Zgromadzeni w Krakowie kilka razy podczas przemówień Jarosława Kaczyńskiego i Przemysława Czarnka reagowali spontanicznie. Gdy prezes chwalił rządy Mateusza Morawieckiego i Beaty Szydło, tłum odpowiedział gromkim „Beata, Beata”. „Mateusz, Mateusz” musiał zaintonować Kaczyński. W hali Sokoła przez wszystkie przypadki politycy odmieniają słowo „jedność”.

- W PiS panuje entuzjazm po konwencji w hali Sokoła. To kolejny raz, gdy ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego w tym miejscu ogłasza kandydata na najważniejszy urząd w państwie.
- – Czarnek to kandydat, który niezwykle trafnie potrafi zdiagnozować sytuację w Polsce – ocenia były wicepremier Jacek Sasin.
- Konwencję relacjonuje z bliska dziennikarz Zero.pl Paweł Figurski.
Na temperaturę w hali Sokoła zwrócił uwagę sam kandydat na premiera Przemysław Czarnek. I nie była to przenośnia, bo stara hala Sokoła – która podobno przynosi szczęście Prawu i Sprawiedliwości – była wypełniona do ostatniego miejsca. I jeszcze długo po przemówieniu Czarnka sympatycy Prawa i Sprawiedliwości pozostali na sali, by doskoczyć do polityków PiS, zrobić sobie wspólne zdjęcie i uścisnąć dłoń.
Salę szybko opuścił premier Mateusz Morawiecki, który rzucił jedynie, że „Czarnek to dobry wybór”.
Antoni Macierewicz: Te podziały, spory są fałszywe
Bardziej rozmowni byli inni politycy PiS. Entuzjazmu nie umie ukryć Antoni Macierewicz, były minister obrony narodowej.
– Wskazanie Przemysława Czarnka pozwoliło przedstawić podstawowe sprawy w sposób jednoznaczny, zdecydowany, zrozumiały dla całego narodu. Tak, że sprawi, iż cały naród teraz będzie zjednoczony w walce o niepodległość, w walce o bezpieczeństwo narodu polskiego i bezpieczeństwo Europy – mówi w rozmowie z Zero.pl Macierewicz.
Dopytywany, czy równie zjednoczone będzie samo Prawo i Sprawiedliwość, odpowiada: – Wystąpienie pana przyszłego premiera jest jednoznaczne dla całego zespołu Prawa i Sprawiedliwości. I te podziały, spory, są fałszywe.
Według Antoniego Macierewicza spostrzeżenie, jakoby tłum spontanicznie wywołał tylko Beatę Szydło jest mylne. – Beata była pierwszą premierką, a pan Mateusz był drugim premierem. Ona jest kobietą, a on – mężczyzną. Obie te kwestie sprawiają, że pani premier powinna być przywołana jako pierwsza. To ona rozpoczęła zmianę i odbudowę Polski – wskazuje były szef MON.
W Krakowie wróg jest jeden: Donald Tusk
– Tak, jak powiedział prof. Czarnek, jedziemy we wspólnym pociągu i wszyscy w nim są. Jest kierownik prezes Jarosław Kaczyński, jest maszynista Czarnek, jest Mateusz Morawiecki i Beata Szydło – mówi Zero.pl z kolei poseł Janusz Kowalski.
I deklaruje: – Wygramy wybory, dlatego że wrogiem numer jeden i wyłącznym wrogiem jest Donald Tusk.
Wizję przyszłej kampanii w rozmowie z dziennikarzami przedstawia też Jacek Sasin, były wicepremier z PiS. – Czarnek o kandydat, który niezwykle trafnie potrafi zdiagnozować sytuację w Polsce. Złą sytuację zagrażającą naszej przyszłości – ocenia były szef resortu aktywów państwowych.
Jego zdaniem Czarnek potrafi „postawić właściwe recepty, jak przestawić Polskę na właściwe tory”. – Jak wyjść z kryzysu, jak uczynić, żeby Polska była znowu wielka, żeby była bogata, bezpieczna, żeby dawała szansę na dobre życie w Polsce, ale jednocześnie ma siłę, energię, moc do tego, żeby ten program zrealizować i wdrożyć w życie – mówi Sasin w hali Sokoła.
I dodaje: – Dosyć gadania, dosyć szukania jakichś takich pośrednich rozwiązań. Polska dzisiaj jest w takiej sytuacji, która wymaga zdecydowanego działania i mi się wydaje, że Przemysław Czarnek jest właśnie takim człowiekiem, który w sposób zdecydowany ruszy do przodu, pokaże Polakom, co trzeba zrobić, żeby rzeczywiście ratować Polskę.
Przemysław Czarnek został przedstawiony jako kandydat PiS w sobotę po południu. To nie pierwszy raz, gdy ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego organizuje konwencję w krakowskiej hali Sokoła. Wcześniej, w 2024 r. zainaugurowano wyborczy start prezydenta Karola Nawrockiego, a dekadę wcześniej jego poprzednika Andrzeja Dudy.
– Zdecydowali się na opcję atomową. Przemysław Czarnek jest bardzo radykalny, moim zdaniem to wręcz fundamentalista religijny. Prawo i Sprawiedliwość wybrało walkę ideologiczną, zamiast ścigania się na propozycje społeczno-gospodarcze. Na tym polu nie będą bardziej wiarygodni od Konfederacji i Korony – komentuje w rozmowie z Zero.pl przewodnicząca klubu Nowej Lewicy Anna Maria Żukowska.
