypadku – expose Radosława Sikorskiego. Dostaliśmy godzinę czytania – stwierdził autor Kanału Zero, który jest także mówcą publicznym i negocjatorem.

Oceniam tutaj sposób wystąpienia, a nie polityczny przekaz. Ten, z perspektywy odbiorcy i tego, jak łatwo przyswajalne jest to, co mówi polityk, był niestety ciężki w odbiorze i może po prostu nudzić. Czytanie z kartki ma to do siebie, że ciężko jest się wczuć w to co mówimy, szczególnie jeśli przemawiający nie jest doskonale  zaznajomiony z tekstem. Tutaj mieliśmy dokładnie taką sytuację. Radosław Sikorski wielokrotnie się przejęzyczał, poprawiał i gubił w tym, co czyta. Każda taka, nawet drobna, pomyłka wybija słuchacza z rytmu i potęguje wrażenie, że pan Sikorski swój tekst na pewno zna, ale tylko go odtwarza, a nie „mówi do obiorcy” – wyjaśnił redaktor.


Reklama

Zdaniem Łukasza Kacy, brak kontaktu wzrokowego z sejmowym audytorium również nie pomógł w dobrym odbiorze expose: – Dodatkowym problemem przy takiej formule jest brak kontaktu z odbiorcą – tym na sali i w ekranie. Przemawiający, który czyta przez większość czasu, jest skupiony na tekście. Radosław Sikorski próbował rozegrać to poprzez pauzy i próby krótkich spojrzeń na publikę, ale to sprzyja gubieniu się tekście i ciągłemu szukaniu wątku na kartce, co w tym przypadku występowało wielokrotnie.


Reklama

Wystąpienie Radosława Sikorskiego w Sejmie. Co zdradzała mowa ciała?

Co Łukasz Kaca sądzi o mowie ciała Radosława Sikorskiego?

– W takiej sytuacji ciężko jest również stworzyć wiarygodną komunikację niewerbalną, która powinna wzmacniać przekaz. Tutaj pojawiają się szczątkowe komunikaty niewerbalne. Najczęściej jest to akcentowanie ręką w ruchach pionowych, które mają podbić wagę wypowiadanego zdania – powiedział.

 – Najwięcej pojawiło się prób modulacji i akcentowania głosem, ale (znowu) przy czytanym tekście często działa to sztucznie. Zdecydowanie wolałbym usłyszeć bardziej okrojone wystąpienie, z mocnym przekazem – tym werbalnym i niewerbalnym, które dawałoby konkretną treść, ale jednak mówione z głowy i tylko wspomagane notatkami – podsumował.


Reklama