Reklama
Reklama
Reklama

Od podwykonawcy do zbawcy? Polska ratuje niemieckich eksporterów

Polska gospodarka napędza niemiecki eksport. Po potężnym skoku o 9,2 proc. w pierwszym półroczu wartość niemieckiej sprzedaży nad Wisłę osiągnęła 53,8 mld euro. Tym samym Polska awansowała na pozycję czwartego najważniejszego rynku eksportowego dla naszego zachodniego sąsiada, rekompensując mu częściowo straty w eksporcie do USA i Chin.

Handel z Polską ratuje niemiecki biznes
Handel z Polską ratuje niemiecki biznes (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Eksport z Niemiec do Polski dynamicznie rośnie. Przedstawiciele niemieckiego biznesu mówią w tym kontekście o „ogromnym znaczeniu” wschodnich sąsiadów dla rozwoju gospodarczego nad Renem.
  • Polska i inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej częściowo rekompensują Niemcom to, co te utraciły w związku z malejącym eksportem do Chin i USA.
  • Łączna wartość niemieckiego handlu towarami z pięcioma krajami naszego regionu w pierwszej połowie 2026 r. wyniosła prawie 232 mld euro.

Europa Środkowo-Wschodnia staje się coraz ważniejszym kierunkiem eksportowym dla niemieckich firm – taki wniosek płynie z danych Niemieckiego Stowarzyszenia Gospodarki Wschodniej, które cytuje serwis Deutsche Welle.

Wysychające serce Niemiec. Możliwa powtórka z czarnego scenariusza

Polska kluczowym rynkiem zbytu dla Niemiec

Wyjątkowo silny wzrost odnotował eksport z Niemiec do Polski. W pierwszych sześciu miesiącach roku zwiększył się on o 9,2 proc., osiągając wartość 53,8 mld euro. Dzięki temu Polska awansowała na czwarte miejsce wśród najważniejszych odbiorców niemieckich towarów, ustępując jedynie USA, Francji oraz Holandii.

Reklama
Reklama

Co znamienne, nasz kraj zdecydowanie wyprzedził pod tym względem Chiny. Państwo Środka, z wynikiem 36,3 mld euro, spadło w zestawieniu najważniejszych rynków eksportowych Niemiec na dziewiątą pozycję.

Według danych GTAI, agencji handlu zagranicznego rządu RFN, deficyt handlowy Niemiec z Chinami pogłębił się w pierwszej połowie 2026 r. Niemiecki eksport do Chin spadł w okresie styczeń-czerwiec o ponad 12 proc. w ujęciu rocznym, do niecałych 37 mld euro.

Chińszczyzna zalewa niemiecki rynek

Tymczasem jeszcze w 2021 r. Chiny były drugim co do wielkości rynkiem eksportowym naszych zachodnich sąsiadów. Niemcy sprzedały wówczas Chinom towary o wartości 104 mld euro, i to pomimo ograniczeń wynikających z pandemii. Obecnie jednak niemiecki przemysł wytwórczy zmaga się z chińską konkurencją, czego wybitnym przykładem jest produkcja motoryzacyjna – i to Chiny zalewają największą gospodarkę UE swoimi towarami: import z Chin do Niemiec wzrósł w I półroczu 2026 r. o 8,9 proc., do 91,8 mld euro.

Reklama
Reklama

Jeśli dodać do tego wzrost amerykańskiego protekcjonizmu (cła Donalda Trumpa), rosnące znaczenie rynków Europy Środkowo-Wschodniej dla Niemiec przestaje być niespodzianką w danych.

– Europa Środkowa i Południowo-Wschodnia oczywiście nie zastąpi Chin i USA – powiedziała Reutersowi Cathrina Claas-Mühlhäuser, przewodnicząca Niemieckiego Stowarzyszenia Gospodarki Wschodniej (cytat za Deutsche Welle). – Najwyższy jednak czas, aby docenić ogromne znaczenie naszych wschodnich sąsiadów dla rozwoju gospodarczego Niemiec. Dzięki atrakcyjnym warunkom inwestycyjnym i rosnącemu popytowi na niemieckie produkty, region ten od dawna jest jednym z filarów niemieckiej gospodarki.

Niemcy o „nieopłaconych rachunkach Polski”. Wskazują na nasz gigantyczny dług

Jak kształtował się niemiecki eksport do innych krajów naszego regionu w I półroczu? Czechom nasi zachodni sąsiedzi sprzedali towary o wartości 30,3 mld euro (wzrost o 14 proc. rok do roku). Wyraźne ożywienie handlowe Niemcy odnotowały również w relacjach z Węgrami, Rumunią oraz Słowacją, gdzie sprzedaż towarów była znacznie wyższa niż rok wcześniej. Te trzy kraje, wraz z Polską i Czechami, są w gronie 20 najważniejszych partnerów handlowych Niemiec – a obrót towarowy z tą grupą wygenerował blisko 232 mld euro w okresie od stycznia do czerwca.

Reklama
Reklama