
„Wygląda na to, że w Moskwie gwiazdka przyszła w tym roku wyjątkowo wcześnie”, „Ludzie Brauna i sam Braun pachną Rosją” – obóz rządzący atakuje prezydenta Karola Nawrockiego w związku z zaplanowanym na wtorek posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Poszło o zaproszenie na RBN polityków Konfederacji Korony Polskiej.
- „Panie Prezydencie. Jestem przeciwny zapraszaniu Brauna na posiedzenie RBN. Lepiej, żeby Putin nie wiedział, o czym rozmawiamy” – napisał w mediach społecznościowych marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
- W odpowiedzi na wątpliwości w sprawie zaproszenia na obrady przedstawicieli Konfederacji Korony Polskiej rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz odpowiada: „Jeśli rządząca od trzech lat koalicja ma jakiekolwiek wątpliwości co do obecności niektórych posłów na RBN, to powinna zmienić obowiązujące prawo”.
Prezydent Karol Nawrocki zwołał niejawne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego na wtorek, 3 listopada. Jak przekazał Bartosz Grodecki, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, tematem rozmów ma być budowa stałej bazy wojsk Stanów Zjednoczonych w Polsce oraz rosnąca eskalacja ze strony Rosji.
W obradach wezmą marszałkowie Sejmu i Senatu, premier i najważniejsi ministrowie. Z obozu rządzącego dochodzą jednak głosy sceptycyzmu. Wszystko przez zaproszenie do udziału w obradach przedstawicieli koła parlamentarnego Konfederacji Korony Polskiej.
Czytaj również: Awantura o ludzi Brauna w RBN. Sikorski nie chce „ruskich onuc”
Co planuje prezydent? „Lepiej, żeby Putin nie wiedział, o czym rozmawiamy”
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zażądał w czwartek wykluczenia z posiedzenia przedstawicieli tego ugrupowania. „Panie Prezydencie. Jestem przeciwny zapraszaniu Brauna na posiedzenie RBN. Lepiej, żeby Putin nie wiedział, o czym rozmawiamy” – napisał Czarzasty w serwisie X.
Później podczas konferencji prasowej w Sejmie zasugerował, że w związku z obecnością polityków Korony przedstawiciele rządu mogą zdecydować o nie przekazaniu żadnych tajnych danych.
– Wygląda na to, że w Moskwie gwiazdka przyszła w tym roku wyjątkowo wcześnie. dziadek mróz Nawrocki i jego śnieżynka Braun dają Kremlowi powody do radości – mówi Zero.pl poseł Koalicji Obywatelskiej Krystian Łuczak. – Otoczenie Brauna sprzeciwia się pomocy Ukrainie, mówi o „cudzej wojnie”. Tymczasem podczas posiedzenia RBN mają być omawiane między innymi kwestie bezpieczeństwa – oburza się Łuczak.
Według posła KO, prezydent „dobrze odnajduje się w politycznym ringu”, ale w sprawach bezpieczeństwa Polski „powinien stać w jednym narożniku z rządem”. – Nie wolno wykorzystywać bezpieczeństwa państwa do budowania partyjnych sojuszy. Tu potrzebne są współpraca, ochrona informacji i troska o polską rację stanu – kwituje Łuczak.
Leśkiewicz: Jeśli koalicja ma wątpliwości, niech zmieni prawo
Do krytyki obozu rządzącego w sprawie udziału przedstawicieli Konfederacji Korony Polskiej w posiedzeniu RBN odniósł się w serwisie X rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. „Każdy poseł posiada na mocy obowiązujących przepisów prawa dostęp do informacji niejawnych o klauzuli tajne. Dobrym zwyczajem stosowanym od lat jest zapraszanie na posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego przewodniczych klubów i kół parlamentarnych” - napisał rzecznik prezydenta.
Podkreślił, że jeśli „rządząca od trzech lat koalicja ma jakiekolwiek wątpliwości co do obecności niektórych posłów na RBN, to powinna zmienić obowiązujące prawo”. „Mają większość sejmową do tego, by takie zmiany przeprowadzić, zamiast rozkręcać kolejny propagandowy teatr” - dodał.
– Uważam, że to bardzo dobrze, iż pan prezydent zwołuje Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Pokazuje, że jest aktywnie zaangażowany w budowanie bezpieczeństwa, utrzymywanie relacji z parlamentem – ucina Rafał Bochenek, rzecznik Prawa i Sprawiedliwości. Potwierdza, że w posiedzeniu RBN weźmie udział szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak.
– Nieformalne kanały niestety są bardzo często blokowane przez rządzących, a na posiedzeniach Rady Bezpieczeństwa Narodowego nie mogą kuglować, dezinformować, czy nie przekazywać informacji w tym blokować inicjatyw, projektów czy stanowisk dotyczących bezpieczeństwa – przekonuje Bochenek.
Czytaj również: To nie Hołownia ma być przyszłym przewodniczącym Polski 2050. Potrzeba tylko wyborów
„Największe wątpliwości mam co do pana marszałka Czarzastego”
– Prezydent wykorzystuje te spotkania raczej na potrzeby bieżących konfliktów politycznych – przekonuje w rozmowie z Zero.pl Łukasz Michnik, rzecznik Lewicy. – Na przykład po to, by uderzać w marszałka Czarzastego i wyciągać historie, które okazały się niczym niepodpartymi, grubymi nićmi szytymi plotkami – przekonuje.
Polityk Lewicy, pytany dalej o zapowiadaną obecność przedstawicieli Konfederacji Korony Polskiej na posiedzeniu RBN, podkreśla, że pismo marszałka Włodzimierza czarzastego „jest jasne i stanowcze”. – Uważa on, że w obradach rady nie powinni brać udziału ludzie Grzegorza Brauna. Przedstawiciele tego środowiska regularnie powtarzają, że to Ukraina wywołała wojnę. Mówiąc wprost: ludzie Brauna i sam Braun pachną Rosją – ucina Łukasz Michnik.
– To Pan Prezydent decyduje, kto będzie uczestnikiem tych posiedzeń. My jesteśmy tam gośćmi i będziemy uczestniczyć w charakterze gości na równych zasadach z innymi przedstawicielami klubów – tak na pytanie o Konfederację Korony Polskiej odpowiada Rafał Bochenek.
– Ja największe wątpliwości mam co do pana marszałka Czarzastego. Jego proweniencja, różnego rodzaju kontakty prorosyjskie czy doświadczenia komunistyczne również rodzą wątpliwości i to od momentu, kiedy został marszałkiem – ocenia.
Czytaj również: Prezes PiS o wyjściu z UE. Jest odpowiedź Tuska i Sikorskiego
„Sojusznicy z NATO też czytają listy obecności”
– Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest na mocy artykułu 135 konstytucji organem doradczym prezydenta w sprawach bezpieczeństwa państwa – podkreśla w rozmowie z Zero.pl polityk jednego z ugrupowań obozu władzy.
– Tymczasem w lutym zrobiono z niej salę rozpraw nad przeszłością marszałka Sejmu. Obawiam się powtórki tego przedstawienia pod nowym tytułem – komentuje.
Jak dalej podkreśla, odpowiedzialność za to, kto usłyszy rozmowę o amerykańskiej bazie, spoczywa wyłącznie na prezydencie. – Poseł Skalik jako jedyny w Sejmie zagłosował przeciwko uchwale potępiającej rosyjskie drony nad Polską i wielokrotnie kwestionował rosyjskie zbrodnie, m.in. w Buczy. Amerykanie oraz nasi Sojusznicy z NATO też czytają listy obecności – zauważa.
Może zainteresuje Cię również:

