We wtorek rano poseł Witold Zembaczyński był gościem Jacka Prusinowskiego w Kanale Zero. Poseł Koalicji Obywatelskiej wyjaśnił na antenie, dlaczego całował logo własnej partii. – To był spontaniczny wybuch bardzo czułych emocji w stosunku do naszego sztandaru koalicyjnego, naszych wartości – mówił polityk. Poranna rozmowa dotyczyła m.in. Rosji, kwoty wolnej od podatku i ustawy medialnej.

- Poseł Witold Zembaczyński był gościem Jacka Prusinowskiego w Kanale Zero, gdzie wyjaśnił, dlaczego całował logo Koalicji Obywatelskiej podczas wywiadu w RMF FM.
- Polityk koalicji rządzącej tłumaczył także, dlaczego rząd nie wprowadził obiecanej wyższej kwoty wolnej od podatku.
- W dyskusji pojawiły się wątki dotyczące Rosji oraz kwestii obiektywizmu mediów publicznych.
– Całowanie logo Koalicji Obywatelskiej to był spontaniczny wybuch bardzo czułych emocji w stosunku do naszego sztandaru koalicyjnego, naszych wartości. Trzeba wierzyć w to, co się robi. Nie tylko to serce nosić w klapie, ale kierować się tym sercem w życiu – tłumaczył Zembaczyński.
To nawiązanie do ostatniej rozmowy Zembaczyńskiego z Tomaszem Terlikowskim w radiu RMF FM, gdzie ucałował logo Koalicji Obywatelskiej, które było przypięte do jego marynarki.
Zembaczyński pyta o Wiernikowską
Po pytaniu Jacka Prusinowskiego o rosnące ósmy miesiąc z rzędu bezrobocie w Polsce, poseł Zembaczyński zmienił temat. – Mam obowiązek moralny odnieść się do tego, co państwo publikowali w Kanale Zero. Ten materiał ocieplał wizerunek Rosji. Chodzi o materiał vlogerki Marii Wiernikowskiej, z tego co wiem, to nie wjechała (do Rosji – red.) na wizie dziennikarskiej, dlatego też nie uznaję tego materiału za materiał dziennikarski, tylko za prowokację – powiedział Witold Zembaczyński.
– Źle bym się czuł, gdybym w sposób jasny nie odciął się od metod vlogerskich czy pseudodziennikarskich – dodał polityk.
Zapytany przez Jacka Prusinowskiego, czy nie ma dyskomfortu współpracy z koalicjantami, którzy kilkadziesiąt lat temu wielbili Związek Radziecki, odpowiedział: – Jestem człowiekiem, który żyje tu i teraz. Tu i teraz rosyjscy zbrodniarze zabijają ludzi na wschodzie i zagrażają polskiemu bezpieczeństwu. Chciałbym zobaczyć na państwa kanałach materiały na te tematy, jak Putin zamraża ludzi w Rosji.
– Nie wiem, czy pan oglądał materiały Kanału Zero, ale jest wiele materiałów na ten temat, na przykład Arlety Bojke czy Marii Stepan – odpowiedział Jacek Prusinowski.
– Od 2022 r. sytuacja jest kompletnie inna i nikt z rozsądnych polskich polityków nie będzie ocieplał wizerunku Rosji. Rosja, która przeprowadza ataki hybrydowe w Polsce, dywersyjne. Jestem ciekawy, jak ta pani (Maria Wiernikowska – red.) by przeprowadziła swój reportaż, jak jej się tak podoba ten ruski mir, gdyby ten pociąg jednak wyleciał z torów. Mówię o dywersji na polskiej linii kolejowej – zastanawiał się poseł Zembaczyński na antenie Kanału Zero.
Polityk posłużył się metaforą o relacjach sąsiedzkich opisując swój stosunek do Rosji: – Gdyby ktoś z pana sąsiadów skrzywdził pana rodzinę, to by pan mu ręki nie podawał. Jeśli mój sąsiad zabija dzieci i synów mojego sąsiada, to ja nie będę u ręki podawał. I to jest moja postawa wobec Rosji.
Skonfrontowany z wypowiedzią prezydenta Bronisława Komorowskiego z 2010 r., w której Komorowski oskarżał prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o rusofobię, poseł Zembaczyński odpowiedział: – My dzisiaj kształtujemy w polskim parlamencie, z wielką przeszkodą, jaką czyni pan prezydent, przyszłość bezpieczeństwa Polski. Przyszłość tego bezpieczeństwa kształtuje się w oparciu o to, gdzie jesteśmy dzisiaj i gdzie będziemy jutro. Może pan przytoczyć masę cytatów, ale to nie zmienia faktu, że od tego czasu wiele rzeczy się wydarzyło. My nigdy przed Rosją nie klęczeliśmy, bo zawsze patrzyliśmy rozsądnie na politykę. Wspólnota mentalna między Kremlem a Grzegorzem Braunem jest oczywista.
Witold Zembaczyński o kwocie wolnej od podatku: zrobimy, ale później
W trakcie rozmowy został poruszony również temat kwoty wolnej od podatku. Poseł Zembaczyński o realizacji tej obietnicy wyborczej wypalił: – Zrobimy, ale później.
– Mogliśmy zrobić wyższą kwotę wolną od podatku, natomiast coś za coś. My postawiliśmy na dwa filary: to jest opieka zdrowotna, która potrzebowała kolejnych pieniędzy, dodatkowych 37 mld, i siły zbrojne, bezpieczeństwo. Jeżeli tutaj nie zapewnimy Polakom komfortu, to nie będzie już rozmowy o niczym – powiedział poseł Koalicji Obywatelskiej.
– Czyli pan poseł naprawdę powiedział, że Polacy mają komfort, jeśli chodzi o służbę zdrowia? – zapytał Jacek Prusinowski.
– To już sobie pan dopowiedział. Ja powiedziałem o dwóch filarach: o opiece zdrowotnej i o finansowaniu rozwoju sił zbrojnych. Tu są największe strumienie budżetowe – wyjaśnił polityk koalicji rządzącej.
Witold Zembaczyński o ustawie medialnej
Jacek Prusinowski przytoczył również wywiad z ministrą kultury Martą Cienkowską, jaki ukazał się w poniedziałek na portalu Zero.pl. Ministra kultury mówiła w nim o konieczności wprowadzenia ustawy medialnej. Redaktor zapytał, czy rząd zreformuje media publiczne.
– To jest niezbędne. Mieliśmy plan na to, który wymagał zwycięstwa w wyborach prezydenckich, to się nie powiodło. Więc oczekuję od pani minister planu alternatywnego. Za PiS telewizja niszczyła ludzi. Teraz jest diametralna różnica – mówił. Zapytany, czy teraz telewizja publiczna jest obiektywna, odpowiedział: – Oczywiście.
– Spółki musiały być postawione w stan likwidacji, bo dłużej tego ścieku Kurskiego nie można było emitować. To trzeba było przeciąć, obciąć tej hydrze łeb. Chwała ministrowi Sienkiewiczowi, że to zrobił – mówił Zembaczyński.
– Legalnie to zrobił? – zapytał Jacek Prusinowski. – Oczywiście, że tak – odpowiedział polityk.
Pojawiają się jednak wątpliwości dotyczące pluralizmu w mediach publicznych. Na pytanie Jacka Prusinowskiego, ilu posłów opozycji było zaproszonych do ostatnich trzydziestu programów TVP Info "Pytanie dnia", poseł Koalicji Obywatelskiej stwierdził: – Było zero.
– Był jeden – poinformował dziennikarz Kanału Zero.
