Reklama
Reklama

99 proc. pensji idzie na czynsz. Dlatego wyszli na ulice

– Mój los zależy od dobrej woli właściciela, a tak nie powinno być – powiedziała jedna z tysięcy osób, które wyszły w weekend protestować na ulicach Madrytu. Powód? Fatalna sytuacja na rynku mieszkaniowym.

Protest w Madrycie
Protest w Madrycie (fot. DANIEL GONZALEZ / PAP / EPA)
  • Hiszpania zmaga się z kryzysem mieszkaniowym.
  • Tysiące osób wyszło z tego powodu na ulice Madrytu.
  • – Przy naszych pensjach, w Hiszpanii nie stać nas na własny dach nad głową – powiedziała jedna z uczestniczek protestu. 

Tysiące osób wyszło w ubiegły weekend na ulice Madrytu w proteście przeciwko rosnącym kosztom życia. Zła sytuacja odbija się szczególnie na rynku nieruchomości, który należy do jednego z najbardziej sprywatyzowanych w Europie – opisuje TVN24. 

Istotną rolę na rynku mają fundusze inwestycyjne nazywane „sępami”. Właściciele nieruchomości regularnie podwyższają cenę najmu. Sytuację pogarszają chętnie przybywający do Hiszpanii turyści oraz imigranci zarobkowi. 

Hostel z karton-gipsu i apartamenty z długami. Kulisy najmu krótkoterminowego

Reklama
Reklama

– Mam to szczęście, że dobrze zarabiam i stać mnie na opłaty, ale w tym roku czeka mnie przedłużenie najmu i bardzo się martwię. Jeśli właściciel mieszkania, w którym mieszkam, zbyt wysoko podniesie czynsz, będę musiał się wyprowadzić i przenieść do innej dzielnicy – powiedział jeden z protestujących. 

Mój los zależy od dobrej woli właściciela, a tak nie powinno być. Powinniśmy mieć większą pewność. Umowy na pięć lat to za mało. Co pięć lat wywracają nam życie do góry nogami – kontynuował. 

„Hiszpanii nie stać nas na własny dach nad głową”

Badania Eurostatu wskazują, że w ciągu ostatniego roku w Hiszpanii koszty życia wzrosły o 13 proc. W odpowiedzi rząd, któremu przewodzi premier Pedro Sanchez, chce przeznaczyć 7 mld euro na rozwój mieszkalnictwa komunalnego. Wsparcie mają otrzymać także młodzi najemcy i osoby kupujące mieszkania.

Reklama
Reklama

Publiczne mieszkania stanowią w Hiszpanii 2 proc. rynku. We Francji ok. 14 proc. 

– Dla rodzin brakuje porządnych mieszkań w przystępnych cenach. Obecnie nie mamy żadnych regulacji dotyczących czynszów, a raty kredytów hipotecznych są bardzo wysokie. Przy naszych pensjach, w Hiszpanii nie stać nas na własny dach nad głową – powiedziała uczestniczka demonstracji.

99 proc. pensji przeznaczone na wynajem

W Marbelli na południu kraju pracowników szpitala nie stać na wynajem mieszkania. Niektórzy z nich zmuszeni są spać w przyczepach kempingowych.

Reklama
Reklama

– Ci, którzy mają szczęście posiadać przyczepę kempingową, śpią w nich. Wtedy odpoczywają zupełnie inaczej. To nie to samo, co po zakończonej zmianie położyć się w wygodnym łóżku, w pokoju z klimatyzacją – zwrócił uwagę Adrian Fernandez z niezależnego związku zawodowego urzędników i pracowników strefy budżetowej.

Zaskakująca zmiana cen mieszkań w 2025 r. Ekspertka wyjaśnia haczyk

– Kolejnym wyzwaniem są temperatury. Mamy maj, a już jest dość gorąco. Za miesiąc sytuacja będzie nie do zniesienia – dodał.

Dopiero po naciskach pracowników dyrekcja szpitala udostępniła im pobliskie pustostany.

Reklama
Reklama

– Oni chcą nas ulokować w budynku, który od 20 lat stoi całkowicie opuszczony: pomazany graffiti i zasiedlony przez squatersów i bezdomnych, którzy nie mieli się gdzie podziać – wskazał Juan Carlos Arjana z niezależnego związku zawodowego urzędników i pracowników strefy budżetowej. – Mamy do czynienia z regresem jeśli chodzi o standard życia – ocenił.

W trudnym położeniu są także młodzi Hiszpanie. Na opłacenie czynszu przeznaczyć muszą nawet 99 proc. swojego wynagrodzenia. Większość osób poniżej 30 roku życia w tym kraju mieszka z rodzicami. 

Źródła: TVN24, Zero.pl
Tagi: Hiszpania
Reklama
Reklama