Najpierw konwencja programowa, na której zostanie ogłoszony kandydat PiS na premiera, a potem „pełna ofensywa”. Przemysław Czarnek, jeden z głównych faworytów Prawa i Sprawiedliwości na stanowisko szefa rządu zdradził, że dla polityków tej partii tak będą wyglądały najbliższe tygodnie. Wcześniej, już w sobotę, druga polityczna siła w Polsce ogłosi, kto zostanie twarzą partii w najbliższych wyborach parlamentarnych.

- W sobotę 7 marca prezes PiS Jarosław Kaczyński zaprezentuje kandydata Prawa i Sprawiedliwości na urząd premiera w kolejnych wyborach parlamentarnych - ogłosił rzecznik partii Rafał Bochenek.
- Jarosław Kaczyński w połowie lutego ogłosił, że podjął już decyzję ws. wyboru kandydata.
- - Sądzę, że w marcu ta sprawa będzie już zupełnie jasna – dodał szef PiS.
Wśród głównych kandydatów PiS na premiera wymienia się czterech polityków: to obecny szef kancelarii prezydenta Karola Nawrockiego Zbigniew Bogucki, posłanka Anna Krupka oraz europoseł PiS oraz wiceprezesi partii Tobiasz Bocheński i Przemysław Czarnek. Były minister edukacji zapowiedział już, jakie ruchy w najbliższym tygodniu chcą podjąć władze PiS. Jednocześnie zaskoczył stwierdzeniem, że mimo wielu głosów z otoczenia PiS, nie jest pewne, czy będzie kandydatem na premiera.
Wiceprezes PiS zapowiada. "Pełna ofensywa"
– Już od soboty, od 7 marca rusza z pełną ofensywą. Myśmy pracowali nad tą ofensywą, rozpoczęliśmy te prace w sposób usystematyzowany od konwencji programowej w Katowicach w połowie ubiegłego roku, poprzez prace zespołów programowych, poprzez poszczególne następnie przygotowywane przez szefa Rady Programowej prof. Glińskiego alternatywy - zapowiedział Przemysław Czarnek w TV Republika.
W ubiegłym tygodniu w mediach pojawiło się jeszcze jedno nazwisko kandydata PiS na premiera. To Lucjusz Nadbereżny, od 11 lat pełniący funkcję prezydenta Stalowej Woli. Szans na stanowisko szefa rządu nie ma już za to Mateusz Morawiecki. – Tak naprawdę to gra nie o premierostwo, ale o przyszłe przywództwo partii. Nawet ewentualny fotel szefa rządu to tylko środek do celu, a nie cel sam w sobie. Czarnek będzie oznaczał skromną, ale jednak porażkę Morawieckiego, samorządowiec to remis – powiedział Jackowi Prusinowskiemu, dziennikarzowi Kanału Zero, jeden z polityków PiS.
W połowie lutego Kaczyński powiedział, że podjął już decyzję ws. kandydata partii na premiera. - Sądzę, że w marcu ta sprawa będzie już zupełnie jasna - dodał. W ubiegłym tygodniu napisał na X, że PiS rozpocznie marsz 7 marca 2026 r. „Przed nami wytężony czas pracy i przygotowania do właściwej kampanii parlamentarnej. Szczegóły już wkrótce. Bądźmy razem. Tylko zwycięstwo zjednoczonego obozu patriotycznego zapewni Polsce bezpieczną i stabilną przyszłość” - czytamy we wpisie prezesa PiS.
Sobotnia konwencja PiS ma przypominać ten zjazd partyjny, podczas którego zaprezentowano kandydata na prezydenta RP, ówczesnego szefa IPN Karola Nawrockiego.
„Jeszcze przed sobotnią konwencją, najprawdopodobniej w czwartek, ma dojść do spotkania prezesa Jarosława Kaczyńskiego z prezydentem Karolem Nawrockim w sprawie kandydata na premiera. Jak słyszymy, zasięgnięcie opinii głowy państwa ma świadczyć o poważnym traktowaniu operacji „premier”, ale przede wszystkim o sile samego Nawrockiego. Bez jego akceptacji plany PiS miałyby radykalnie mniejsze szanse powodzenia. Przy Nowogrodzkiej panuje przekonanie, że każda duża inicjatywa po prawej stronie sceny politycznej musi mieć po swojej stronie co najmniej milczącą zgodę, a najlepiej życzliwość dużego pałacu” – informuje Prusinowski na łamach Zero.pl.
Najbliższe wybory parlamentarne odbędą jesienią 2027 roku.