AlphaGo pokonało jednego z najlepszych graczy w Go, ludzie wszczepiają sobie mikrochipy, a sekty werbują członków przez algorytmy. W najnowszym odcinku „Tygodnika Psyllosa” autor przygląda się technologiom, które coraz głębiej wnikają w ludzkie życie i zadaje pytanie, czy jesteśmy na to gotowi.

- Lee Sedol, jeden z najlepszych graczy w Go na świecie, w 2016 r. przegrał z programem AlphaGo 1:4 i kilka lat później zakończył karierę, uznając, że maszyna zawsze będzie od niego lepsza.
- Coraz więcej ludzi dobrowolnie wszczepia sobie mikrochipy – jedni dla wygody, inni z pobudek estetycznych lub kulturowych. Biohakerzy i grinderzy idą jeszcze dalej, monitorując każdy aspekt swojego ciała i wyznając transhumanizm.
- TikTok stał się nowym narzędziem rekrutacji sekt – algorytmy rekomendacji tworzą bańki informacyjne, które charyzmatyczni liderzy wykorzystują do pozyskiwania wyznawców.
W najnowszym odcinku „Tygodnika Psyllosa” prowadzący poruszył temat sztucznej inteligencji, cyborgizacji ciała oraz TikToka.
Lee Sedol vs. AlphaGo. Człowiek kontra maszyna
Na początku materiału Petros Psyllos przypomniał pojedynek w grze Go pomiędzy programem komputerowym AlphaGo a jednym z najlepszych zawodowych graczy – Lee Sedolem. W marcu 2016 r. człowiek pokonany został przez maszynę w meczu wynikiem 4:1. Sedolowi udało się wygrać tylko jedną partię z pięciu.
Astronauci Artemis II wrócili na Ziemię. Pobili rekord odległości w kosmosie
– W drugiej partii szala zwycięstwa zaczęła się przesuwać w stronę człowieka. A tu nagle AlphaGo popełnia fatalny błąd. (...) Po kilku kolejnych ruchach zaczęło być jasne, że to nie był żaden błąd. To było po prostu genialne posunięcie, którego człowiek nie był w stanie wymyślić i był na tyle głupi, że nawet tej genialności nie dostrzegał – opowiedział Psyllos.
Dziennikarz dodał, że kilka lat później Lee Sedol zakończył karierę – uznał, że „zawsze znajdzie się sztuczna inteligencja, która go pokona”.
Chipy i transhumanizm. Co czeka człowieka?
Kolejną ciekawostką przedstawioną w Kanale Zero były mikrochipy, które ludzie sobie dobrowolnie wszczepiają.
– Niektórzy mają po prostu dość szukania klucza do domu, do mieszkania, do samochodu, warsztatu i wyznają przekonanie, że chip wielkości ziarenka ryżu za dużo w ich ciele nie zmieni, ale już w życiu całkiem dużo. Niektórzy robią to z powodów estetycznych, a mówiąc szerzej kulturowych – zauważył Psyllos.
Krok dalej idą tzw. biohakerzy oraz grinderzy.
– Monitorują całe swoje ciało, sen, aktywność fizyczną. Monitorują mikrobiom, hormony. (...) – opisał biohakerów dziennikarz.
– Dla nich chip to podstawa funkcjonowania w przyszłości. I wielu z nich wyznaje transhumanizm, czyli taką religię przyszłości, która zakłada, że zbawienie nastąpi poprzez technologię – dodał o grinderach.
TikTok – „znakomite narzędzie” dla sekciarzy
Na zakończenie Psyllos poruszył wątek sekt i TikToka.
– Mamy charyzmatycznego lidera, który twierdzi, że jest np. Bogiem, aniołem albo przynajmniej reinkarnacją Jezusa Chrystusa – rozpoczął, po czym przypomniał historie Amy Carlson, Allison Mack i Keitha Raniere'a oraz innych znanych sekt.
– Kiedyś werbowano na ulicy, a dzisiaj na TikToku. Algorytmy rekomendacji są znakomitym narzędziem do tworzenia baniek informacyjnych, czyli dokładnie tego, czego potrzebują sekty – podsumował.