Reklama

Tusk ostrzega przed wetem prezydenta ws. SAFE. „Cios dla bezpieczeństwa”

Reklama

Premier Donald Tusk ostrzegł, że zawetowanie przez prezydenta ustawy wdrażającej program SAFE byłoby „niepowetowaną stratą” dla państwa. W czwartkowym oświadczeniu przed wylotem do Brukseli na nieformalnej spotkanie przywódców UE, szef rządu odniósł się do posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, podczas którego omawiano m.in. założenia programu.

Donald Tusk
Tusk ostrzegł, że zawetowanie przez prezydenta ustawy wdrażającej program SAFE byłoby „niepowetowaną stratą” dla państwa. (fot. Radek Pietruszka / PAP)
  • Donald Tusk ostrzegł, że ewentualne weto prezydenta wobec ustawy wdrażającej program SAFE oznaczałoby „niepowetowaną stratę” dla państwa i zagroziłoby wykorzystaniu 43,7 mld euro dla Polski.
  • Szef rządu podkreślił, że program wzmacnia bezpieczeństwo i stabilność finansową kraju, a informacje przedstawione na RBN przez MON i resort finansów były „bardzo spójne”.
  • Tusk zaznaczył, że Polska pozostaje lojalnym sojusznikiem USA i NATO, ale „nie będzie wasalem”, oraz skrytykował sposób przeprowadzenia posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Reklama

Podczas konferencji prasowej przed wylotem na nieformalny szczyt UE w Belgi Donald Tusk stwierdził, że „nie do końca rozumie, na czym polegają wątpliwości czy niepewność pana prezydenta i jego współpracowników dotyczące tej wartości dodanej, jaką daje SAFE”.

Zaznaczył przy tym, że zarówno minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz, jak i minister finansów Andrzej Domański przedstawili „bardzo spójną informację” na temat programu oraz jego znaczenia dla bezpieczeństwa i stabilności finansowej państwa.

Premier wyraził nadzieję, że sygnalizowane podczas środowego RBN-u zastrzeżenia nie są zapowiedzią prezydenckiego weta. – Mam nadzieję, że cała Rada Bezpieczeństwa Narodowego nie była wyłącznie po to, aby przygotować opinię publiczną do prezydenckiego weta. To byłaby - nomem omen - niepowetowana strata, gdyby prezydent się na to zdecydował – podkreślił szef polskiego rządu.


Reklama

„Nie będziemy wasalem”. Premier o relacjach z USA i Radzie Pokoju

W trakcie wystąpienia Tusk odniósł się również do kwestii międzynarodowych i dyskusji wokół organizowanej przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa Rady Pokoju. Według premiera Polska konsekwentnie realizuje własną strategię, dbając o symetryczne relacje sojusznicze, jednocześnie nie rezygnując z podmiotowości.


Reklama

– Polska jest lojalnym, wiernym i pewnym sojusznikiem, ale nie będzie wasalem w relacjach z jakimkolwiek państwem na świecie – oświadczył stanowczo premier.

Tusk podkreślił, że jest zwolennikiem silnych więzi transatlantyckich i bliskiej współpracy Europy ze Stanami Zjednoczonymi. Niemniej zaznaczył, że lojalność nie oznacza bezwarunkowej uległości.

– Polska w tym sojuszu nie jest i nie będzie, tak długo jak ja będę premierem polskiego rządu, wasalem. Będzie lojalnym, wiernym, pewnym sojusznikiem, ale nie będzie wasalem w relacjach z jakimkolwiek państwem na świecie – powtórzył prezes rady ministrów.


Reklama

Premier odniósł się także do napięć podczas samego posiedzenia RBN. Poinformował, że opuścił obrady przed rozpoczęciem dyskusji dotyczącej marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.


Reklama

– Rada Bezpieczeństwa Narodowego to nie jest miejsce, gdzie dyskutuje się na temat kontaktów tego czy innego polityka z takimi czy innymi ludźmi – zaznaczył Tusk. Dodał również, że prezydent „powinien być szczególnie ostrożny w formułowaniu oskarżeń, że jak ktoś obraca się w złym towarzystwie, to go dyskwalifikuje”.

Spięcie na RBN i krytyka organizacji obrad przez prezydenta

Na koniec Donald Tusk skrytykował sposób organizacji posiedzenia, zwracając uwagę, że media mogły transmitować jedynie wystąpienie wstępne prezydenta, bez możliwości relacjonowania odpowiedzi strony rządowej.

– Jestem przekonany, że, cytując klasyka, tego typu metoda nie ma nic wspólnego ze szlachetnymi sztukami walki wręcz – ironizował premier, nawiązując do pięściarskiej przeszłości Karola Nawrockiego.


Reklama

Czwartkowe wystąpienie szefa rządu pokazało wyraźnie, że kwestia ustawy wdrażającej SAFE stała się jednym z kluczowych punktów sporu między rządem a prezydentem. Tusk nie pozostawił wątpliwości, że liczy na podpis głowy państwa i szybkie wejście przepisów w życie.


Reklama

43,7 mld euro dla Polski. Największa pula środków w UE

Program SAFE (Security Action for Europe) został powołany w czasie polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej. Polska od samego początku aktywnie dążyła do jego uruchomienia. Inicjatywa jest odpowiedzią na narastające zagrożenie ze strony Rosji. Jak informują przedstawiciele UE, jej celem jest zapewnienie państwom członkowskim wsparcia finansowego, które pozwoli przyspieszyć wzmacnianie zdolności obronnych.

Środki z programu mają być przeznaczane przede wszystkim na zakup uzbrojenia produkowanego w Europie. Kraje UE będą mogły finansować m.in. nabycie amunicji, systemów artyleryjskich, dronów, a także inwestycje w strategiczny transport lotniczy i rozwój marynarki wojennej. W katalogu możliwych wydatków znajdują się również projekty związane z cyberbezpieczeństwem oraz ochroną infrastruktury kosmicznej.

W styczniu Komisja Europejska zatwierdziła polski plan wykorzystania funduszy w ramach SAFE. Polska ma otrzymać 43,7 mld euro - najwięcej spośród wszystkich państw członkowskich.

Łączny budżet programu SAFE wynosi 150 mld euro.


Reklama