Reklama
Reklama
Reklama

Trzaskowski powinien podać się do dymisji? Mamy wyniki sondażu

TYLKO NA
Rafał Trzaskowski
Trzaskowski powinien podać się do dymisji? Mamy wyniki sondażu. (fot. Radek Pietruszka / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Blisko 40 proc. Polaków uważa, że prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski powinien podać się do dymisji w związku z aferą w Szpitalu Południowym – wynika z najnowszego sondażu SW Research dla Zero.pl. Przeciwnego zdania jest niespełna co trzeci badany. Wyraźnie widać podział według płci.

  • Sondaż SW Research dla Zero.pl pokazuje, że społeczne oczekiwania wobec Rafała Trzaskowskiego rosną szybciej niż tempo reakcji władz miasta – niemal 40 proc. badanych chce ustąpienia samego prezydenta.
  • Sprawa nabiera też wymiaru ogólnokrajowego, odkąd premier Donald Tusk postawił rządowi twardy termin na wypracowanie systemowych rozwiązań przeciwko „salonikom VIP” w szpitalach.
  • Kluczowym testem najbliższych dni będzie to, czy zapowiadane przez premiera decyzje personalne obejmą też Ministerstwo Zdrowia i kierownictwo NFZ.

Afera w Szpitalu Południowym w Warszawie, ujawniona przez dziennikarzy Zero.pl, znajduje coraz silniejsze odzwierciedlenie w nastrojach społecznych.

Z sondażu przeprowadzonego na zlecenie Zero.pl przez agencję SW Research wynika, że 39,1 proc. Polaków uważa, iż prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski powinien podać się do dymisji w związku z nieprawidłowościami w placówce.

Przeciwnego zdania jest 30,1 proc. badanych, 19,2 proc. nie ma zdania w tej sprawie, a 11,5 proc. respondentów przyznaje, że w ogóle nie zna tej sprawy.

Reklama
Reklama

Dymisja Trzaskowskiego. Wyraźny podział według płci

Sondaż pokazuje istotną różnicę w postrzeganiu sprawy przez mężczyzn i kobiety. Dymisji prezydenta Warszawy chce 44,6 proc. mężczyzn, podczas gdy wśród kobiet odsetek ten jest wyraźnie niższy i wynosi 33,9 proc.

Sondaż dla Zero.pl (fot. Zero.pl / Inne)

Wyniki sondażu pojawiają się niespełna trzy tygodnie po wybuchu afery i tuż po kolejnych dymisjach w stołecznym ratuszu. W piątek na ręce Rafała Trzaskowskiego rezygnacje złożyły dwie wiceprezydentki Warszawy – Renata Kaznowska oraz Aldona Machnowska-Góra.

– Nie rozstrzygam o żadnej winie, ale w sprawach publicznych oczekiwania i tym samym odpowiedzialność są po prostu wyższe niż w życiu prywatnym – tłumaczył prezydent stolicy, zapowiadając dodatkowe kontrole i audyty SOR-ów oraz prosektoriów w miejskich szpitalach, a także odpartyjnienie zarządów i rad nadzorczych miejskich spółek.

Kaznowska odpowiadała w ratuszu za edukację, ochronę zdrowia i sport, Machnowska-Góra – za kulturę i politykę lokalową. Na stanowisku pozostał jedynie Tomasz Mencina, nadzorujący m.in. ład korporacyjny w spółkach miejskich.

Reklama
Reklama

Tusk stawia ultimatum resortowi zdrowia

Do sprawy odniósł się także premier Donald Tusk, zapowiadając systemowe rozwiązania mające wyeliminować tzw. saloniki VIP i praktyki omijania kolejek w publicznej służbie zdrowia. Szef rządu zażądał od Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia przedstawienia konkretnych rekomendacji do wtorku, zapowiadając decyzje personalne, jeśli propozycje okażą się niewystarczające. Premier poinformował również o przyspieszeniu prac nad centralną e-rejestracją, która ma zacząć działać najpóźniej do końca roku.

Tusk podkreślił, że w przypadku samego Szpitala Południowego sprawą zajmuje się już prokuratura, a osoby odpowiedzialne za złamanie prawa poniosą konsekwencje karne.

Śledztwo Zero.pl ujawniło, że na koordynowanym przez Dawida Kacprzyka SOR-ze politycy Koalicji Obywatelskiej byli przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania wykonywano im niemal natychmiast po rejestracji.

Nasi dziennikarze opisali także nieprawidłowości w prosektorium placówki – jego kierownik promował firmę pogrzebową swojej wspólniczki oraz publikował w mediach społecznościowych zdjęcia ciał i szczątków ludzkich.

Według późniejszych ustaleń Onetu w prosektorium miało dochodzić także do nielegalnego handlu ciałami i usługami pogrzebowymi.

Reklama
Reklama

W piątek rano Patryk Słowik i Jakub Styczyński ujawnili, że Kacprzyk pracował na tzw. czerwonej strefie szpitalnego oddziału ratunkowego Warszawskiego Szpitala Południowego, a także na czerwonej strefie Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego. To miejsca, na które trafiają najpoważniejsze przypadki. Czworo rozmówców Zero.pl potwierdziło słowa lekarza-sygnalisty Emila Jędrzejewskiego, że Kacprzyk w Szpitalu Południowym uczył się wykonywania zawodu na ludziach.

Badanie zostało zrealizowane w dniach 30.06-01.07.2026 przez agencję SW RESEARCH metodą wywiadów on‑line (CAWI – Computer‑Assisted Web Interview) na panelu internetowym SW Panel. W ramach badania przeprowadzono 832 ankiet z ogólnopolską próbą dorosłych. Zastosowano dobór kwotowy – próba była reprezentatywna ze względu na łączny rozkład płci, wieku i klasy wielkości miejscowości zamieszkania.

Reklama
Reklama