Coraz bliżej chwili, w której ustawa o przyjęciu programu SAFE trafi na biurko prezydenta. Karol Nawrocki podpisze czy zawetuje wielomiliardową pożyczkę dla polskiej armii? W najnowszym sondażu zapytano Polaków, co doradziliby głowie państwa.

- Parlament kończy prace nad ustawą o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa, czyli drogą do programu SAFE. W kolejnym kroku trafi ona na biurko prezydenta Karola Nawrockiego.
- Polska ma otrzymać z programu 43,7 mld euro na zbrojenia – głównie obronę powietrzną, amunicję i Tarczę Wschód. To największy taki pakiet wsparcia w historii kraju.
- W najnowszym sondażu zapytano Polaków, czy prezydent powinien podpisać ustawę o SAFE.
Coraz bliżej końca prac parlamentarnych nad ustawą o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa. To ramy prawne dla wdrożenia unijnego programu pożyczkowego SAFE. Polska otrzyma z programu 43,7 mld euro na zbrojenia: obronę powietrzną, amunicję i Tarczę Wschód.
Rządzący zapowiadają, że aż ok. 80 proc. środków wydatkowanych w ramach programu zostanie w Polsce. Wartość ta zapewne jest zbyt optymistyczna, ale stwierdzenie, że większość tych środków wesprze naszą gospodarkę, jest niemal pewne.
Czy Polacy popierają SAFE?
O być albo nie być dla SAFE niedługo zadecyduje prezydent. Większość Polaków doradziłaby mu podpisanie ustawy – tak wynika z sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej". Za jest dokładnie 58,4 proc. ankietowanych – blisko 38 proc. odpowiedziało "zdecydowanie tak", a niemal 21 proc. "raczej tak".
Przeciwnych podpisaniu ustawy jest 29,8 proc. uczestników sondażu. Blisko 18 proc. odpowiedziało "zdecydowanie nie", a nieco ponad 12 proc. "raczej nie". Niecałe 12 proc. nie ma w tej sprawie zdania.
Dlaczego opozycja nie chce przyjęcia SAFE?
Opozycja domaga się prezydenckiego weta argumentując to przede wszystkim mechanizmem warunkowości, od którego uzależnione będą wypłaty. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości porównują go do mechanizmu z Krajowego Planu Odbudowy.
Politycy rządzącej koalicji przekonują, że nie ma się nad czym zastanawiać, bo chodzi o miliardy złotych na sprzęt dla polskiego wojska w niebezpiecznych czasach. Argumentują, że mechanizm warunkowości w przypadku programu SAFE znacznie różni się od tego znanego z KPO. Jego głównym celem jest ochrona unijnego budżetu przed nieprawidłowymi wydatkami.
Komisja Europejska faktycznie może wstrzymać wypłaty, ale jedynie wtedy, kiedy istnieć będzie zagrożenie dla prawidłowego wykorzystania funduszy spowodowane m.in. korupcją lub naruszeniem zasad zakupowych. W SAFE nie ma skomplikowanych wymagań znanych z kamieni milowych przy KPO.
"Więcej szczęścia niż strategicznego planowania". Gen. Andrzejczak ocenia program SAFE
Prezydent rozważa dwie opcje
Decyzja o akceptacji ustawy o SAFE to ciężki orzech do zgryzienia dla prezydenta Karola Nawrockiego. Przede wszystkim politycznie. – Ma zero-jedynkową sytuację. Może tylko podpisać albo tylko zawetować. Tak czy siak, będzie pewnie krytykowany za swoją decyzję – ocenił w piątek w Polsat News Marcin Przydacz, szef biura polityki międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta.
– Prezydent ma tutaj po pierwsze swoją ekspertyzę, po drugie wewnętrzną odwagę do tego, żeby podejmować decyzje zgodne z polskim interesem. Ja jestem przekonany, że dywaguje, jeśli podpiszę, no to oczywiście trzeba będzie robić wszystko, żeby tej warunkowości było jak najmniej – mówił prezydencki minister.
SAFE będzie najtrudniejszą decyzją prezydenta Karola Nawrockiego? Taką tezę w Kanale Zero postawił Jacek Prusinowski: