Reklama
Reklama
Reklama

Wielki Brat przy bankomatach. Nowy postulat budzi emocje, MF uspokaja

TYLKO NA
Resort sprawiedliwości chce, by bankomaty i wpłatomaty rejestrowały wizerunek klientów
Resort sprawiedliwości chce, by bankomaty i wpłatomaty rejestrowały wizerunek klientów (fot. Paweł Supernak / PAP)

Wpłacasz lub wypłacasz gotówkę? Resort sprawiedliwości chce, by twój wizerunek był rejestrowany i przechowywany przez 90 dni. Co więcej, proponuje kary za celowe zasłanianie twarzy (np. maseczką czy kapturem) podczas transakcji. Ma to pomóc w walce z oszustami. Ministerstwo Finansów uspokaja: nic jeszcze nie jest przesądzone. Ale pytania o ochronę naszych danych nasuwają się same.

  • Ministerstwo Sprawiedliwości proponuje obowiązkową instalację kamer w bankomatach i wpłatomatach. Ma to służyć walce z przestępczością.
  • Pomysł ten został zgłoszony Ministerstwu Finansów w ramach uwag do projektu ustawy dotyczącej rozwoju rynku finansowego.
  • Resort finansów uspokaja: na obecnym etapie nie przesądzono o ostatecznym kształcie tych rozwiązań. Ale pytania o ochronę naszych danych osobowych pozostają.

Ministerstwo Finansów pracuje obecnie nad projektem ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu rozwoju rynku finansowego oraz zwiększenia stabilności finansowej na tym rynku (nr UC132 w wykazie prac rządu). Do projektu zgłaszają swoje uwagi różne resorty – zrobił to także resort sprawiedliwości. W piśmie do MF zaproponował on, aby na bankach oraz prywatnych operatorach bankomatów w Polsce spoczywał obowiązek nagrywania twarzy każdej osoby, która wpłaca lub wypłaca pieniądze z urządzenia samoobsługowego.

Kontrowersje wokół przetargu na kamery dla przejścia w Medyce. Polska kupi chiński monitoring?

MS chce kamer w bankomatach i nagrywania twarzy

Co więcej, resort Waldemara Żurka postuluje, aby takie nagrania były przechowywane przez okres 90 dni od dnia wykonania usługi – czyli od dnia, w którym obywatel np. wypłacił gotówkę albo sprawdził saldo swojego rachunku w bankomacie.

Reklama
Reklama

Na tym nie koniec. Banki oraz firmy obsługujące bankomaty i wpłatomaty miałyby obowiązek zabezpieczyć nagrania z monitoringu, jeśli oficjalnie zażądają tego uprawnione służby państwowe. Po otrzymaniu wezwania, konkretny plik z nagraniem musi zostać „zablokowany” w taki sposób, aby system automatycznie nie nadpisał go nowym obrazem, nie skasował itp. Okres takiego zamrożenia nagrania również miałby wynosić 90 dni od dnia otrzymania wezwania.

Kto mógłby zażądać zabezpieczenia nagrania? MS wskazuje tutaj aż 11 instytucji:

  • sąd,
  • prokuraturę,
  • policję,
  • Krajową Administrację Skarbową,
  • Żandarmerię Wojkową,
  • Straż Graniczną,
  • Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego,
  • Centralne Biuro Antykorupcyjne,
  • Służbę Kontrwywiadu Wojskowego,
  • Agencję Wywiadu,
  • Służbę Ochrony Państwa

Urzędnicy tłumaczą, że chodzi o „sukces wykrywczy”

Po co to wszystko? MS argumentuje, że dzięki temu zwiększy się efektywność ścigania sprawców cyberprzestępstw.

Reklama
Reklama

„Sukces wykrywczy w sprawach dotyczących oszustw inwestycyjnych jest zależny od możliwości zgromadzenia i analizy danych niezbędnych w toku postępowania karnego” – przekonuje MS.

„Sprawcy cyberprzestępstw, aby utrudnić analizę przepływów pieniężnych na wstępnym etapie prania pieniędzy, bardzo często dokonują ich wypłat w bankomatach w Polsce, a następnie wpłat we wpłatomatach lub bitomatach” – wskazuje.

Dalej MS tłumaczy, że skuteczne wykrywanie sprawców cyberprzestępstw blokuje często tajemnica bankowa. Żeby ją uchylić, organy ścigania muszą iść do sądu okręgowego po oficjalną zgodę, co w praktyce trwa od dwóch do trzech miesięcy. Kiedy już wymiar sprawiedliwości dowie się, z którego bankomatu i kiedy przestępca wypłacił gotówkę, nierzadko okazuje się, że stare nagranie wideo z tego urządzenia dawno już zostało nadpisane nowym obrazem.

Mowa tu, rzecz jasna, o bankomatach, które posiadają wbudowane kamery – w Polsce są one obecnie zamontowane jedynie w części urządzeń służących do wypłacania i wpłacania gotówki.

„Powoduje to, oprócz wymiernych strat finansowych, dodatkowe przeświadczenie u cyberprzestępców o opłacalności popełniania tego typu przestępstw, a w konsekwencji eskalację zjawiska” – konkluduje MS.

Reklama
Reklama

I proponuje sankcję dla tych, którzy przy bankomacie lub wpłatomacie zakrywają twarz lub część twarzy „w sposób uniemożliwiający identyfikację tożsamości”: karę grzywny albo nagany.

Resort finansów analizuje propozycje

Co na to wszystko Ministerstwo Finansów? Jak przekazało Zero.pl biuro prasowe resortu, rozwiązania, które zaproponowało Ministerstwo Sprawiedliwości, nie były zawarte w pierwotnej wersji projektu ustawy o rozwoju rynku finansowego i stanowią „nowy postulat”.

Szybsze zwroty dla oszukanych klientów. Cztery banki zaczną przestrzegać przepisów

Ministerstwo Finansów obecnie analizuje te propozycje, zarówno pod względem merytorycznym, jak i legislacyjnym” – dodaje resort Andrzeja Domańskiego, zapewniając, że pomysł MS będzie przedmiotem dalszych prac. Zaplanowano też konsultacje, w ramach których wszystkie zainteresowane podmioty będą mogły wyrazić swoje zdanie – słyszymy. W rozmowach tych wezmą udział m.in. przedstawiciele rynku, a więc banki czy niezależni operatorzy bankomatów (w Polsce są to np. firmy Eurocash i Planet Cash).

„Na obecnym etapie nie przesądzono zatem o ostatecznym kształcie tych rozwiązań” – podsumowuje MF.

Co z bezpieczeństwem naszych danych? Prawnik przestrzega

Dyskusja dopiero będzie się więc toczyć. Adwokat Michał Skwarzyński, doktor nauk prawnych związany z Katedrą Praw Człowieka KUL i współtwórca stowarzyszenia „Veritas et Ius w służbie narodowi”, wskazuje w rozmowie z Zero.pl, że politycy stąpają tutaj po grząskim gruncie i muszą skrupulatnie zważyć dwie racje.

Reklama
Reklama

Zagrożeń jest coraz więcej i nie ulega wątpliwości, że trzeba stworzyć jakiś system rejestracji danych na potrzeby walki z cyberprzestępczością, oszustwami na BLIK czy „na wnuczka” – mówi mecenas Skwarzyński.

– Musi to jednak być robione w sposób bardzo bezpieczny, bo pojawia się pytanie, kto tymi naszymi danymi będzie zarządzał. W mojej ocenie ustawodawca powinien zwrócić się tutaj do Związku Banków Polskich – skoro to banki zajmują się przelewami Elixir czy SWIFT, a więc powierzamy im nasze pieniądze, to możemy też powierzyć im przechowywanie wizerunku naszej twarzy (tym bardziej, że wiele aplikacji bankowych i tak stosuje biometrię). Banki są instytucjami zaufania społecznego i dlatego to one powinny się tym zająć systemowo. Z prywatnymi operatorami bankomatów jest tu większy problem.

– Pojawia się przy tym zasadnicze pytanie o to, jak pogodzić dwa dobra – skuteczną walkę z cyberprzestępczością i bezpieczeństwo naszych danych – dodaje rozmówca Zero.pl. – Jeśli wizerunek osoby korzystającej z bankomatu zostanie powiązany z kartą bankomatową użytą przy tej czynności, to po samym numerze karty będzie można ustalić nasze pełne dane osobowe, a te, jak pokazuje doświadczenie, mogą zostać łatwo przechwycone przez różne niepożądane podmioty

Reklama
Reklama

Może zainteresuje Cię także:

Reklama
Reklama