Reklama

Wojsko operuje nad polskim niebem. Lotniska w Lublinie i Rzeszowie zamknięte

Reklama

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało w sobotę rano o aktywności lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, które wykonuje uderzenia na terytorium Ukrainy. W związku z tym podjęte zostały działania o charakterze prewencyjnym.

W związku z aktywnością Rosji poderwano polskie myśliwce.
W związku z aktywnością Rosji poderwano polskie myśliwce. (fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER / East News / Reporter)
  • Federacja Rosyjska atakuje na terytorium Ukrainy.
  • W związku z tym w polskiej przestrzeni powietrznej rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego.
  • Zamknięte zostały lotniska w Rzeszowie oraz w Lublinie.

Reklama

„Uwaga. W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na  terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej” – czytamy w komunikacie DORSZ na portalu X.

Prewencyjne ruchy polskich wojsk

„Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów. Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji” – dodano.


Reklama

W związku z operacjami na polskim niebie wstrzymana została praca lotnisk w Rzeszowie oraz w Lublinie. „W związku z koniecznością zapewnienia możliwości swobodnego działania lotnictwa wojskowego lotniska w Rzeszowie i Lublinie czasowo wstrzymały operacje lotnicze” – informuje na X Polska Agencja Żeglugi Powietrznej.


Reklama

 

Na stronie flightradar24 możemy zobaczyć, że nad wschodnią Polską w sobotni poranek krąży należący do NATO Airbus A330:


Reklama


Reklama

Polskie samoloty są regularnie podrywane

To kolejny komunikat tego typu opublikowany przez DORSZ tylko w ostatnich tygodniach. Polskie samoloty są regularnie podrywane z powodu działań Federacji Rosyjskiej na terenie Ukrainy.

Poprzednia taka sytuacja miała miejsce 3 lutego.


Reklama