Reklama
Reklama
Reklama

Od drogiego paliwa do wyższych rat? Czarna seria uruchamia domino

TYLKO NA

Jeszcze na początku lipca prezes NBP Adam Glapiński rozbudził nadzieje kredytobiorców na niższe raty. Ale konflikt na Bliskim Wschodzie znów się zaostrzył, ceny ropy i paliw poszły w górę, a wraz z nimi wzrosło ryzyko wyższej inflacji. Rynek obecnie wycenia wręcz podwyżki stóp procentowych w Polsce. Taki scenariusz to większe obciążenie dla portfeli posiadaczy kredytów hipotecznych. Mamy wyliczenia.

Rynek wycenia obecnie dwie podwyżki stóp procentowych w Polsce w horyzoncie 12 miesięcy
Rynek wycenia obecnie dwie podwyżki stóp procentowych w Polsce w horyzoncie 12 miesięcy (fot. Paweł Supernak, Leszek Szymański / PAP)
  • Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie wpływa na ceny ropy i paliw gotowych. Rośnie ryzyko wyższej inflacji.
  • Rynek wycenia obecnie dwie podwyżki stóp procentowych w Polsce, chociaż jeszcze niedawno kredytobiorcy mogli mieć nadzieję na obniżkę stóp.
  • Jak mogą się zmienić raty kredytów hipotecznych, jeśli ten czarny scenariusz się ziści? Portal Zero.pl poprosił eksperta o wyliczenia.

Początek lipca rozbudził nadzieje kredytobiorców na niższe raty. Prezes NBP Adam Glapiński na konferencji prasowej przyjął gołębią postawę – czyli zaprezentował się jako zwolennik obniżki stóp procentowych na wrześniowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej (przypomnijmy, że w sierpniu RPP nie zbiera się na tzw. posiedzeniu decyzyjnym).

– Jeśli sytuacja będzie taka jak teraz (...) nie wykluczam, że złożę wniosek na posiedzeniu po wakacjach o obniżkę (stóp procentowych – red.) o 25 punktów bazowych – powiedział szef banku centralnego.

Dawid Kacprzyk, przegapiony zawał i śmierć w szpitalu

Reklama
Reklama

Prezes Glapiński miał na myśli wyjątkowo sprzyjające okoliczności dotyczące inflacji. W czerwcu wskaźnik cen konsumenckich obniżył się do 2,5 proc. (w ujęciu rok do roku), co oznacza, że inflacja w Polsce znalazła się dokładnie w celu, do którego dąży NBP.

Drożyzna na stacjach podbiła prognozy inflacji

Niestety, prognozy dla inflacji nie są już optymistyczne. „Jest niemal pewne, że inflacja odbije w górę po zaskakująco mocnym spadku w czerwcu” – piszą w raporcie ekonomiści Erste Banku Polska. Jak tłumaczą, złoży się na to wygaszenie tymczasowych niższych stawek akcyzy i VAT na paliwa plus (koniec rządowego pakietu CPN), a także wzrost cen ropy i gazu na globalnych rynkach w wyniku eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Ekonomiści Erste szacują, że czynniki te podniosły w lipcu ceny paliw o ok. 14 proc. w porównaniu z czerwcem. Ich prognoza inflacji na lipiec to 2,8 proc. w ujęciu rocznym.

Wzrost inflacji zapowiadają też ekonomiści PKO BP. W poniedziałkowej analizie piszą, że dane o cenach konsumenckich mające ukazać się w tym tygodniu pokażą „pierwsze ruchy w górę w reakcji na wzrost cen paliw”.

„Tak będzie w Polsce, gdzie inflacyjny odczyt zacznie się już cyfrą 3 a nie 2, a nadzieję na to, że nie będzie istotnie powyżej 3 proc., dają wciąż korzystne ceny żywności” – dodają analitycy PKO BP (ekonomiści z Erste też są zdania, że na inflację hamująco działać będą dalsze spadki cen żywności).

Ryzyko wzrostu inflacji wpływa na to, jak rynek wycenia perspektywy dla stóp procentowych w Polsce. Przypomnijmy, że od marca br. główna stopa procentowa NBP, tzw. stopa referencyjna – mająca kluczowe znaczenie dla oprocentowania kredytów hipotecznych zaciągniętych w złotówce, ze zmiennym oprocentowaniem – znajduje się na poziomie 3,75 proc.

Reklama
Reklama

„Środek wakacji trudno w tym roku nazwać sezonem ogórkowym” – zauważają ekonomiści Erste w cotygodniowym raporcie. „Konflikt na Bliskim Wschodzie ponownie wszedł w fazę eskalacyjną, co pchnęło w górę ceny ropy i gazu i wznowiło obawy o skutki inflacyjne. W efekcie krajowy rynek stopy procentowej przeszedł od wyceny szans na obniżki stóp tuż po gołębiej konferencji prezesa NBP na początku miesiąca do ponownej wyceny podwyżek” – dodają, wskazując, że na koniec ubiegłego tygodnia notowania instrumentów terminowych wyceniały mniej więcej dwie podwyżki po 25 punktów bazowych w horyzoncie najbliższych 12 miesięcy.

Podwyżki stóp procentowych a raty kredytów hipotecznych

Jakie skutki dla portfeli kredytobiorców miałoby spełnienie się takiego scenariusza? Dyrektor departamentu analiz w Rankomat.pl, Jarosław Sadowski, wyliczył dla Zero.pl, jak zmieniłaby się rata kredytu hipotecznego na 300 tys. zł, zaciągniętego na 30 lat (przy marży banku wynoszącej 2 proc.), gdyby Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopy procentowe.

Z symulacji przedstawionej nam przez eksperta wynika, że w przypadku jednej podwyżki o 25 punktów bazowych (czyli o 0,25 pkt proc.) obecna miesięczna rata – wynosząca 1 751 zł – wzrosłaby o 48 zł. Podwyżka stóp procentowych o 50 pkt bazowych (0,5 pkt proc.) zwiększyłaby miesięczne obciążenie dla posiadacza kredytu już o 96 zł.

Symulacja wzrostu raty kredytu hipotecznego po podwyżkach stóp procentowych w Polsce

Symulacja wzrostu raty kredytu hipotecznego po podwyżkach stóp procentowych w Polsce (fot. Rankomat.pl)

Jak duże jest obecnie prawdopodobieństwo zaostrzenia kursu przez Radę Polityki Pieniężnej? Marcin Luziński, ekonomista Erste Banku Polska, jest zdania, że o ile szanse na niższe stopy zmalały, to jednocześnie ryzyko wyższych stóp nie znajduje odzwierciedlenia w faktach.

Reklama
Reklama

Co zrobi Rada Polityki Pieniężnej?

– Podczas lipcowej konferencji prasowej prezes Adam Glapiński mówił, że on sam skłaniałby się ku obniżce stóp procentowych o 25 punktów bazowych we wrześniu – przypomina ekspert. – Od czasu tej wypowiedzi doszło jednak do eskalacji na Bliskim Wschodzie, w efekcie czego wzrosły ceny ropy, a te podbiły inflację. W tej sytuacji wydaje się, że szansa na obniżki stóp jest mała – ale i na podwyżki też.

– Nasza prognoza zakłada brak zmian stóp procentowych do końca roku. Oczywiście, pamiętajmy, że do września jeszcze sporo czasu i sporo może się wydarzyć – podkreśla rozmówca Zero.pl.

O tym, jaki rollercoaster panuje na rynku ropy, świadczą poniedziałkowe notowania tego surowca. W weekend Stany Zjednoczone wstrzymały naloty na cele w Iranie, w efekcie czego ceny ropy Brent na początku tygodnia ok. godz. 13 spadały o prawie 9,5 proc. Obecny konflikt na Bliskim Wschodzie „przyzwyczaił” już jednak rynki do częstych zwrotów akcji. Być może stąd niektóre reakcje są nieco przesadzone.

Wiceminister Raś pisał ustawę o najmie. Wcześniej sam zarabiał na mikrokawalerkach

– Rynek ma to do siebie, że reaguje na kontekst globalny, zakładając, że większe prawdopodobieństwo wzrostu inflacji i stóp procentowych na świecie przekłada się na większe prawdopodobieństwo takiego scenariusza także w Polsce – mówi Marcin Luziński.

Rada Polityki Pieniężnej zbierze się na pierwszym decyzyjnym posiedzeniu po wakacjach w dniach 8-9 września. Po zakończeniu tego posiedzenia poznamy jej werdykt co do poziomu stóp procentowych w Polsce.

Reklama
Reklama