Reklama
Reklama

Reklama

Od słońca i 20 stopni po gwałtowne ulewy. Idzie załamanie pogody

Reklama

Nadchodzące dni przyniosą w Polsce wyjątkowo dynamiczną aurę. Choć sobota zapowiada się w wielu regionach niemal letnio, niedziela i poniedziałek upłyną pod znakiem frontu atmosferycznego, który przyniesie ze sobą nie tylko znaczne ochłodzenie, ale i bardzo intensywne opady deszczu. Synoptycy prognozują gwałtowną zmianę warunków, która najmocniej da się we znaki mieszkańcom południowej i zachodniej części kraju.

pogoda, deszcz
Do Polski zbliża się załamanie pogody (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Sobota zapowiada się wyjątkowo słonecznie i ciepło w całym kraju. Modele przewidują od 11 do 13 godzin słońca, co oznacza bezchmurne niebo.
  • Niedziela przyniesie gwałtowne załamanie pogody na zachodzie.
  • Poniedziałek będzie kontynuacją deszczowej aury w pasie centralnym kraju.

Reklama

Stanowski i Mazurek przepytują Nawrockiego. My relacjonujemy to na żywo [SONDA]

Sobota będzie zdecydowanie najprzyjemniejszym dniem w nadchodzącym zestawieniu. Polska znajdzie się w zasięgu wyżu, co zagwarantuje nam niemal bezchmurne niebo w całym kraju. Modele usłonecznienia wskazują na rekordowe 11 do 13 godzin słońca, co w praktyce oznacza dzień bez ani jednej chmury.

Pierwszy dzień weekendu zapowiada się też niezwykle ciepło. Na zachodzie (Zielona Góra, Gorzów Wielkopolski) termometry wskażą nawet 19 st. C. W centrum i na południu kraju możemy liczyć na stabilne 16-18 st., a najchłodniej będzie na północy, gdzie powiew znad Bałtyku ograniczy wzrost temperatury do 10-12 st.


Reklama

Opady w tym dniu praktycznie nie wystąpią, poza śladowymi ilościami na północnym zachodzie.


Reklama

„Smutny widok przy piątku”. Diagnosta pokazał rzeczywistość po wprowadzeniu limitów

Zbliża się załamanie pogody

W niedzielę sytuacja zacznie się gwałtownie zmieniać. Od zachodu i południowego zachodu do kraju wkroczy aktywny front atmosferyczny. Podczas gdy wschód kraju wciąż będzie cieszył się słońcem i najwyższą w tym okresie temperaturą – w Małopolsce i na Podkarpaciu termometry mogą pokazać nawet 20 st. C – tak zachód zacznie tonąć w deszczu.

Prognozy opadów na niedzielę są alarmujące dla województw lubuskiego i dolnośląskiego. W okolicach Gorzowa Wielkopolskiego mogą spaść nawet 33 mm wody na metr kwadratowy, a pas od Szczecina po Jelenią Górę notować będzie opady rzędu 11-24 mm.


Reklama

Wraz z deszczem przyjdzie ochłodzenie – na zachodzie temperatura spadnie do zaledwie 8-14 st.


Reklama

Deszczowy początek tygodnia

Poniedziałek przyniesie kontynuację deszczowej aury, jednak front przesunie się w głąb kraju. Najmocniej padać będzie w pasie centralnym – od Pomorza Gdańskiego, przez Kujawy, aż po Górny Śląsk i Małopolskę. Prognozowane sumy opadów to od 11 mm w centrum do blisko 20 mm na północy.

Temperatura w poniedziałek wyrówna się w całym kraju, ale niestety na niskim poziomie. Maksymalnie odnotujemy od 8 st. C na północy i w rejonach podgórskich do 12-14 st. na krańcach zachodnich i wschodnich. Usłonecznienie będzie minimalne – w wielu regionach słońce nie przebije się przez gęste chmury ani na chwilę.


Reklama

Źródła: Zero.pl, IMGW
Tagi: pogoda

Reklama