Reklama
Reklama
Reklama

Szef MON z apelem do Ukraińców. „Głęboki ból, niepokój i sprzeciw”

– Prawdziwa przyjaźń wymaga prawdy. A prawda jest taka: dla Polaków państwowa gloryfikacja UPA jest nie do przyjęcia – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz. Wicepremier i szef resortu obrony wystosował przesłanie do władz w Kijowie.

Władysław Kosiniak-Kamysz
Warszawa, 03.06.2026. Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przemawia na uroczystości wręczenia oficerom mianowań na nowe stanowiska służbowe, 3 bm. w siedzibie MON w Warszawie. (aldg) PAP/Marcin Obara (fot. Marcin Obara / PAP)
  • Władysław Kosiniak-Kamysz zaapelował do władz Ukrainy o ponowne rozważenie decyzji o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „bohaterów UPA”.
  • Jak podkreślił, w wystąpieniu przesłanym ukraińskim mediom, państwowa gloryfikacja UPA jest dla Polaków „nie do przyjęcia”.
  • Według Kosiniaka-Kamysza współczesna Ukraina ma własnych bohaterów – żołnierzy walczących przeciw rosyjskiej agresji.

Chodzi o wystąpienie Kosiniaka-Kamysza dot. relacji polsko-ukraińskich opublikowane w środę na kanale Youtube MON. Rzecznik prasowy resortu Janusz Sejmej przekazał PAP, że film ten został – wraz z tożsamym listem – przesłany ukraińskim mediom.

Szef MSZ Ukrainy o aferze z UPA. Apeluje o dialog

Szef MON podkreśla w nim, że Polska od początku rosyjskiej inwazji wspiera Ukrainę, udzielając jej pomocy humanitarnej, wojskowej, logistycznej i politycznej. Dodał, że „wolna Ukraina to także bezpieczeństwo Polski i całej naszej części Europy”, jednocześnie oceniając, że decyzja o uhonorowaniu Ukraińskiej Powstańczej Armii budzi w Polsce „głęboki ból, niepokój i sprzeciw”.

Reklama
Reklama

Kosiniak-Kamysz: UPA to dla Polaków symbol zbrodni 

Przyznał, że dla części Ukraińców formacja ta może być symbolem walki z sowieckim zniewoleniem, jednak dla Polaków pozostaje przede wszystkim symbolem zbrodni popełnionych na ludności cywilnej podczas rzezi wołyńskiej.

– W latach 1943-1945 na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej zamordowano dziesiątki tysięcy Polaków. Kobiety, dzieci, osoby starsze. Mordowano całe rodziny i wsie. Wiele ofiar. Do dziś nie ma grobów, krzyży ani miejsca, gdzie ich bliscy mogliby zapalić znicze. Tego bólu nie da się unieważnić. Ludobójstwo pozostaje ludobójstwem – dodał.

Lech Wałęsa zdjął flagę Ukrainy. To reakcja na decyzję Zełenskiego

Reklama
Reklama

Szef MON zwrócił uwagę, że zbrodnie UPA nie były dziełem całego narodu ukraińskiego. Przypomniał o Ukraińcach, którzy ratowali Polaków i sprzeciwiali się przemocy.

Według niego, „to oni są prawdziwymi bohaterami. Ludzie, którzy w czasach terroru wybrali człowieczeństwo”. – Dlatego tym bardziej trudno jest nam zrozumieć wynoszenie UPA na sztandary współczesnego państwa ukraińskiego – dodał.

Kosiniak-Kamysz: współczesna Ukraina ma własnych bohaterów 

Według Kosiniaka-Kamysza współczesna Ukraina ma własnych bohaterów – żołnierzy walczących przeciw rosyjskiej agresji. Jak ocenił, nie potrzebują oni patronów, którzy „dzielą sojuszników i ranią pamięć rodzin ofiar”.

Reklama
Reklama

– Ma żołnierzy, którzy bronią Charkowa, Donbasu, Zaporoża, ukraińskiego nieba. Ich odwaga zapisuje wielką kartę historii – zaznaczył.

Zełenski, UPA i Order Orła Białego. „Ukraińska elita tego pożałuje”

Szef MON podkreślił, że decyzja Zełenskiego szkodzi „nie tylko relacjom polsko-ukraińskim, ale szkodzi także samej Ukrainie”.

– Dlatego apeluję do władz Ukrainy o ponowne rozważenie tej decyzji i znalezienie takiej formy uhonorowania współczesnych ukraińskich żołnierzy, która nie będzie raniła pamięci polskich ofiar – powiedział.

Reklama
Reklama

– Nie chodzi o upokorzenie Ukrainy. Chodzi o gest dojrzałości, odpowiedzialności i szacunku wobec narodu, który w momencie najtrudniejszym stanął przy Ukrainie. Polska pozostanie po stronie Ukrainy w walce z rosyjskim imperializmem. Ale prawdziwa przyjaźń wymaga prawdy. A prawda jest taka: dla Polaków państwowa gloryfikacja UPA jest nie do przyjęcia – dodał.

Jednostka imienia „Bohaterów UPA”

W ubiegłym tygodniu prezydent Ukrainy nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych swego kraju imię „Bohaterów UPA”. Sprawa ta wzbudziła kontrowersje w Polsce.

Prezydent Karol Nawrocki w reakcji na decyzję Zełenskiego poinformował w miniony piątek, że zaproponował, by 8 czerwca na posiedzeniu Kapituły Orderu Orła Białego, jednym z punktów było odebranie Zełenskiemu tego orderu, nadanego w 2023 roku przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę.

Reklama
Reklama

Jest symbolem polsko-ukraińskiej solidarności. Teraz zwraca Zełenskiemu odznaczenie

We wtorek wieczorem szef MON zapowiedział, że będzie rozmawiał w tej sprawie ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Mychajłem Fedorowem. Z kolei w środę powiedział również, że jest w kontakcie z ukraińskim ministrem i przekazał mu polskie stanowisko.

Źródła: Zero.pl , PAP
Reklama
Reklama