Reklama
Reklama
Reklama

Afera w Szpitalu Południowym. Trzaskowski odpowiada na publikację Zero.pl

„Codziennie dostaję setki wiadomości. Z przeróżnych źródeł. Nie z każdą wiadomością jestem w stanie się zapoznać” – deklaruje Rafał Trzaskowski w sieci. Prezydent Warszawy w ten sposób komentuje najnowsze ustalenia z Zero.pl, w których udowodniliśmy, że polityk KO wiedział o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym.

Rafał Trzaskowski
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. (fot. Albert Zawada / PAP)
  • Podczas piątkowej konferencji prasowej Rafał Trzaskowski zapewniał, że nie miał sygnałów o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym.
  • Słowom prezydenta Warszawy przeczą najnowsze doniesienia Patryka Słowika i Jakuba Styczyńskiego. Rafał Trzaskowski informacje o nieprawidłowościach w Warszawskim Szpitalu Południowym i działalności Dawida Kacprzyka dostał 19 lipca 2025 r., czyli niemal rok temu – ustalili dziennikarze Zero.pl.
  • Niespełna pół godziny po naszym najnowszym tekście Rafał Trzaskowski ponownie zabrał głos w sprawie afery związanej ze szpitalem.

„Prywatna wiadomość nie jest kanałem zgłaszania nieprawidłowości w miejskiej instytucji. Jeżeli ktoś ma wiedzę o możliwym naruszeniu prawa albo poważnych nieprawidłowościach, powinien skorzystać z formalnych ścieżek: pisemnego zawiadomienia właściwych organów, w tym prokuratury, albo procedury zgłoszeń dla sygnalistów. Wtedy sprawa jest rejestrowana, trafia do właściwej instytucji, ma osobę odpowiedzialną i termin dalszych działań” – przekonuje w mediach społecznościowych Rafał Trzaskowski.

Prezydent Warszawy przekonuje, że z jego wiedzy wynika, iż „szpital jest w poważnym sporze prawnym z byłym ordynatorem”.

Reklama
Reklama

Rafał Trzaskowski wiedział o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym

Dziennikarze portalu Zero.pl – Patryk Słowik i Jakub Styczyński – ustalili, że prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski wiedział o nieprawidłowościach wokół działalności Warszawskiego Szpitala Południowego oraz Dawida Kacprzyka już niemal od roku, od lipca 2025 r.

Ówczesny ordynator chirurgii poinformował go o tym najpierw w wiadomości wysłanej za pośrednictwem komunikatora internetowego, a następnie – 19 lipca 2025 r. – na piśmie. Dwa miesiące później lekarz stracił pracę.

Włodarz Warszawy publicznie – jeszcze przed naszą publikacją – przyznał, że nie dochodziły do niego informacje o nieprawidłowościach na SOR-ze w Szpitalu Południowym.

Dodał też, że pacjentami placówki byli politycy różnych opcji. – Tak jak pacjentami publicznych szpitali są różni mieszkańcy Warszawy, ale nie mam prawa podawać ich nazwisk, nie będę tego robił, niezależnie jakiej partii dotyczyłaby ta informacja – stwierdził na konferencji prasowej.

Reklama
Reklama

 

Źródło: Zero.pl
Piotr Białczyk
Piotr BiałczykDziennikarz
Reklama
Reklama