Reklama
Reklama
Reklama

Afera w Szpitalu Południowym. Kalendarium wydarzeń

Warszawski Szpital Południowy jeszcze do niedawna jawił się jako nowoczesna placówka medyczna. Seria publikacji portalu Zero.pl autorstwa naszych dziennikarzy, Patryka Słowika i Jakuba Styczyńskiego, ujawniła kulisy funkcjonowania Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz rolę młodego lekarza i samorządowca Dawida Kacprzyka. Warto uporządkować dotychczasowe ustalenia.

white-98
Afera w Szpitalu Południowym. Kalendarium wydarzeń. (fot. Shutterstock)
  • Seria publikacji Zero.pl ujawnia kulisy funkcjonowania SOR-u w Szpitalu Południowym, w tym zarzuty o uprzywilejowane traktowanie polityków i istnienie „salonu VIP”.
  • W centrum sprawy znalazł się Dawid Kacprzyk – młody lekarz i radny KO – oraz sygnały o nieprawidłowościach zgłaszane wcześniej władzom miasta przez sygnalistę.
  • Konferencja Rafała Trzaskowskiego i kolejne decyzje kadrowe ratusza uruchomiły audyty, kontrole NIK i prokuratorskie postępowania w sprawie funkcjonowania szpitala.

Afera zaczęła się od wymiaru politycznego. Według ustaleń naszych dziennikarzy w Szpitalu Południowym funkcjonował pokoik VIP, z którego korzystali działacze koalicji rządzącej. Z kolei, pierwsze skrzypce w miejskiej jednostce szpitalnej, grał Dawid Kacprzyk, szef SOR-u bez odpowiedniej specjalizacji oraz radny Koalicji Obywatelskiej.

Z czasem pojawiały się kolejne informacje dotyczące uprzywilejowanego traktowania polityków, złego zarządzania placówką i wcześniejszych sygnałów ostrzegawczych kierowanych do władz miasta.

Arłukowicz o Kacprzyku: Rekomendowałem go jako młodego człowieka

Reklama
Reklama

Czerwiec–lipiec 2025. Pierwsze alarmy

Według ustaleń Zero.pl już w czerwcu 2025 r. dr Emil Jędrzejewski, ordynator chirurgii Szpitala Południowego, miał informować zarząd placówki oraz radę nadzorczą o nieprawidłowościach związanych z funkcjonowaniem SOR-u i działalnością Dawida Kacprzyka.

Miesiąc później, 19 lipca 2025 r., podobne informacje miały trafić bezpośrednio do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego za pośrednictwem komunikatora internetowego. Z ustaleń dziennikarzy Zero.pl wynika, że ostrzeżenia dotyczyły zarówno sposobu zarządzania oddziałem, jak i konkretnych decyzji organizacyjnych.

Prezydent miasta poprosił dr Emila Jędrzejewskiego o sporządzenie oraz przekazanie notatki z informacjami o nieprawidłowościach. Lekarz-sygnalista dokument wysłał do Ratusza niedługo po wymianie wiadomości z Rafałem Trzaskowskim.

Przewodnik po aferze w Szpitalu Południowym. O co chodzi w sprawie Dawida Kacprzyka?

Reklama
Reklama

Jesień 2025. Zwolnienie sygnalisty

Dwa miesiące po przekazaniu informacji władzom Warszawy ordynator chirurgii stracił pracę. Ta okoliczność stała się jednym z najważniejszych wątków późniejszych publikacji Zero.pl. Dziennikarze wskazywali, że lekarz pełnił rolę sygnalisty, który próbował zwrócić uwagę na problemy występujące w szpitalu.

Dr Jędrzejewski twierdził, że mogło mieć związek z uprzywilejowaną pozycją Kacprzyka w Ratuszu.

Czerwiec 2026. Początek afery

Punktem zwrotnym okazała się publikacja dotycząca majątku Dawida Kacprzyka. Zero.pl opisało działalność 28-letniego lekarza, który nie posiadał jeszcze specjalizacji, a mimo to wykazał dochód przekraczający 1,6 mln zł w ciągu jednego roku.

Według ustaleń naszego portalu część tego wyniku miała być związana z liczbą dyżurów pełnionych w różnych placówkach medycznych.

Reklama
Reklama

Artykuł wywołał ogromne zainteresowanie opinii publicznej i skierował uwagę mediów na funkcjonowanie Szpitala Południowego.

15 czerwca 2026. Rezygnacja z członkostwa w KO

W atmosferze narastających pytań Dawid Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej. Nie zakończyło to jednak zainteresowania sprawą. Wręcz przeciwnie – kolejne publikacje zaczęły ujawniać nowe szczegóły dotyczące nieprawidłowego funkcjonowania szpitalnego SOR-u.

17 czerwca 2026. „Salonik VIP” i szybka ścieżka

Najgłośniejszy materiał opublikowany przez Patryka Słowika dotyczył istnienia nieformalnego systemu obsługi polityków Koalicji Obywatelskiej oraz członków ich rodzin. Według relacji pracowników szpitala osoby te miały być przyjmowane niemal natychmiast, bez wielogodzinnego oczekiwania charakterystycznego dla zwykłych pacjentów SOR-u.

Patryk Słowik opublikował w artykule dokumentację fotograficzną z pomieszczeniem, gdzie politycy korzystali z przyśpieszonych świadczeń medycznych.

Reklama
Reklama

Publikacja opisywała również funkcjonowanie specjalnego pomieszczenia określanego jako „salonik VIP”. Według ustaleń dziennikarza politycy i ich bliscy mogli tam oczekiwać na wyniki badań, z dala od ogólnodostępnej poczekalni.

Artykuł zawierał także informacje o wykonywaniu rozbudowanych pakietów badań diagnostycznych, które – zdaniem rozmówców portalu – wykraczały poza standardową praktykę medycyny ratunkowej.

18 czerwca 2026. Nerwowe reakcje w szpitalu

Dzień po publikacji pojawiły się doniesienia o gorączkowych działaniach podejmowanych w placówce. Według informacji przekazywanych przez Patryka Słowika część wyposażenia miała zostać wyniesiona z pomieszczenia określanego jako salonik VIP.

Jednocześnie wśród personelu miały rozpocząć się poszukiwania osób, które kontaktowały się z dziennikarzami. Informacje te dodatkowo zwiększyły zainteresowanie sprawą.

Reklama
Reklama

19 czerwca 2026. Konferencja prasowa Rafała Trzaskowskiego

Podczas konferencji prasowej poświęconej sytuacji w Szpitalu Południowym prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podkreślił, że doszło do zdarzeń, które „nie miały prawa się wydarzyć i nie mogą się powtórzyć”.

Zapewnił, wbrew naszym ustaleniom, że do momentu wybuchu afery nie otrzymywał informacji o możliwych nieprawidłowościach w funkcjonowaniu placówki ani Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.

Przypomniał również, że kontrola przeprowadzona przez wojewodę w marcu nie wykazała poważniejszych problemów organizacyjnych, a jeszcze 11 czerwca SOR uzyskał autoryzację Narodowego Funduszu Zdrowia.

Jednocześnie zapowiedział, że wszelkie nieprawidłowości ujawnione przez trwający audyt oraz kontrolę Najwyższej Izby Kontroli będą skutkowały konsekwencjami personalnymi i organizacyjnymi.

Reklama
Reklama

Znaczną część wystąpienia Trzaskowski poświęcił osobie Dawida Kacprzyka. Prezydent stwierdził, że jego historia przypomina losy Nikodema Dyzmy – człowieka, który swoją pozycję budował dzięki sprytowi i wykorzystywaniu wpływów.

Jak zaznaczył, miasto analizuje sygnały wskazujące, że Kacprzyk mógł powoływać się na swoje kontakty i polityczne zaplecze. Trzaskowski podkreślił, że w publicznej ochronie zdrowia nie może być miejsca na sytuacje, w których pozycja polityczna lub towarzyska osłabia nadzór czy daje komukolwiek szczególne przywileje.

Dodał również, że zwrot przez Kacprzyka ponad pół miliona złotych po audycie można interpretować jako przyznanie się do odpowiedzialności za stwierdzone nieprawidłowości. Zaznaczył przy tym, że choć formalnie nie doszło do naruszenia procedur przy powołaniu go na stanowisko koordynatora SOR-u, to okoliczności zawarcia umowy i zakres jego kompetencji są obecnie szczegółowo badane.

Według Trzaskowskiego ewentualny system specjalnego traktowania wybranych osób był nieformalnym mechanizmem działającym poza obowiązującymi procedurami i właśnie dlatego stanowi przedmiot audytu.

Reklama
Reklama

W odpowiedzi na kryzys władze miasta odwołały zarząd szpitala, a prezydent zapowiedział powołanie nowej, „odpolitycznionej” rady nadzorczej, z której wykluczeni zostaną politycy. Odnosząc się do własnych relacji z Kacprzykiem, Trzaskowski przyznał, że spotykał go podczas wykonywania obowiązków służbowych oraz wizyt w szpitalu, jednak – jak zapewnił – nie miał wiedzy o rzeczywistym zakresie jego kompetencji ani roli, jaką pełnił w placówce.

Pojawiają się kolejne zarzuty

W następnych dniach do opinii publicznej zaczęły docierać relacje byłych i obecnych pracowników szpitala. W przestrzeni publicznej pojawiły się oskarżenia dotyczące błędów organizacyjnych, niewłaściwego wykonywania procedur medycznych oraz sposobu zarządzania oddziałem ratunkowym.

Część z tych twierdzeń wymaga jednak weryfikacji przez organy ścigania i instytucje kontrolne. Sam Patryk Słowik podkreślał, że ostateczne ustalenie faktów należy do prokuratury.

22 czerwca 2026. Nowa rada nadzorcza Szpitala Południowego

Prezydent miasta stołecznego ogłasza powołanie nowego składu rady nadzorczej Szpitala Południowego. W jej skład weszły Anna Walicka-Dąbrowska, Katarzyna Taraszkiewicz-Sirocka oraz prof. Mariusz Bidziński.

Reklama
Reklama

Jak podkreślił prezydent Warszawy, nowo powołany zespół łączy kompetencje z zakresu prawa, zarządzania spółkami oraz ochrony zdrowia, co ma zapewnić skuteczny nadzór nad funkcjonowaniem placówki.

23 czerwca 2026. Wywiad Krzysztofa Stanowskiego z dr. Emilem Jędrzejewskim

W wywiadzie Krzysztofa Stanowskiego z dr. Emilem Jędrzejewskim, byłym ordynatorem chirurgii Szpitala Południowego i jednym z głównych sygnalistów w tej sprawie, pojawiło się kilka kluczowych wątków.

Jędrzejewski twierdził, że na SOR-ze dochodziło do poważnych nieprawidłowości organizacyjnych i medycznych, za które odpowiedzialność miały ponosić osoby bez wystarczających kompetencji, w tym były koordynator oddziału Dawid Kacprzyk.

Lekarz mówił o błędach przy procedurach medycznych, w tym intubacjach, które – jego zdaniem – mogły prowadzić do śmierci pacjentów, oraz o przypadkach zaniedbań skutkujących brakiem właściwej opieki nad chorymi.

Reklama
Reklama

Zarzucał również fałszowanie lub „upiększanie” dokumentacji medycznej po zgonach pacjentów, opisywał atmosferę bezkarności wokół kierownictwa SOR-u oraz polityczne wpływy mające chronić osoby odpowiedzialne za funkcjonowanie oddziału.

Ważnym elementem rozmowy były także jego relacje o wielomiesięcznych próbach alarmowania władz szpitala i miasta, w tym prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, o dostrzeganych problemach. Jędrzejewski przekonywał, że został zwolniony po zgłaszaniu nieprawidłowości, a cała sprawa wymaga dogłębnego śledztwa prokuratorskiego i analizy przypadków śmierci pacjentów na SOR-ze.

24 czerwca 2026. Przesłuchanie dra Jędrzejewskiego w prokuraturze

Dr Emil Jędrzejewski stawia się w prokuraturze jako świadek, jednak odmówił składania szczegółowych zeznań bez udziału pełnomocnika.

Jak informowała prokuratura, na kilkadziesiąt zadanych pytań odpowiadał milczeniem, przekazując jedynie notatkę zawierającą dane dwóch pacjentów, których sprawy – jego zdaniem – mogą mieć znaczenie dla śledztwa.

Reklama
Reklama

W reakcji na taki przebieg czynności wyznaczono nowy termin przesłuchania z udziałem pełnomocnika. Jednocześnie w programie specjalnym na antenie Kanału Zero Krzysztof Stanowski i Patryk Słowik krytycznie ocenili zarówno sposób przeprowadzenia przesłuchania, jak i publiczne podważanie wiarygodności lekarza jeszcze przed złożeniem przez niego zeznań.

Słowik podkreślał przy tym, że zarzuty formułowane przez Jędrzejewskiego wymagają procesowej weryfikacji i dopiero prokuratura może ustalić, czy w Szpitalu Południowym rzeczywiście dochodziło do nieprawidłowości opisywanych przez sygnalistę.

Co dalej?

Afera wokół Szpitala Południowego szybko przestała być wyłącznie sprawą jednej placówki medycznej. Stała się symbolem pytań o równość dostępu do publicznej ochrony zdrowia, polityczne wpływy w instytucjach samorządowych oraz skuteczność systemu reagowania na sygnały od sygnalistów.

Reklama
Reklama

Niezależnie od ostatecznych ustaleń śledczych, seria publikacji Zero.pl doprowadziła do jednej z najpoważniejszych debat o funkcjonowaniu warszawskiej służby zdrowia w ostatnich latach.

Dalszy rozwój wydarzeń zależeć będzie od wyników kontroli, postępowań wyjaśniających i ewentualnych działań prokuratury.

Już dziś wiadomo jednak, że sprawa Szpitala Południowego stała się jednym z najgłośniejszych tematów politycznych i społecznych 2026 r. O postępach będziemy informować na łamach Zero.pl.

Reklama
Reklama