Reklama
Reklama
Reklama

Lewica zagłosuje przeciw Trzaskowskiemu, ale skończy się na „kwasie”. Tłumaczymy dlaczego

Warszawscy radni Nowej Lewicy zagłosują dziś przeciw absolutorium dla prezydenta stolicy. – Rafał Trzaskowski jest politykiem klasy ogólnopolskiej, więc jest troszkę tego kwasu – mówi nam ważny polityk tej partii. Jednocześnie tłumaczy, dlaczego ów „kwas” nie rozleje się na politykę krajową.

Afera w Szpitalu Południowym. Lewica przeciw Trzaskowskiemu na Radzie Warszawy.
Afera w Szpitalu Południowym. Lewica przeciw Trzaskowskiemu na Radzie Warszawy. (fot. Radek Pietruszka / PAP)
  • Podczas czwartkowej Rady Warszawy Nowa Lewica zagłosuje przeciw absolutorium dla Rafała Trzaskowskiego.
  • Zapowiedź wywołała niesmak części działaczy Koalicji Obywatelskiej.
  • W nieoficjalnych rozmowach politycy Nowej Lewicy przyznają, że sprawa nie pozostaje bez znaczenia dla relacji z koalicjantem na szczeblu krajowym. Jednocześnie tłumaczą, dlaczego konflikt z KO nie eskaluje przez włodarza Warszawy.

Rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik potwierdził w środę, że warszawscy radni partii podjęli decyzję o głosowaniu przeciw absolutorium dla prezydenta Rafała Trzaskowskiego. – Ponosi odpowiedzialność za zarządzanie szpitalami w Warszawie – argumentował w wywiadzie dla Polsat News. Michnik tłumaczył, że według radnych Trzaskowski nie wywiązał się ze swoich obowiązków kontrolnych. To nawiązanie do Afery w Szpitalu Południowym ujawnionej przez Zero.pl.

Sesja Rady Warszawy NA ŻYWO. Absolutorium dla Trzaskowskiego, dyskusja o aferze w Szpitalu Południowym

– Jeżeli chodzi o postawę Lewicy wobec Rafała Trzaskowskiego, traktuję to jako duży błąd polityczny – powiedział goszczący w tym samym programie Mariusz Witczak z Koalicji Obywatelskiej. Decyzję radnych nazwał „tanią okazją” do uderzania w osobę, która zaangażowała się w wyjaśnienie afery.

Reklama
Reklama

Votum nieufności wobec Trzaskowskiego? „Sprawa warszawska”

Co na to kierownictwo Nowej Lewicy? W rozmowie z Zero.pl przewodniczący ugrupowania Włodzimierz Czarzasty rzucił krótko: – Proszę pytać polityków z Warszawy. Wiceprzewodnicząca klubu parlamentarnego Lewicy Daria Gosek-Popiołek odpowiedziała analogicznie. Odesłała nas do lokalnych struktur.

Od jednej z lewicowych polityczek usłyszeliśmy jednak, że decyzja o sprzeciwie wobec Trzaskowskiego nie będzie miała przełożenia na układy krajowe. „Samorząd rządzi się swoimi prawami” – przekazała w wiadomości tekstowej.

– To jest sprawa warszawska – powiedział nam Łukasz Michnik. – Kwestia głosowania nad absolutorium oczywiście nie przekłada się na politykę krajową – zaznaczył. Przekonywał, że radni Nowej Lewicy mają prawo do autonomicznych decyzji, o których zresztą sami informują na konferencjach prasowych.

Reklama
Reklama

W nieoficjalnych rozmowach politycy wychodzą poza oficjalny przekaz. Mówią o pretensjach zarówno wobec Trzaskowskiego, jak i całej KO.

Kolejne śledztwo w sprawie Szpitala Południowego. Chodzi o podrobienie kart zgonu

Bez konsekwencji, bo Trzaskowski „nie będzie już prezydentem: ani Warszawy, ani niczego”

– Rafał Trzaskowski jest politykiem klasy ogólnopolskiej, więc jest troszkę tego kwasu – i to widać w różnych programach – słyszymy od ważnego polityka Nowej Lewicy.

– Jest trochę kwasu, są spięcia w programach publicystycznych o tę sprawę, więc na jakiś czas zostawi to niesmak – dodaje. Dalej tłumaczy jednak, dlaczego czerwona kartka lewicy dla Trzaskowskiego nie będzie miała przełożenia na politykę krajową:

Reklama
Reklama

Jeśli chodzi o koalicję, to Trzaskowski nie jest ulubieńcem Donalda Tuska. Nie jest tak, że są partnerami w dyskusjach o polityce ogólnokrajowej. To nie jest tak, że to wpłynie na ich relacje. Nie zepsuje to koalicji.

„Trzaskowski nie będzie już prezydentem: ani Warszawy, ani niczego. Tusk już raczej stracił do niego serce, bo obwinia go o przegrane wybory i że nie może w związku z tym realizować wszystkich planów rządu” – czytamy w SMS-ie od prominentnej polityczki Nowej Lewicy.

„PiS nie zmądrzał po Karczewskim, Witek, Cieszyńskim”. Lewica pyta o KO

„Liczymy na ferment intelektualny i wdrożenie propozycji Lewicy co do reformy systemowej ochrony zdrowia i szybkich działań uszczelniających system i zapobiegających patologiom” – napisała w SMS-ie do Zero.pl wiceprzewodnicząca klubu parlamentarnego Lewicy Anita Kucharska-Dziedzic.

Posłanka wyraźnie dystansuje się od działań KO w walce z patologiami.

Reklama
Reklama

„Liczymy, że i KO, i cała klasa polityczna nie będzie mądra po szkodzie. PiS nie zmądrzał po Karczewskim, Witek, Cieszyńskim, zakładamy, że u naszych partnerów koalicyjnych będą inne standardy” – podkreśliła.

Afera w Szpitalu Południowym

Seria publikacji Zero.pl doprowadziła do jednej z najpoważniejszych debat o funkcjonowaniu warszawskiej służby zdrowia w ostatnich latach. 15 czerwca dziennikarz Patryk Słowik ujawnił, że 28-letni lekarz i radny KO Dawid Kacprzyk, mimo braku specjalizacji, zarobił w ciągu roku ponad 1,6 mln zł. Wobec pojawiających się pytań o to, w jaki sposób udało mu się zdobyć taki majątek, Kacprzyk odszedł z KO.

Afera w Szpitalu Południowym. Kalendarium wydarzeń

Kolejne publikacje Zero.pl artykuły ujawniły jednak poważne nieprawidłowości w SOR-ze Warszawskiego Szpitala Południowego, którym de facto miał kierować właśnie młody polityk KO. Chodzi m.in. o podejrzenie istnienia specjalnych przywilejów w szpitalu dla pacjentów z legitymacją partyjną.

Reklama
Reklama

19 czerwca prezydent Rafał Trzaskowski przyznał, że doszło do niedopuszczalnych zdarzeń. Miasto odwołało zarząd szpitala. Powołano również radę nadzorczą w nowym składzie

23 czerwca afera wybuchła z nową siłą. Były ordynator chirurgii dr Emil Jędrzejewski w rozmowie z Krzysztofem Stanowskim w Kanale Zero opowiedział o podejrzeniach popełnienia poważnych błędów organizacyjnych i medycznych w SOR-ze Warszawskiego Szpitala Południowego. Sprawą zajmuje się prokuratura.

Reklama
Reklama