
Wyglądała jak zwykła, porzucona puszka, ale jej zawartość okazała się bezcenna. W czeskich Karkonoszach znaleziono 598 złotych monet, biżuterię i inne kosztowności. Wartość skarbu oszacowano na około 330 tys. dolarów. Archeolodzy wciąż próbują ustalić, kto i dlaczego ukrył go w lesie.
- 598 złotych monet znaleziono w aluminiowej puszce ukrytej w Karkonoszach. Około metr dalej odkryto pudełko ze złotą biżuterią i srebrnymi przedmiotami.
- Skarb waży około 7 kilogramów, a same monety około 3,7 kilograma. Jego wartość oszacowano na około 330 tys. dol.
- Największą zagadką pozostaje pochodzenie depozytu. Archeolodzy nie wiedzą, kto i kiedy ukrył majątek ani dlaczego nigdy po niego nie wrócił.
Niepozorna puszka, niemal niewidoczna wśród zarośli, doprowadziła do jednego z najbardziej zagadkowych odkryć ostatnich lat w Czechach. W Karkonoszach znaleziono 598 złotych monet oraz kolekcję biżuterii i przedmiotów wykonanych ze złota i srebra. Archeolodzy wiedzą już sporo o samym skarbie, ale wciąż nie potrafią odpowiedzieć na najważniejsze pytania: kto go ukrył, kiedy dokładnie to zrobił i dlaczego?
Wszystko zaczęło się od starej puszki
Skarb odkryło dwóch turystów, którzy podczas wędrówki w czeskiej części Karkonoszy zauważyli w zaroślach fragment aluminiowej puszki. Przedmiot był niemal całkowicie wciśnięty w kamienny mur.
Po otwarciu okazało się, że nie był to zwykły odpad pozostawiony w lesie. W środku znajdowało się aż 598 złotych monet. Ułożono je w jedenastu ciasnych kolumnach, a poszczególne pakiety owinięto czarnym materiałem.
Na tym odkrycie się jednak nie skończyło. Około metr od pierwszego miejsca znaleziono żelazne pudełko. W nim znajdowało się 16 złotych papierośnic, 10 bransoletek, grzebień, łańcuszek z kluczem, puderniczka oraz niewielka srebrna torebka wykonana z siateczkowego materiału.
Dwie kolejne skrzynki nadal pozostają zamknięte. Ich zawartość może więc dostarczyć kolejnych informacji na temat pochodzenia całego depozytu.
Czytaj również: Coraz bliżej rozwiązania zagadki „wampirzycy Zosi”. Są wyniki badań
Złote monety z wielu części Europy
Według dostępnych szacunków cały skarb waży około 7 kilogramów, przy czym same złote monety mają ważyć około 3,7 kilograma. Wartość znaleziska oszacowano na około 330 tys. dolarów.
Analiza monet przyniosła kolejną niespodziankę. Pochodzą one z lat 1808–1915, ale nie reprezentują przede wszystkim regionu, w którym zostały odnalezione. Jak wyjaśnił wywiadzie dla CNN Miroslav Novak, kierownik działu archeologii muzeum, około połowa monet ma pochodzenie bałkańskie, a druga część jest francuska.
Brakuje natomiast monet z Europy Środkowej, w tym niemieckich. To szczególnie interesujące, ponieważ skarb odkryto w miejscu, które w przeszłości znajdowało się na obszarze styku ludności czeskiej i niemieckiej.
Numizmatyk Vojtěch Brádle był zaskoczony charakterem znaleziska. Cytowany przez Arkeonews ekspert stwierdził, że „opadła mu szczęka”. Jego zdaniem monety nie służyły do codziennych płatności. Zostały wykonane z cennego kruszcu, co wskazuje na ich wartość przede wszystkim jako zabezpieczenia majątku.
Jeden szczegół może przesunąć datę ukrycia skarbu
Na pierwszy rzut oka można byłoby przyjąć, że skarb został zakopany po 1915 r., ponieważ z tego okresu pochodzi najpóźniejsza moneta. Sprawę komplikuje jednak kilka niewielkich znaków znajdujących się na części monet austro-węgierskich.
Znaki te zostały naniesione w Serbii lub Bośni w latach 20. i 30. XX wieku. Oznacza to, że niektóre monety pozostawały w obiegu już po rozpadzie Austro-Węgier.
To ważna wskazówka dla badaczy. Jeśli oznaczenia powstały już po wybiciu monet, ich obecność może sugerować, że cały depozyt został ukryty dopiero po wykonaniu tych modyfikacji. Brádle zwrócił uwagę, że nie zna obecnie innego czeskiego znaleziska monet zawierającego podobne znaki.
Trzy momenty w historii mogą mieć znaczenie
Archeolodzy nie chcą jeszcze wskazywać jednej wersji wydarzeń. Miroslav Novak wymienia jednak kilka okresów, w których właściciel majątku mógł zdecydować się na jego ukrycie.
Jednym z możliwych scenariuszy są wydarzenia związane z II wojną światową i okupacją nazistowską. Inną hipotezą pozostaje okres powojenny, gdy doszło do wysiedleń niemieckiej ludności z Czechosłowacji.
Trzecim ważnym momentem była reforma monetarna z 1953 r. przeprowadzona w komunistycznej Czechosłowacji. W obliczu zmian własnościowych, wysiedleń i reformy pieniądza przechowywanie majątku poza oficjalnym obiegiem mogło mieć szczególne znaczenie.
Wśród możliwych okoliczności wymieniane są również deportacje ludności czeskiej i żydowskiej. Problem w tym, że na obecnym etapie nie ma dowodów pozwalających przypisać skarb do konkretnej grupy czy rodziny.
Archeolodzy nie wiedzą, do kogo należało złoto
Dyrektor Muzeum Czech Wschodnich Petr Grulich przestrzega przed zbyt łatwym przypisywaniem skarbu konkretnym osobom lub społecznościom. Jak podkreśla, trudno obecnie rozstrzygnąć, czy był to majątek czeski, niemiecki, czy żydowski.
Ważne jest również to, że skarb przez lata pozostawał poza wiedzą archeologów. Dwaj znalazcy, którzy nie chcą ujawniać swoich danych, pojawili się w muzeum dopiero na początku 2025 r. Bez wcześniejszego umawiania się zgłosili odkrycie numizmatykowi.
Dopiero wtedy rozpoczęto profesjonalne badania. Muzeum przez kilka miesięcy nie informowało publicznie o znalezisku. Szczegóły zostały ujawnione dopiero pod koniec kwietnia.
Ile dostaną znalazcy?
Badania skarbu nadal trwają. Czeski Urząd Probierczy analizuje przede wszystkim przedmioty, które nie są monetami. Sprawdzenie ich składu pozwoli określić zawartość poszczególnych metali, a następnie wpłynie na konserwację, wycenę oraz wysokość nagrody dla znalazców.
Czeskie przepisy przewidują, że osoby, które znajdą taki skarb, mogą otrzymać do 10 proc. jego oszacowanej wartości. Przy wycenie sięgającej około 330 tys. dolarów potencjalna nagroda może więc być znacząca.
Okolica, w której odnaleziono złote monety, ma już swoją archeologiczną historię. Około 9 kilometrów od miejsca najnowszego odkrycia mniej więcej dekadę temu znaleziono skarb składający się z 2700 srebrnych denarów z XII wieku.
Nie bez znaczenia jest również historia samego regionu. W XX wieku wielu mieszkańców opuściło zalesione tereny, a część gospodarstw została porzucona.
To może częściowo tłumaczyć, dlaczego przedmioty ukryte przed dziesięcioleciami lub nawet wcześniej mogły przetrwać niezauważone. W przypadku złotego skarbu z Karkonoszy najciekawsza część historii wciąż jednak pozostaje nierozwiązana.
598 monet, złota biżuteria i przedmioty codziennego użytku wskazują na majątek, który ktoś chciał zabezpieczyć przed światem. Nie wiadomo jednak, czy właściciel planował kiedyś wrócić po swój dobytek, czy też skarb został porzucony w wyniku wydarzeń, które zmusiły go do opuszczenia regionu.