Reklama

Tusk po wystąpieniu Sikorskiego. „Nie będziemy frajerami”

Reklama

Donald Tusk skomentował expose wicepremiera i ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Jak ocenił, jest jasne, że Polska zmierza w kierunku dobrych relacji z Europą i Stanami Zjednoczonymi. – Polska lojalnym, ale nie naiwnym sojusznikiem Ameryki. Nie będziemy frajerami – tłumaczył Tusk.

Donald Tusk komentuje wystąpienie szefa MSZ.
Donald Tusk komentuje wystąpienie szefa MSZ. (fot. Albert Zawada / PAP)
  • Donald Tusk po wystąpieniu Radosława Sikorskiego: Polska w sojuszu ze zjednoczoną Europą i Ameryką.
  • Tusk: Polska lojalnym, ale nie naiwnym sojusznikiem Ameryki.
  • Premier: nieprzyjęcie przez Polskę środków z programu SAFE byłoby czymś "nieakceptowalnym".

Reklama

Donald Tusk podkreślił po wystąpieniu Radosława Sikorskiego, że nie ma wątpliwości co do strategicznego kierunku podążania kraju.

– Silna Polska, Polska liderem, Polska w zjednoczonej Europie, Polska lojalnym, ale nie naiwnym sojusznikiem Ameryki. Nie będziemy frajerami, jak powiedział minister Sikorski – tłumaczył Tusk.

Wcześniej w mediach społecznościowych Tusk zwrócił uwagę na nieobecność posłów PiS podczas wystąpienia.


Reklama


Reklama

"Prezydent, marszałkowie, rząd słuchają wystąpienia szefa polskiej dyplomacji. Kaczyńskiego i większości posłów PiS nie ma na sali. Szkoda, bo to do nich Sikorski skierował te słowa: »Byliśmy, jesteśmy i będziemy lojalnymi sojusznikami Ameryki. Ale nie będziemy frajerami«" – napisał na X.

Tusk: weto prezydenta w sprawie programu SAFE oznaczałoby ogromne straty

Jak ocenił dalej Donald Tusk, jednym z ważniejszych wątków wystąpienia było odpowiedzialne wykorzystanie funduszy na obronność. Zaznaczył, że chodzi nie tylko o program SAFE (Security Action for Europe), unijny mechanizm dłużny, który ma pomóc zmodernizować Siły Zbrojne RP oraz wspomóc europejski przemysł zbrojeniowy.

Tusk zwrócił uwagę, że prezydent Karol Nawrocki uważnie słuchał ministra Sikorskiego. Wyraził nadzieję, że minister przekonał go do podpisania ustawy o wdrożeniu SAFE w Polsce.


Reklama

– Wojna toczy się przy naszych granicach i tak jak podkreślił dzisiejszy mówca, toczy się bezpośrednio. Płacimy za to wysoką cenę. To nie tylko polskie ofiary. To również gigantyczne straty polskiej gospodarki – argumentował Donald Tusk.


Reklama

Tusk ocenił, że sprzeciw prezydenta w sprawie SAFE może oznaczać dla Polski poważne straty finansowe.

Premier: Mamy plan "B" w przypadku weta

Tusk zaznaczył, że rząd przygotowuje się również na odmowę podpisania ustawy o SAFE przez prezydenta.

– Mamy przygotowane pewne metody, także prawne, żeby przynajmniej część pieniędzy wykorzystać – powiedział. – Nie chcę nikogo przekonywać, że to nieważne, czy prezydent podpisze ustawę. Moim obowiązkiem jest znaleźć sposób, żeby te środki wykorzystać – podkreślił.


Reklama

W odpowiedzi na pytania dziennikarzy Tusk podkreślił, że wielokrotnie przekonywał prezydenta do SAFE. – Rozmawialiśmy o tym z prezydentem na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego – zaznaczył. Jak ocenił, "wszyscy rozumieją", że nieprzyjęcie tych środków byłoby czymś nieakceptowalnym.

Premier wbił też prezydentowi polityczną "szpilę". Jak przekonywał, Karol Nawrocki został wmanewrowany w dyskusje o SAFE przez Prawo i Sprawiedliwość. – PiS i Kaczyński wyprowadzili go na pole minowe, bardzo nieprzyjemne – powiedział.


Reklama

Źródło: Zero.pl
Krzysztof Jabłonowski
Krzysztof JabłonowskiDziennikarz

Reklama