Reklama
Reklama

Reklama

Drony wtargnęły do fińskiej przestrzeni powietrznej. Premier: „Sprawę traktujemy poważnie”

Reklama

Kilka bezzałogowych statków powietrznych wtargnęło w niedzielę rano w przestrzeń powietrzną południowo-wschodniej Finlandii. Dwa z dronów spadły w pobliżu miasta Kouvola, około 150 km od Helsinek i 80 km od granicy z Rosją, przekazał fiński premier Petteri Orpo. Nie ma informacji o ofiarach bądź rannych.

kopia-projekt-bez-nazwy-7
Drony wtargnęły do fińskiej przestrzeni powietrznej. (fot. Shutterstock)
  • Kilka dronów wtargnęło w niedzielę do południowo-wschodniej Finlandii – dwa spadły w pobliżu Kouvoli.
  • Fińskie siły powietrzne przeprowadziły misję rozpoznawczą, nikt nie został ranny.
  • Finlandia utrzymuje system poborowy i rezerwy wojskowe, aby zabezpieczyć kraj przed zagrożeniami.

Reklama

Fińskie siły powietrzne przeprowadziły misję rozpoznawczą z użyciem myśliwca F/A-18 Hornet. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że jeden dron spadł na północ od Kouvoli, a drugi – na wschód od miasta. Na miejsce skierowano radiowozy, pojazdy wojskowe oraz ambulanse.

Polska chce 300 tys. żołnierzy. Są jednak problemy

Premier Finlandii: wstępnie drony pochodzenia ukraińskiego

Premier Petteri Orpo zaznaczył, że wstępne informacje wskazują na ukraińskie pochodzenie dronów, choć początkowo niektóre media sugerowały, że mogły być rosyjskie. „To naruszenie terytorium traktujemy bardzo poważnie i badamy sprawę” – powiedział fiński premier w wywiadzie dla radia Yle.


Reklama

W ostatnich dniach Ukraina prowadziła nasilone ataki na rosyjskie porty naftowe w rejonie Petersburga. W związku z tym fińskie siły zbrojne wzmocniły nadzór nad integralnością terytorialną kraju, szczególnie w południowo-wschodniej części oraz nad Zatoką Fińską.


Reklama

Podobne przypadki naruszeń przestrzeni powietrznej miały miejsce wcześniej w Litwa, Łotwa i Estonia.

Rosyjskie władze informowały, że Ukraina w nocy z soboty na niedzielę ponownie zaatakowała port Ust-Ługa w pobliżu granicy z Estonią.

Polski żołnierz ranny w Libanie podczas misji pokojowej UNIFIL


Reklama

Dlaczego Finlandia inwestuje w szeroko zakrojone szkolenie rezerw

Finlandia wyróżnia się w Europie utrzymaniem obowiązkowego poboru do wojska oraz systemu rezerw. Choć wiele państw zniosło pobór po zakończeniu zimnej wojny, w Finlandii system ten ma głębokie korzenie historyczne i stanowi integralną część kultury strategicznej państwa.


Reklama

Pomimo niewielkiej liczby ludności, około 5,5 miliona mieszkańców, Finlandia dysponuje bardzo rozległym terytorium i dzieli z Rosją ponad 1300 km granicy. W takich warunkach jedynie szeroko zakrojone szkolenie rezerw pozwala na zgromadzenie wystarczających sił zbrojnych w razie konfliktu.

System poborowy zapewnia państwu zdolność do szybkiego wygenerowania dużej liczby dobrze wyszkolonych żołnierzy, co jest kluczowe przy długotrwałych działaniach obronnych. Wojna na Ukrainie dodatkowo uwidoczniła znaczenie tego podejścia: kraje położone na linii frontu muszą nie tylko dysponować nowoczesnym sprzętem, ale także wystarczającymi rezerwami, aby utrzymać odporność w przypadku zagrożenia egzystencjalnego.


Reklama