Reklama
Reklama
Reklama

Zmasowany atak Rosji na Kijów. Polska poderwała lotnictwo wojskowe

Rosyjskie siły przeprowadziły nad ranem zmasowany atak rakietowo-dronowy na Kijów oraz inne regiony Ukrainy. W związku z działaniami prowadzonymi w pobliżu polskiej granicy Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych uruchomiło procedury bezpieczeństwa, podnosząc gotowość systemów obronnych i kierując do działań lotnictwo wojskowe.

white-92
Zmasowany atak Rosji na Kijów. Polska poderwała lotnictwo wojskowe. (fot. Shutterstock)
  • Rosja przeprowadziła nad ranem zmasowany atak rakietowo-dronowy na Kijów i inne regiony Ukrainy.
  • W związku z sytuacją przy granicy z Ukrainą Polska uruchomiła procedury ochrony przestrzeni powietrznej.
  • Dowództwo Operacyjne poinformowało później o zakończeniu operacji. Nie odnotowano naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.

Nad ukraińską stolicą przez wiele godzin rozlegały się eksplozje, a nad miastem unosiły się gęste kłęby dymu. Według władz Kijowa uszkodzonych zostało kilka budynków mieszkalnych, a w różnych częściach miasta wybuchły pożary.

Burmistrz Kijowa Witalij Kliczko poinformował, że ogień objął m.in. dziewięciopiętrowy blok mieszkalny, prawdopodobnie po upadku szczątków zestrzelonego drona. Do dużego pożaru doszło również w dzielnicy Podił. W dzielnicy Obołon płonęły samochody uszkodzone przez spadające odłamki, a kolejne ogniska pożarów pojawiły się w pobliżu zabudowy mieszkalnej i przedszkola.

Piekło liberałów. „Jesteśmy wściekli, bo lud nas nie słucha”

Reklama
Reklama

Rosyjskie uderzenia objęły także obwód charkowski

Szczególnie poważne zniszczenia odnotowano w 24-piętrowym wieżowcu mieszkalnym. Według wstępnych informacji część mieszkańców mogła zostać uwięziona pod gruzami. Władze miasta przekazały także, że co najmniej dwie osoby zostały ranne.

W związku z alarmami przeciwlotniczymi tysiące mieszkańców Kijowa schroniły się na stacjach metra oraz w innych miejscach ochronnych. Władze apelowały o pozostawanie w schronach do odwołania alarmu.

Ataki objęły również inne regiony Ukrainy. Gubernator obwodu charkowskiego Ołeh Syniehubow poinformował, że w wyniku nocnych rosyjskich uderzeń rannych zostało co najmniej sześć osób, w tym 11-letnia dziewczynka.

Chrups, chrups. Kto zżera polską politykę?

Reklama
Reklama

Polska poderwała lotnictwo wojskowe po ataku na Ukrainę

W obliczu nasilonych działań wojennych za wschodnią granicą Polski Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych uruchomiło nad ranem polskie i sojusznicze procedury ochrony przestrzeni powietrznej.

Do działań skierowano lotnictwo wojskowe, a naziemne systemy obrony przeciwlotniczej i rozpoznania radiolokacyjnego zostały postawione w stan podwyższonej gotowości.

We wtorek rano wojsko poinformowało o zakończeniu operowania lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. Podkreślono, że nie doszło do naruszenia granic powietrznych Rzeczypospolitej Polskiej. Systemy obronne wróciły do standardowego trybu działania.

Dowództwo podziękowało za wsparcie sojuszniczemu NATO Air Command oraz lotnictwu wojskowemu Francji i Holandii. Jednocześnie zapewniono, że polskie wojsko na bieżąco monitoruje sytuację na Ukrainie i pozostaje w pełnej gotowości do ochrony polskiej przestrzeni powietrznej.

Wtorkowy atak nastąpił po wcześniejszych ostrzeżeniach władz rosyjskich o planowanych uderzeniach na cele wojskowe i ośrodki decyzyjne w Kijowie. Dzień wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski apelował do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności i reagowanie na sygnały alarmowe, ostrzegając przed możliwością kolejnego zmasowanego ataku.

Źródła: Zero.pl, PAP
Reklama
Reklama