Nadchodzące dni przyniosą w Polsce wyjątkowo dynamiczną aurę. Choć sobota zapowiada się w wielu regionach niemal letnio, niedziela i poniedziałek upłyną pod znakiem frontu atmosferycznego, który przyniesie ze sobą nie tylko znaczne ochłodzenie, ale i bardzo intensywne opady deszczu. Synoptycy prognozują gwałtowną zmianę warunków, która najmocniej da się we znaki mieszkańcom południowej i zachodniej części kraju.

- Sobota zapowiada się wyjątkowo słonecznie i ciepło w całym kraju. Modele przewidują od 11 do 13 godzin słońca, co oznacza bezchmurne niebo.
- Niedziela przyniesie gwałtowne załamanie pogody na zachodzie.
- Poniedziałek będzie kontynuacją deszczowej aury w pasie centralnym kraju.
Stanowski i Mazurek przepytują Nawrockiego. My relacjonujemy to na żywo [SONDA]
Sobota będzie zdecydowanie najprzyjemniejszym dniem w nadchodzącym zestawieniu. Polska znajdzie się w zasięgu wyżu, co zagwarantuje nam niemal bezchmurne niebo w całym kraju. Modele usłonecznienia wskazują na rekordowe 11 do 13 godzin słońca, co w praktyce oznacza dzień bez ani jednej chmury.
Pierwszy dzień weekendu zapowiada się też niezwykle ciepło. Na zachodzie (Zielona Góra, Gorzów Wielkopolski) termometry wskażą nawet 19 st. C. W centrum i na południu kraju możemy liczyć na stabilne 16-18 st., a najchłodniej będzie na północy, gdzie powiew znad Bałtyku ograniczy wzrost temperatury do 10-12 st.
Opady w tym dniu praktycznie nie wystąpią, poza śladowymi ilościami na północnym zachodzie.
„Smutny widok przy piątku”. Diagnosta pokazał rzeczywistość po wprowadzeniu limitów
Zbliża się załamanie pogody
W niedzielę sytuacja zacznie się gwałtownie zmieniać. Od zachodu i południowego zachodu do kraju wkroczy aktywny front atmosferyczny. Podczas gdy wschód kraju wciąż będzie cieszył się słońcem i najwyższą w tym okresie temperaturą – w Małopolsce i na Podkarpaciu termometry mogą pokazać nawet 20 st. C – tak zachód zacznie tonąć w deszczu.
Prognozy opadów na niedzielę są alarmujące dla województw lubuskiego i dolnośląskiego. W okolicach Gorzowa Wielkopolskiego mogą spaść nawet 33 mm wody na metr kwadratowy, a pas od Szczecina po Jelenią Górę notować będzie opady rzędu 11-24 mm.
Wraz z deszczem przyjdzie ochłodzenie – na zachodzie temperatura spadnie do zaledwie 8-14 st.
Deszczowy początek tygodnia
Poniedziałek przyniesie kontynuację deszczowej aury, jednak front przesunie się w głąb kraju. Najmocniej padać będzie w pasie centralnym – od Pomorza Gdańskiego, przez Kujawy, aż po Górny Śląsk i Małopolskę. Prognozowane sumy opadów to od 11 mm w centrum do blisko 20 mm na północy.
Temperatura w poniedziałek wyrówna się w całym kraju, ale niestety na niskim poziomie. Maksymalnie odnotujemy od 8 st. C na północy i w rejonach podgórskich do 12-14 st. na krańcach zachodnich i wschodnich. Usłonecznienie będzie minimalne – w wielu regionach słońce nie przebije się przez gęste chmury ani na chwilę.