Szpital w Skarżysku-Kamiennej (woj. świętokrzyskie) wypowiedział leczenie stwardnienia rozsianego 30 pacjentom. Powodem są problemy finansowe i brak dostaw leków. Chorzy nie zostaną jednak bez terapii, ale od maja będą leczeni w innych ośrodkach – głównie w Końskich – co oznacza dla nich konieczność regularnych dojazdów.

- Pacjenci ze stwardnieniem rozsianym ze Skarżyska-Kamiennej zostali zmuszeni do zmiany ośrodka leczenia po problemach finansowych szpitala i zerwaniu dostaw leków.
- Choć zapewniono im dalszą terapię, będzie ona realizowana poza miejscem zamieszkania, co oznacza dodatkowe obciążenie logistyczne.
- Sprawa pokazuje napięcie między placówką a NFZ dotyczące rozliczeń i bieżącego finansowania leczenia.
Szpital w Skarżysku-Kamiennej wypowiedział leczenie stwardnienia rozsianego (SM) 30 pacjentom z około 70-osobowej grupy objętej programem lekowym. Jak wynika z materiału Jakuba Kosikowskiego na Kanale Zero, powodem są problemy finansowe placówki oraz brak dostaw leków.
Leczenie w dotychczasowym ośrodku ma być możliwe tylko do końca kwietnia. Następnie pacjenci będą zmuszeni kontynuować terapię w innych placówkach.
Początkowo zakładano, że część chorych znajdzie miejsce w pobliskich szpitalach. Około 10 pacjentów miało trafić do Końskich, natomiast dla pozostałych 20 brakowało miejsc – m.in. szpital w Kielcach odmówił przyjęcia kolejnych osób, wskazując na pełne obłożenie.
System się sypie, pacjenci umierają. Tego nie da się już ukryć
Ostatecznie, według informacji przekazanej tuż przed publikacją materiału, wszyscy pacjenci – dokładnie chodzi o 69 osób – mają zostać objęci leczeniem w Końskich. Oznacza to jednak konieczność regularnych dojazdów – nawet około 45 minut w jedną stronę.
Czym jest stwardnienie rozsiane
Stwardnienie rozsiane to przewlekła choroba autoimmunologiczna, w której układ odpornościowy atakuje układ nerwowy, uszkadzając osłonkę mielinową nerwów. Prowadzi to do zaburzeń przewodzenia impulsów nerwowych.
Objawy zależą od lokalizacji uszkodzeń i mogą obejmować m.in. problemy z poruszaniem się, zaburzenia czucia, widzenia, koordynacji, a także przewlekłe zmęczenie i problemy poznawcze. Nieleczona choroba prowadzi do postępującej niepełnosprawności.
Dyrektor szpitala porwał karetkę. Pojechał nią po krewną posłanki KO
Leczenie SM w Polsce odbywa się w ramach programów lekowych i obejmuje nowoczesne terapie, które pozwalają zahamować rozwój choroby.
System działa w ten sposób, że szpital najpierw kupuje leki z własnych środków i podaje je pacjentom, a dopiero później otrzymuje zwrot kosztów z Narodowego Funduszu Zdrowia. W przypadku problemów finansowych może to prowadzić do utraty płynności.
„Kilka osób umrze”. Dyrektor szpitala o skutkach decyzji NFZ
Szpital w Skarżysku-Kamiennej wskazuje, że powodem decyzji są problemy finansowe i brak środków na bieżące funkcjonowanie. Z kolei NFZ informuje, że świadczenia związane z leczeniem SM zostały rozliczone.
Według przedstawionych informacji firma, która wygrała przetarg na dostawy leków, odmówiła podpisania nowej umowy z powodu zaległości w płatnościach. W efekcie od maja część leków nie będzie dostępna w placówce.
Na koniec 2025 r. zadłużenie szpitala w Skarżysku-Kamiennej wynosiło około 138 mln zł, a w ciągu roku wzrosło o ponad 30 mln zł. Według relacji pojawiają się także problemy z regulowaniem bieżących zobowiązań.
