Pożar strawił magazyn firmy chemicznej we Włocławku (woj. kujawsko-pomorskie), w którym było 5 ton żywicy epoksydowej z utwardzaczem i 800 kg rozpuszczalników. Nikomu nie cię nie stało, ale z pobliskiego szpitala trzeba było ewakuować 30 pacjentów i pracowników. Służby apelowały do mieszkańców, by ze względu na toksyczne opary, pozamykali okna i pod żadnym pozorem nie zbliżali się do pogorzeliska.

- Ogień ogarnął halę o powierzchni około 400 m kw., sąsiadującą z trzema podobnymi halami – poinformowała rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej straży pożarnej w Toruniu.
- Palące się żywice i rozpuszczalniki spowodowały duże zadymienie w okolicy.
W chwili wybuchu pożaru hali w jej pomieszczeniu biurowym były trzy osoby, ale w porę opuściły obiekt.
Z pobliskiego szpitala ewakuowano 60 osób, z których 30 to personel placówki, a połowę stanowili pacjenci, w tym cztery osoby przebywające w szpitalu na leczeniu, a pozostałe to osoby, które przybyły na rehabilitację.
Strażakom udało się opanować po około godzinnej akcji gaśniczej opanować pożar, a ogień nie rozprzestrzenił się na budynki w sąsiedztwie. Jednak dogaszanie pożaru potrwa wiele godzin.
Włocławek. Pilny apel służb w sprawie pożaru hali
Jak podał portal Q4 Włocławek, by ugasić pożar, do akcji zadysponowano zastępy straży pożarnej z Komendy Miejskiej PSP we Włocławku i całego regionu. Łącznie na miejscu działa ich ponad 20.
Czytaj także: Polityczna burza w Wielkiej Brytanii. Premier podjął decyzję
W związku z pożarem alert wydało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.
„Uwaga! Pożar hali produkcyjnej we Włocławku ul. Barska. Duże zadymienie. Zamknij okna i drzwi. Jeżeli możesz zostań w domu. Nie zbliżaj się do miejsca akcji” - napisano w komunikacie. Alert został wysłany do odbiorców we Włocławku i powiecie włocławskim.
Władze Włocławka podały, że obecnie sytuacja w mieście nie stwarza zagrożenia dla bezpieczeństwa mieszkańców. Jak dodano w komunikacie, zgodnie z zaleceniem, które wysłano za pośrednictwem alertu RCB, w najbliższym czasie nie powinno się otwierać okien ani drzwi.
Służby podały, że był to już drugi tak poważny pożar tego typu w ostatnich dniach. W niedzielę zaczęła płonąć fabryka aerozoli w Charnowie koło Słupska.