– Słowa te przypominają narrację anonimowych nienawistników z czeluści mediów społecznościowych – tak wypowiedzi szefowej KRS komentuje dla Zero.pl były minister sprawiedliwości Adam Bodnar. Dagmara Pawełczyk-Woicka w ostrych słowach oceniła działalność senatora KO.

- Adam Bodnar przekazał specjalne oświadczenie redakcji Zero.pl. Były minister odniósł się w nim do słów szefowej KRS Dagmary Pawełczyk-Woickiej.
- Zadeklarował także, że naprawa wymiaru sprawiedliwości musi opierać się na Konstytucji RP i prawie unijnym.
- Senator KO skrytykował obecny skład KRS. Podkreśla, że organ ten nie spełnia norm europejskich.
„Nie jesteśmy sędziami pałacowymi”. Rzeczniczka „Iustitii” odpowiada szefowej KRS
We wtorek opublikowaliśmy w Zero.pl obszerny wywiad z przewodniczącą Krajowej Rady Sądownictwa Dagmarą Pawełczyk-Woicką. Podczas rozmowy z Patrykiem Słowikiem i Markiem Mikołajczykiem szefowa KRS odniosła się m.in. do działalności Adama Bodnara.
– To człowiek, który nie ma nic ciekawego do powiedzenia (…) nie miał i nie ma żadnych pomysłów. Opowiadał najpierw, jakim to jest człowiekiem dialogu, a dialog dla niego jest tylko wtedy, gdy on mówi, a inni słuchają – mówiła Pawełczyk-Woicka.
Szefowa KRS zarzuciła także byłemu ministrowi sprawiedliwości, że jego pomysły są inspirowane z kręgów poza Polską.
– Może ze wschodu, może z zachodu. To taka opcja myślenia lewicowego z elementami totalitaryzmu wręcz. (…) Nie wiem, czy to w interesie Rosji, czy pseudointelektualistów, którzy chcą nam nowy świat bez żadnych wartości budować. Powinny być jakieś służby państwowe, które by to przeanalizowały i ustaliły, od kogo pochodzi inspiracja – oświadczyła przewodnicząca.
Wielka zmiana w szkołach. Jest decyzja ws. edukacji zdrowotnej
„Narracja anonimowych nienawistników”
Adam Bodnar odpowiedział na powyższe zarzuty.
„Pani sędzia wskazuje na „hipotezę do sprawdzenia” – próbuje insynuować mi, ale też sędziom walczącym o standardy konstytucyjne, działania na rzecz obcych państw. Sugeruje konieczność aktywności ze strony kontrwywiadu. Te słowa padają ze strony osoby pełniącej zaszczytną funkcję sędziego, zobowiązanej do powściągliwości w opiniach i komentarzach. Tymczasem przypominają one raczej narrację anonimowych nienawistników z czeluści mediów społecznościowych” – ocenił były minister sprawiedliwości.
I przypomniał: „były sędzia i dawny dyrektor w upolitycznionej KRS ukrywa się przed polskim wymiarem sprawiedliwości na Białorusi oraz udziela się w białoruskich mediach”, a „były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro korzysta z azylu politycznego u polityka uznawanego za jednego z najbliższych sojuszników Putina w Unii Europejskiej”.
Zgoda w jednej kwestii, ale...
Adam Bodnar zadeklarował jednak, że w jednej kwestii zgadza się z Pawełczyk-Woicką. „Dialog na temat kondycji wymiaru sprawiedliwości jest istotny z punktu widzenia interesu Polski oraz jej obywateli” - podkreślił.
Zastrzegł jednak, że prowadzenie „realnego dialogu” możliwe jest tylko, gdy „naprawa wymiaru sprawiedliwości” będzie oparta na „poszanowaniu Konstytucji RP, prawa Unii Europejskiej oraz ratyfikowanych przez Polskę umów międzynarodowych”.
Senator nie miał jednak pewności, „czy jakikolwiek dialog z sędzią Dagmarą Pawełczyk-Woicką ma służyć rzeczywiście naprawie Rzeczypospolitej, czy też wyłącznie obronie i zachowaniu zaszczytów, awansów i przywilejów, które przypadły w udziale Pani Sędzi oraz środowisku jej koleżanek i kolegów w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości”.
„Z ubolewaniem stwierdzam, że obecna Krajowa Rada Sądownictwa, kierowana przez Panią Sędzię, nie spełnia ani standardów konstytucyjnych, ani europejskich” – podkreślił Adam Bodnar i dodał, że KRS została „zawłaszczona” przez Prawo i Sprawiedliwość, które „stworzyło mechanizm kontroli nad procedurą nominacyjną dla sędziów”.
„Niestety oddala to Polskę od Unii Europejskiej, a obywateli od realizacji marzenia o niezależnych sądach” – podsumował Bodnar.
