Nagranie z rosyjskiego przedszkola w Biełogrodzie pokazuje dzieci szkolone do obsługi wojskowych dronów pod okiem żołnierzy. To nie odosobniony przypadek, lecz element szerszego procesu militaryzacji najmłodszych, który nasilił się po rozpoczęciu wojny w Ukrainie. System edukacji coraz częściej staje się narzędziem ideologii i przygotowania do przyszłej służby wojskowej.

- W rosyjskim przedszkolu dzieci uczone są obsługi dronów wojskowych w ramach tzw. orientacji zawodowej.
- Militaryzacja obejmuje cały system edukacji – od przedszkoli po szkoły średnie, także na okupowanych terenach Ukrainy.
- Ruch Junarmii i nowe podręczniki wzmacniają propagandę wojenną oraz narrację o „obronie ojczyzny”.
Dwudziestosekundowy filmik opublikowany na platformie X robi wrażenie. Wydaje się ponurą baśnią, lecz niestety jest prawdziwy. Oto w przedszkolu „Nieposeda” w przygranicznym Biełogrodzie przeprowadzono „wczesną orientację zawodową”. Nazwa szkolenia jest w tym kontekście wysoce eufemistyczna. Dzieci w asyście wojskowych w mundurach przyuczane są do obsługi… wojskowych dronów.
Nie jest to odosobniony przypadek. Od rozpoczęcia wojny w Ukrainie, Rosja staje się państwem powszechnie zmilitaryzowanym, gdzie dzieci od najmłodszych lat szkoleni są do działań na froncie.
Na okupowanych przez Rosję obszarach południowej Ukrainy coraz wyraźniej widać, jak system edukacyjny staje się narzędziem ideologii i wojskowej indoktrynacji. W jednej ze szkół w obwodzie chersońskim uczniowie stoją w ciszy, obserwując uroczystość wręczania medali. Ich rówieśnicy, ubrani w beżowe mundury i czerwone berety, odbierają wyróżnienia i nagrody.
Ceny energii mogą wzrosnąć. Polacy mają coraz więcej obaw [SONDAŻ]
To członkowie Junarmii, rosyjskiego ruchu młodzieżowego o charakterze wojskowo-patriotycznym. Organizacja, której nazwa oznacza „młodą armię”, obejmuje dzieci już od ósmego roku życia. Uczniowie należący do tej struktury cieszą się przywilejami niedostępnymi dla innych – otrzymują lepsze posiłki, są traktowani z większą uwagą przez nauczycieli i zajmują uprzywilejowaną pozycję w szkolnej społeczności.
Systemowe przygotowanie do wojny
Zjawisko nie ogranicza się do pojedynczych szkół. W całej Rosji, jak podają oficjalne dane, funkcjonują tysiące klubów wojskowo-patriotycznych, skupiających setki tysięcy młodych ludzi. Proces militaryzacji zaczyna się bardzo wcześnie – już w przedszkolach dzieci uczą się marszu w rytmie wojskowym i noszą mundury.
W starszych klasach program przybiera jeszcze bardziej praktyczny charakter. Nastolatkowie szkoleni są w kopaniu okopów, rzucaniu granatami, a nawet w posługiwaniu się ostrą amunicją. Edukacja coraz częściej przypomina przygotowanie do służby wojskowej, a nie standardowy proces nauczania z liczydłami i poezją Puszkina.
Zełenski mówi o złym przeczuciu w związku z wojną na Bliskim Wschodzie
Propaganda w podręcznikach
Zmiany objęły także program nauczania. W rosyjskich szkołach historia prezentowana jest w sposób wyraźnie propagandowy. Nacisk kładziony jest na wojskowe sukcesy i konieczność nieustannej gotowości do „obrony ojczyzny”.
Nowe podręczniki zawierają rozdziały dotyczące współczesnej Ukrainy, w których pojawiają się takie hasła jak „odrodzenie nazizmu” czy „fałszowanie historii”. Materiały te mają wzmacniać poczucie zagrożenia i budować przekonanie, że Rosja prowadzi walkę o własne przetrwanie.
Analizy treści publikowanych w rosyjskich mediach społecznościowych wskazują, że szkolenia o charakterze militarnym obejmują nawet dzieci w wieku siedmiu lat. Równocześnie część nauczycieli sprzeciwiających się nowym programom straciła pracę, choć skala tych zwolnień pozostaje nieznana.
Władze mogą liczyć na znaczące poparcie społeczne. Według badań opinii publicznej większość rodziców w Rosji akceptuje promowanie treści wojennych wśród dzieci, w tym pokazywanie filmów o tematyce militarnej.
Narracja o „walce o przetrwanie”
W oficjalnym przekazie rosyjskie działania na Ukrainie przedstawiane są jako konieczność obrony przed zagrożeniem ze strony „neonazistów”. Taka narracja przenika nie tylko media państwowe, ale także edukację i wychowanie najmłodszych.
W efekcie dzieci, zarówno w Rosji, jak i na okupowanych terenach Ukrainy, dorastają w rzeczywistości, w której wojna jest normalizowana, a służba wojskowa przedstawiana jako naturalna i pożądana ścieżka życia.