Wiadomość zamknięta w butelce przez niemal siedem dekad czekała na swojego adresata. Dopiero przypadkowe odkrycie podczas prac budowlanych uruchomiło niezwykłe poszukiwania, które zakończyły się odnalezieniem autorki listu po... 68 latach.

- Wiadomość w butelce przeleżała w ziemi nad Renem aż 68 lat. Przypadkowo odnaleziono ją podczas robót budowlanych w pobliżu Oberwesel.
- List napisano na odwrocie menu ze statku „Drachenfels” z 1958 r. Autorka podała swój adres i liczyła na korespondencyjne znajomości.
- Po długich poszukiwaniach odnaleziono autorkę wiadomości. Dziś ma 90 lat.
Niezwykła historia rozegrała się w Niemczech. Wiadomość w butelce, która przez dziesięciolecia spoczywała w ziemi nad Renem, doprowadziła do odnalezienia swojej autorki. Okazało się, że list napisała dziś 90-letnia kobieta, która pod koniec lat 50. pracowała jako kucharka na statku kursującym między Koblencją a Moguncją.
Przypadkowe odkrycie rozpoczęło śledztwo
Butelkę odnaleziono w pobliżu Oberwesel podczas robót budowlanych. W środku znajdowała się wiadomość zapisana na odwrocie menu ze statku „Drachenfels” z 1958 r.
Autorka pozostawiła w liście swój adres i napisała, że marzy o nawiązaniu kontaktu z korespondencyjnymi przyjaciółmi. Przez dziesięciolecia nikt jednak nie natrafił na butelkę, dlatego wiadomość nigdy nie dotarła do odbiorcy.
Zmienione adresy i nazwiska utrudniły poszukiwania
Po odkryciu listu rozpoczęły się poszukiwania jego autorki. Zadanie okazało się znacznie trudniejsze, niż mogło się wydawać. W ciągu blisko 70 lat zmieniły się nazwy ulic, granice administracyjne, a część mieszkańców zmieniła nazwiska.
W odnalezieniu kobiety burmistrz Jan Zimmer korzystał z pomocy lokalnego urzędu meldunkowego. Ostatecznie przełom nastąpił, gdy skontaktowała się z nim córka autorki wiadomości.
– Jestem totalnie zaskoczony, że w ogóle kogoś znalazłem – przyznał burmistrz.
Jak się okazało, autorką wiadomości jest obecnie 90-letnia mieszkanka regionu Eifel. Kobieta nie pamięta już samego listu. Według relacji burmistrza w tamtych latach wrzucanie wiadomości w butelkach do Renu nie należało do rzadkości.
Choć autorka prawdopodobnie nigdy nie spodziewała się odpowiedzi, jej wiadomość po 68 latach ostatecznie dotarła do ludzi. Władze rozważają teraz wyeksponowanie niezwykłego znaleziska w miejskim muzeum lub w specjalnym miejscu nad brzegiem Renu.