W ciągu tygodnia rosyjscy żołnierze wystrzelili w kierunku Ukrainy prawie sto rakiet, ponad 1600 bomb lotniczych i blisko 1700 dronów - przekazał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Dodajmy, że w nocy z soboty na niedzielę Rosja zaatakowała kraj ośmioma rakietami i 136 dronami.

- Rosja intensyfikuje swoje działania w Ukrainie. Tylko w ostatnim tygodniu użyto ponad 2 tys. dronów i bomb.
- Prezydent Wołodymyr Zełenski zaapelował o skuteczną obronę przeciwlotniczą.
- Szczególnie poszkodowany w ostatnich dniach był Kijów, ale tam nie było ofiar śmiertelnych w ostatnim ataku. Jedna osoba zginęła natomiast w Charkowie.
„W sumie w ciągu tego tygodnia Rosjanie użyli przeciwko Ukrainie prawie 1700 dronów, ponad 1630 bomb lotniczych oraz 95 pocisków różnego typu, z czego ponad połowa to pociski balistyczne. Codziennie współpracujemy z partnerami, aby nasi żołnierze mieli środki do przeciwdziałania tym atakom” – napisał Zełenski w komunikatorze Telegram.
Prezydent zaznaczył, że należy udaremnić rosyjską strategię opartą na terrorze balistycznym, dlatego bardzo ważne jest, aby dostawy systemów przeciwrakietowych docierały na czas. Dodał, że każda rakieta przechwytująca pomaga obecnie ratować życie ludzi, o ile znajduje się w ukraińskich systemach obrony przeciwlotniczej, a nie w magazynach partnerów.
„Wszystkie niezbędne służby są na miejscu uderzenia drona bojowego w budynki mieszkalne w Charkowie. Niestety, jedna osoba zginęła, a dziewięć zostało rannych, w tym dwoje dzieci. Składam kondolencje rodzinom i bliskim ofiar” – przekazał.
Zełenski go odwołał i „szybko zrozumiał swój błąd”. Prezydentowi rośnie nowy rywal?
Według Zełenskiego w nocy z sobotę na niedzielę Rosjanie wystrzelili w kierunku Ukrainy osiem rakiet i 136 dronów różnych typów. Atakom poddano obwody chersoński, doniecki, dniepropietrowski, charkowski, sumski, odeski, mikołajowski, zaporoski, czernihowski oraz Kijów. Stolica została zaatakowana pociskiem balistycznym, w wyniku czego trzy osoby zostały ranne – stwierdził prezydent.
Nocny atak na Kijów
Wcześniej władze stolicy Ukrainy nie informowały o poszkodowanych w ostatnim ataku. Według mera miasta Witalija Kliczki spadające odłamki wywołały pożary w co najmniej trzech dzielnicach miasta.
Ukraińskie siły powietrzne, których komunikat cytuje Reuters, podały, że alarm powietrzny związany z atakiem rosyjskiej armii trwał ok. 50 minut. Nie przekazano informacji o możliwych ofiarach.
Zgodnie z komunikatem mera Kijowa jeden z pożarów wybuchł na dwóch kondygnacjach wielopiętrowego bloku mieszkalnego w centralnej części miasta. Reuters przywołał też doniesienia nieoficjalnych kanałów internetowych, które pokazały pożary w różnych rejonach Kijowa.
Agencja przypomniała też wypowiedź prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z piątku, kiedy ostrzegł, że „w ciągu najbliższych 48 godzin prawdopodobne są nowe ataki rosyjskie”.
Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha przekazał tydzień temu, 19 lipca, że w przeprowadzonym wówczas nocnym ataku na Kijów Rosja użyła 41 rakiet balistycznych – najwięcej od 2022 r., czyli od początku inwazji na pełną skalę.