– Każdy biskup sam może podjąć decyzję w tej sprawie – tłumaczy w rozmowie z Zero.pl ks. Paweł Kłys, rzecznik Archidiecezji Łódzkiej. Mowa o dyspensie po Bożym Ciele. To oznacza, że nie każdy katolik w Polsce może w ten piątek zjeść mięso.

- – Jest to tradycja od czasów dawnych – stwierdza dla Zero.pl ks. Paweł Kłys, mówiąc o dyspensie od zakazu spożywania pokarmów mięsnych.
- Większość biskupów w Polsce wydaje ją w piątek po Bożym Ciele. Jednak nie wszyscy.
- Rzecznik Archidiecezji Łódzkiej tłumaczy dlaczego.
Większość biskupów w Polsce wydało dekrety zwalniające wiernych z obowiązku zachowania wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych w piątek przypadający bezpośrednio po uroczystości Bożego Ciała.
Czytaj więcej: Biskupi udzielają dyspensy po Bożym Ciele. W większości diecezji można jeść mięso
Dyspensy obowiązują na terenie większości diecezji, jednak w wielu przypadkach wiążą się z koniecznością podjęcia określonych praktyk oraz dzieł miłosierdzia.
„Jest to tradycja od czasów dawnych”
Jak wyjaśnia w rozmowie z Zero.pl ks. Paweł Kłys, rzecznik Archidiecezji Łódzkiej, „jest to tradycja od czasów dawnych, że mięso było czymś luksusowym i w tym dniu, z uwagi na to, że w tym dniu umarł Chrystus, zachowujemy post”.
– W niektórych diecezjach księża biskupi udzielają dyspensy, czyli zwolnienia od wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych w piątek w ciągu roku, zamieniając najczęściej ten post na inne dzieło charytatywne – dodaje.
Metropolita łódzki kardynał Konrad Krajewski zdecydował, że w piątek 5 czerwca nie udzieli takiej dyspensy.
– Mamy bowiem długi weekend, więc wczoraj mogliśmy się cieszyć uroczystością Najświętszego Ciała i Krwi Pana Jezusa. Był to dzień wolny, sobota też jest dniem wolnym i niedziela również, więc możemy w piątek powstrzymać się od spożywania pokarmów mięsnych – tłumaczy ks. Kłys.
Skąd różnice między diecezjami?
Jak zaznacza, podstawę prawną stanowi kanon 87 par. 1 Kodeksu prawa kanonicznego. Przepis ten przyznaje biskupowi diecezjalnemu możliwość zwolnienia wiernych z ustaw dyscyplinarnych obowiązujących na terenie jego diecezji, „ilekroć uzna to za pożyteczne dla ich dobra duchowego”.
Jak dodaje rzecznik łódzkiej kurii, często motywacją do zjedzenia mięsa w piątek jest chęć zorganizowania grilla. – Mamy tak wiele produktów, począwszy od serów przez ryby, bądź inne frukta, które można grillować, więc nie zawsze musi być to mięso czy wędlina – stwierdza.
Parafia widmo w Bydgoszczy. Duchowni ostrzegają wiernych
A czy sytuacja, w której w jednym miejscu katolik nie może zjeść mięsa, a przedstawiciele tej samej religii kilka km dalej już tak, nie naraża kościoła na śmieszność?
– W wierze Bóg zostawia wolność. Tu nie chodzi o takie przestrzeganie prawa, „bo ja muszę”. Jeśli kocham, to nie stanowi to dla mnie problemu. To jest coś małego, co mogę dać od siebie – odpowiada.
Duchowny dodaje także, że dzisiaj ceny serów oraz ryb są często wyższe od tych, które płacimy za mięso, a część osób nie je mięsa wcale, więc wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych ma przede wszystkim wymiar tradycyjny.
