Dla Krzysztof Bosaka, jeżeli nie ma wszędzie dróg i miejsc parkingowych aż po horyzont, to od razu oznacza dyskryminację kierowców, takie są jego wzorce. Tylko to są wzorce rodem z Moskwy – mówi w rozmowie z Zero.pl miejski aktywista i warszawski radny Jan Mencwel. To jego odpowiedź na wpis wicemarszałka dotyczący Warszawy. Bosak narzeka w nim m.in na zwężanie ulic.

- Aktywista miejski Jan Mencwel skrytykował wpis szefa Konfederacji dotyczący zmian w Warszawie.
- Bosak na X narzekał na zwężanie ulic oraz brak miejsc parkingowych w centrum.
- Mencwel uderzył w Bosaka, zarzucił mu, że przez jego pomysły stolica byłaby m.in cała pozasłaniana ogromnymi bilboardami.
Stołeczny radny i założyciel stowarzyszenia Miasto Jest Nasze Jan Mencwel zamieścił we wtorek wpis w na portalu X. „Jak wyglądałaby Warszawa gdyby rządzili nią »wolnościowcy« z Konfederacji? Mniej więcej tak, tylko wszystko byłoby bardziej zasłonięte reklamami, a we wszystkich budynkach byłby tylko najem krótkoterminowy” – napisał miejski aktywista.
Wpis opatrzył zdjęciem kilkupasmowej ulicy w centrum Moskwy.
To jego reakcja na serię wpisów w mediach społecznościowych lidera Konfederacji Krzysztofa Bosaka. Ten krytykował w nich stolicę jako "krainę warszawskiego absurdu".
Utyskiwał na zwężanie ulic, likwidację miejsc parkingowych oraz problemy z dojazdem do nowych wieżowców.
Mencwel przyznał natomiast, że politycy Konfederacji bardzo często narzekają, że w Warszawie nie ma gdzie zaparkować, a kierowcy są dyskryminowani.
– Zastanawiam się, gdyby mogli rządzić Warszawą, to jakby ją przebudowali – pyta retorycznie miejski radny.
Co dalej z Airbnb w Polsce? Sejm otwiera drogę ustawie o najmie krótkoterminowym
Mencwel: to są wzorce rodem z Moskwy
– Dla Krzysztof Bosaka, jeżeli nie ma wszędzie dróg i miejsc parkingowych aż po horyzont, to od razu oznacza dyskryminację kierowców, takie są jego wzorce. Tylko to są wzorce rodem z Moskwy – stwierdził.
– Jeżeli Konfederacja mogłaby zmieniać Warszawę w duchu tego, co proponuje, to musielibyśmy te parkingi, te kolejne pasy ruchu wprowadzić kosztem czegoś innego, bo przestrzeń nie jest z gumy. Więc teraz jest pytanie, co likwidujemy? Czy nawet drzewa? Bo to będzie konieczne. Może trzeba będzie wyburzać jakieś budynki, żeby te wszystkie parkingi pomieścić w mieście? W efekcie nasze miasto zaczęłoby przypominać taką Moskwę – posumował Mencwel.
"Cudowna przemiana KO". Znany aktywista o nocnej prohibicji
– Jeżeli pobudujemy wszędzie wielkie arterie i parkingi, to kierowcy zapchają nam każdą możliwą ulicę w mieście – ocenił miejski aktywista.
Dodał, że „jedyny sposób, żeby zarządzać transportem w mieście, to wspieranie tak zwanego miksu transportowego”. – Jeśli mielibyśmy budować infrastrukturę tylko dla użytkowników samochodów, to po prostu będzie ich na tyle dużo, że i tak się w mieście nie pomieszczą – powiedział.
Mencwel: mieszkańcy przychodzą, bo chcą więcej drzew
Miejski radny mówi, że mieszkańcy stolicy narzekają na brak zieleni. – Zgłaszają mi, że chcą, żeby miasto było bardziej zielone. Musimy decydować, czy bardziej istotne są te drzewa, czy kolejny pas ruchu, czy kolejne miejsce parkingowe – podkreślił.
Stwierdził, że politycy Konfederacji "zawsze bronią znakomitych patologii biznesowych".
– Na przykład w Sejmie mamy ustawę, która mogłaby uregulować rynek najmu krótkoterminowego i akurat tak się składa, że Konfederacja złożyła wniosek o odrzucenie tej ustawy w pierwszym czytaniu. Na szczęście nie przeszedł ten wniosek, więc ona jest dalej procedowana – skwitował radny.