Tydzień temu na granicy polsko-białoruskiej doszło do kluczowej operacji wymiany więźniów, w wyniku której wolność odzyskał Andrzej Poczobut. Dziennikarze opisali kulisy negocjacji z Białorusią w sprawie uwolnienia opozycjonisty.

- Andrzej Poczobut odzyskał wolność 28 kwietnia. Wymiana więźniów odbyła się na granicy polsko-białoruskiej.
- Polska wykorzystała „fundusz wymiany”. Najważniejszym zakładnikiem dla Rosji był archeolog Aleksandr Butiagin.
- Zaskoczeniem dla służb miała być postawa Poczobuta, który żądał oficjalnych gwarancji możliwości powrotu na Białoruś.
Jak opisuje Wirtualna Polska, początkowy etap negocjacji z Mińskiem był skrajnie trudny. Alaksandr Łukaszenka, budujący nowe relacje z Donaldem Trumpem, deklarował brak zainteresowania bezpośrednimi rozmowami z Warszawą.
Według źródeł portalu dyktator miał stwierdzić wobec polskich negocjatorów: „Nic od was nie chcę!”. Postawa ta wynikać miała z adaptacji Białorusi do warunków sankcyjnych oraz otwarcia się Amerykanów na białoruski przemysł chemiczny i nawozy.
Czytaj też: Andrzej Poczobut z Orderem Orła Białego. Salwa braw na Zamku Królewskim
Kluczowy moment negocjacji
W proces zaangażowany był podsekretarz stanu USA Christopher Smith, który pracował nad głębokim resetem w relacjach z Mińskiem. Polska strona miała wielokrotnie przypominać Amerykanom o przysłudze z przeszłości – wydaniu Pawła Rubcowa podczas wymiany w Ankarze – i stawiać sprawę jasno: współpraca przy amerykańskich projektach dyplomatycznych zależy od skutecznego rozwiązania kwestii Poczobuta.
Kluczem do zmiany stanowiska Mińska miało okazać się odpowiednie zapełnienie tzw. „funduszu wymiany”. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego przez dwa lata zatrzymała 60 osób, z których wyselekcjonowano grupę o najwyższej wartości dla obcych służb. „Numerem jeden” na polskiej liście miał być Aleksandr Butiagin, rosyjski archeolog zatrzymany w Warszawie, który czekał na ekstradycję do Ukrainy za legitymizowanie rosyjskiej aneksji Krymu.
Oprócz Butiagina, w skład grupy przeznaczonej do wymiany weszli: Rosjanka Nina Popowa, były wiceszef mołdawskich służb Alexandru Bălan, oficer KGB Uładisław Nadiejko oraz oficer kazachskiego wywiadu wojskowego Anuar Bakibaj. Ten ostatni, zatrzymany w Bydgoszczy, szpiegował na terenie obiektów NATO.
Służby zaskoczone postawą Poczobuta
Największym zaskoczeniem dla polskich służb i dyplomacji miała okazać się postawa samego Andrzeja Poczobuta. Do momentu wymiany zakładano, że białoruskie twierdzenia o jego niechęci do wyjazdu są manipulacją KGB. Na granicy okazało się jednak, że Poczobut faktycznie nie chciał opuszczać Białorusi i żądał gwarancji powrotu.
Polskie służby brały pod uwagę wariant, w którym po oficjalnym uwolnieniu zawróci na stronę białoruską – pisze Wirtualna Polska.
Wraz z Poczobutem wolność odzyskali biznesmen Tomasz Bierioza, karmelita Grzegorz Gaweł oraz dwaj oficerowie mołdawskiego wywiadu SIS, przetrzymywani wcześniej w moskiewskim areszcie Lefortowo. Operację utrzymywano w ścisłej tajemnicy przed Ukrainą, obawiając się, że Kijów mógłby zablokować wydanie Butiagina.