Dwie osoby zginęły, a jedna walczy o życie po tragicznym wypadku na DW 631 pod Warszawą. Policja zatrzymała 37-letniego kierowcę Hondy pochodzenia tureckiego, który według wstępnych ustaleń doprowadził do zderzenia z Audi.

- W wypadku na drodze wojewódzkiej nr 631 zginęły dwie osoby, a jedna została ciężko ranna.
- Audi po zderzeniu zostało rozerwane na dwie części i uderzyło w infrastrukturę drogową.
- Policja zatrzymała 37-letniego kierowcę Hondy, obywatela Turcji, który był trzeźwy.
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w sobotę wieczorem na drodze wojewódzkiej nr 631 pod Warszawą. W wyniku zderzenia dwóch samochodów osobowych śmierć poniosły dwie osoby, a trzecia w stanie krytycznym trafiła do szpitala.
Jak poinformował asp. Kamil Sobótka z Komenda Stołeczna Policji, zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło około godz. 19.30–19.40. Na miejsce skierowano służby ratunkowe i policję.
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kierujący samochodem marki Honda poruszał się w kierunku Warszawy. W pewnym momencie z pasa przeznaczonego do skrętu w prawo miał wykonać manewr skrętu w lewo lub zawracania, doprowadzając do zderzenia z jadącym Audi.
Wypadek pod Warszawą Audi rozerwane na dwie części
Siła uderzenia była ogromna. Po zderzeniu Audi zostało wyrzucone w powietrze i uderzyło w elementy infrastruktury drogowej, w tym znak drogowy oraz sygnalizację świetlną.
Pojazd został rozerwany na dwie części. Odłamki samochodu uszkodziły również dwa inne auta – Toyotę i Forda – jadące przeciwległym pasem ruchu.
Na miejscu prowadzono intensywną akcję ratunkową. Ratownicy walczyli o życie osób podróżujących Audi.
Pojazdem podróżowało trzech młodych mężczyzn w wieku od 22 do 24 lat. Wszyscy zostali przetransportowani do szpitali.
Mimo udzielonej pomocy medycznej zmarli 22-letni i 23-letni pasażerowie auta. Trzeci z poszkodowanych pozostaje w stanie zagrażającym życiu.
Policja nie przekazała dotychczas dodatkowych informacji na temat jego stanu zdrowia.
Śledczy wyjaśniają okoliczności tragedii
Kierowca Hondy, 37-letni obywatel Turcji, został zatrzymany przez policję. Badanie wykazało, że był trzeźwy.
Funkcjonariusze prowadzą czynności mające wyjaśnić dokładny przebieg i przyczyny wypadku. Jak zaznaczył asp. Sobótka, w tego typu sprawach standardowo wszczynane jest postępowanie dochodzeniowo-śledcze.
Śledczy będą analizować zgromadzony materiał dowodowy, a do sprawy najprawdopodobniej zostanie powołany biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Jego zadaniem będzie odtworzenie przebiegu zdarzenia i ocena zachowań uczestników ruchu przed zderzeniem.