Reklama

Wysoki rangą funkcjonariusz SG zatrzymany. Chodzi o handel ludźmi

Reklama

Wysoko postawiony funkcjonariusz Straży Granicznej został aresztowany w związku ze śledztwem dotyczącym handlu ludźmi i nielegalnego zatrudniania cudzoziemców. Prokuratura zarzuca mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która wykorzystywała obcokrajowców do pracy w Polsce.

SG
Funkcjonariusz zatrzymany. Miał dostęp do baz danych Straży Granicznej. (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Funkcjonariusz Straży Granicznej został aresztowany pod zarzutem udziału w grupie zajmującej się handlem ludźmi i nielegalnym zatrudnianiem cudzoziemców.
  • Śledczy zatrzymali łącznie dziewięć osób, a sprawa może dotyczyć nawet 150 pokrzywdzonych.
  • Postępowanie jest w toku i niewykluczone są kolejne zatrzymania.

Reklama

Funkcjonariusz Komendy Głównej Straży Granicznej Marcin B. został zatrzymany i tymczasowo aresztowany na trzy miesiące w związku ze śledztwem dotyczącym handlu ludźmi oraz nielegalnego zatrudniania cudzoziemców. Informację podało Radio Zet.

Zatrzymanie jest efektem działań śledczych prowadzonych pod nadzorem Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach.

W ramach postępowania rozbito zorganizowaną grupę przestępczą, która miała czerpać zyski z procederu handlu ludźmi oraz ułatwiania cudzoziemcom nielegalnego pobytu w Polsce.


Reklama

W sprawie zatrzymano łącznie dziewięć osób – sześciu Polaków i trzech obywateli Gruzji. Usłyszeli oni 19 zarzutów, w tym dotyczących handlu ludźmi.


Reklama

Sąd wysłał do aresztu

Sąd, na wniosek prokuratury, zastosował tymczasowy areszt wobec dwóch osób, w tym funkcjonariusza Straży Granicznej. Wobec pozostałych podejrzanych zastosowano dozór policyjny oraz poręczenia majątkowe sięgające od 2 tys. do 500 tys. zł.

Marcin B. miał dostęp do baz SG

Z ustaleń śledczych wynika, że grupa werbowała cudzoziemców zarówno w Polsce, jak i za granicą, a następnie organizowała im pobyt i pracę. Według prokuratury ofiary były wprowadzane w błąd co do warunków zatrudnienia i zakresu opieki zdrowotnej. Często odbierano im paszporty i inne dokumenty, a także pozbawiano wynagrodzenia, co uniemożliwiało zmianę pracy lub powrót do kraju.


Reklama

Wśród pokrzywdzonych znaleźli się m.in. obywatele Azerbejdżanu, Gruzji, Indii, Ukrainy i Białorusi. Śledczy szacują, że proceder mógł objąć około 150 osób, choć liczba ta może wzrosnąć wraz z dalszymi ustaleniami. W toku postępowania zabezpieczono ponad 400 tys. zł pochodzących z działalności grupy.


Reklama

Minister reaguje na aferę w Siedlcach. „Próba przeniesienia odpowiedzialności”

Jak wynika z nieoficjalnych informacji, Marcin B. pełnił służbę w zarządzie do spraw cudzoziemców i miał dostęp do baz danych Straży Granicznej. Według źródeł ze służb mógł wykorzystywać te informacje na potrzeby działalności przestępczej.

To nie jedyny funkcjonariusz zamieszany w sprawę. Biuro Spraw Wewnętrznych Straży Granicznej zgromadziło materiał dowodowy, który doprowadził do zatrzymania dwóch funkcjonariuszy podejrzewanych o przekroczenie uprawnień w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych. Obaj zostali zawieszeni w czynnościach.


Reklama

Śledztwo w sprawie ma charakter rozwojowy.

 


Reklama