Kierowcy mogą wkrótce zapłacić znacznie mniej za benzynę i olej napędowy. Od 17 sierpnia do końca miesiąca VAT na paliwa spadnie z 23 do 8 proc. Analitycy przewidują obniżki sięgające kilkudziesięciu groszy na litrze, a w niektórych przypadkach nawet około złotówki.

- Tańsze paliwo wróci na dwa tygodnie. Od 17 do 31 sierpnia VAT na benzynę i olej napędowy zostanie czasowo obniżony z 23 do 8 proc.
- Premier zapowiadał spadki o 90 groszy do ponad złotówki. Analitycy są jednak ostrożniejsi i wskazują, że typowa obniżka może wynieść kilkadziesiąt groszy.
- Wysokie ceny ropy nadal mogą ograniczać skalę spadków. W czwartek Brent kosztował 86,95 dol., a WTI 81,14 dol. za baryłkę.
Kierowcy w Polsce mogą w drugiej połowie sierpnia liczyć na wyraźnie niższe ceny paliw. Od 17 sierpnia zacznie obowiązywać czasowa obniżka VAT na benzynę i olej napędowy. Analitycy rynku paliw spodziewają się spadków sięgających co najmniej kilkudziesięciu groszy na litrze, choć w niektórych przypadkach korekta może być znacznie większa.
Niższy VAT na paliwo wraca na stacje
W czwartek opublikowano w Dzienniku Ustaw nowelizację rozporządzenia Ministra Finansów i Gospodarki. Przepisy przewidują czasowe obniżenie stawki VAT na benzynę i olej napędowy.
Podatek zostanie zmniejszony z 23 do 8 proc.. Sama nowelizacja weszła w życie w czwartek, natomiast niższa stawka zacznie obowiązywać 17 sierpnia i pozostanie w mocy do końca miesiąca.
To oznacza powrót części rozwiązań znanych z programu „Ceny Paliwa Niżej” (CPN).
Premier Donald Tusk zapowiadał, że dzięki obniżce ceny paliw mogą zmniejszyć się od 90 groszy do ponad 1 zł za litr. Do 31 sierpnia mają obowiązywać również maksymalne ceny paliw na stacjach.
Ile faktycznie zapłacimy za benzynę i diesla?
Eksperci studzą jednak oczekiwania kierowców. Urszula Cieślak z firmy Reflex wskazuje, że deklarowany przez premiera poziom obniżki należy traktować jako maksymalną możliwą korektę.
Jej zdaniem na części stacji ceny mogą spaść o około 70-80 groszy, podczas gdy w innych miejscach obniżka może sięgnąć 90 groszy albo nawet złotówki.
Duże znaczenie będzie miał poziom cen hurtowych oraz rodzaj paliwa. W przypadku diesla nominalna obniżka może być większa, ponieważ jego cena netto jest wyższa niż benzyny.
Nie oznacza to jednak, że olej napędowy stanie się tańszy od benzyny.
Ekspertka zwraca również uwagę na jeszcze jeden problem. Nie jest obecnie jasne, w jaki sposób Minister Energii będzie wyliczał maksymalną cenę paliwa, co może mieć znaczenie dla ostatecznych cen na stacjach.
Analitycy: ceny spadną o kilkadziesiąt groszy
Jakub Bogucki z e-petrol.pl również przewiduje obniżki, choć w jego ocenie bardziej prawdopodobny jest spadek rzędu kilkudziesięciu groszy za litr.
Ostateczna wysokość obniżki będzie zależała m.in. od ceny paliwa obowiązującej przed wejściem w życie nowych zasad. Znaczenie będą miały również aktualne ceny hurtowe.
Obecnie średnia cena benzyny 95 w Polsce wynosi 7,29 zł za litr, natomiast diesel kosztuje średnio 8,09 zł za litr – wynika z danych e-petrol.pl.
Tydzień wcześniej kierowcy płacili średnio 7,55 zł za litr benzyny i 8,22 zł za litr oleju napędowego.
Dlaczego ceny paliw wcześniej tak mocno wzrosły?
Obniżka VAT jest związana z sytuacją na rynku paliw, który w ostatnich miesiącach pozostawał pod presją wydarzeń na Bliskim Wschodzie.
Pierwsza odsłona programu „Ceny Paliwa Niżej” obowiązywała od końca marca do końca czerwca. Była reakcją na gwałtowny wzrost cen ropy związany z konfliktem USA i Izraela z Iranem.
Program obejmował m.in. niższy VAT na wybrane paliwa, przede wszystkim benzynę i olej napędowy, a także mechanizm maksymalnych cen na stacjach. Czasowo obniżono również akcyzę, ale ten element obowiązywał tylko do połowy czerwca.
Po zakończeniu programu ceny bardzo szybko poszły w górę. Na początku lipca średnia cena benzyny i diesla była wyższa o około 80-90 groszy na litrze w porównaniu z końcówką czerwca.
Program kosztował miliardy złotych
Obniżenie cen paliw ma jednak swoją cenę dla budżetu państwa. Ministerstwo Finansów informowało, że dotychczasowy koszt programu CPN wyniósł około 4,7 mld zł.
Tym razem rozwiązanie będzie obowiązywać znacznie krócej – niższy VAT ma działać od 17 do 31 sierpnia.
Dla kierowców oznacza to jednak realną zmianę cen przy dystrybutorach w ostatnich tygodniach wakacji.
Ropa nadal droga. Wszystko zależy od sytuacji na Bliskim Wschodzie
Na wysokość cen paliw nadal wpływa sytuacja w rejonie cieśniny Ormuz. Niepewność związana z tym strategicznym szlakiem transportu ropy sprawia, że surowiec pozostaje droższy niż przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie.
W czwartek wieczorem cena baryłki ropy Brent wynosiła 86,95 dol., natomiast WTI była wyceniana na 81,14 dol.
To oznacza, że choć kierowcy mogą wkrótce zapłacić mniej dzięki obniżce VAT, ceny na stacjach nadal będą zależały również od sytuacji na światowym rynku ropy.