Reklama
Reklama
Reklama

Inflacja w Polsce najwyższa od 14 miesięcy. Krytyczna granica coraz bliżej

Inflacja w sierpniu wyniosła 3,4 proc. w ujęciu rocznym – podał GUS
Inflacja w sierpniu wyniosła 3,4 proc. w ujęciu rocznym – podał GUS (fot. Piotr Kamionka/REPORTER / East News)

Inflacja w Polsce wyniosła w sierpniu 3,4 proc. w ujęciu rocznym, wyraźnie przyspieszając względem lipca – podał Główny Urząd Statystyczny (GUS). Tym samym znalazła się blisko niebezpiecznej granicy, która jest dzwonkiem alarmowym dla Rady Polityki Pieniężnej przy podejmowaniu decyzji ws. stóp procentowych.

  • Inflacja w sierpniu wyniosła 3,4 proc. w ujęciu rocznym wobec 3,0 proc. w lipcu – podał GUS w ostatecznym odczycie. Jest on zgodny z wcześniejszym szybkim szacunkiem.
  • Największy, dwucyfrowy wzrost cen miał miejsce w kategorii „transport”. To efekt drożejących paliw.
  • Rosnąca inflacja niebezpiecznie zbliża się do górnej granicy dopuszczalnego przez NBP pasma odchyleń.

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w sierpniu 2026 r. wzrosły o 3,4 proc. w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku (przy wzroście cen usług o 5,6 proc. i towarów o 2,5 proc.) – podał Główny Urząd Statystyczny.

Ropa drożeje na potęgę, a z nią paliwa na stacjach. Co zrobi rząd?

Drożyzna na stacjach ciągnie wskaźnik inflacji w górę

W ujęciu miesięcznym, tj. w porównaniu z lipcem, ceny towarów i usług w Polsce poszły w górę o 0,3 proc. (w tym usług o 0,7 proc., a towarów o 0,2 proc.). Ostateczny odczyt jest tutaj nieco lepszy niż wstępny szacunek, który wskazywał na wzrost cen w skali miesiąca o 0,4 proc.

Reklama
Reklama

Największy wzrost cen w ujęciu rocznym odnotowano w kategorii „transport” – wyniósł on aż 11,2 proc. To efekt drożyzny na stacjach paliw, którego nie zniwelował całkowicie nawet powrót rządowego programu CPN (Ceny Paliwa Niżej) na dwa ostatnie tygodnie wakacji.

Także w ujęciu miesięcznym ceny w tej kategorii rosły najmocniej, bo o 3,5 proc.

Żywność jeszcze tanieje, ale na horyzoncie czarne chmury

Pewnym pocieszeniem dla konsumentów i ich portfeli może być kolejny miesiąc z deflacją (czyli spadkiem cen) żywności i napojów bezalkoholowych. W sierpniu potaniały one o 0,9 proc. rok do roku i o 0,7 proc. miesiąc do miesiąca.

Ale ta pozytywna tendencja może się wkrótce skończyć. Powodem jest kryzys na rynku gazu i rosnące ceny „błękitnego paliwa”. Ponieważ gaz jest kluczowym składnikiem w produkcji nawozów, ceny tych ostatnich mogą pójść w górę, a to podbije koszty produkcji rolniczej. Przez to zdrożeją zboża, warzywa i owoce. Droższy gaz to także droższa energia elektryczna, którą zużywają zakłady produkujące żywność, jak chociażby piekarnie.

Reklama
Reklama

Inflacja w Polsce blisko niebezpiecznej granicy

Ogólny wskaźnik wzrostu cen w Polsce pokazuje jednak niebezpieczną tendencję. „Sierpniowa inflacja w Polsce wyniosła 3,4 proc. rok do roku, czyli najwięcej od czternastu miesięcy, i ociera się o górną granicę pasma tolerancji NBP” – zauważają w komentarzu analitycy XTB.

Wspomniane pasmo tolerancji to przedział odchyleń od celu inflacyjnego (wynosi on 2,5 proc.) akceptowanych przez Narodowy Bank Polski. Granice tego przedziału wyznaczają wartości 1,5 proc. i 3,5 proc. Przekroczenie górnej granicy to dla NBP i Rady Polityki Pieniężnej swoisty dzwonek alarmowy.

Jest decyzja w sprawie stóp procentowych. Eksperci o „pogrzebanych planach” RPP

We wrześniu RPP utrzymała wprawdzie stopy procentowe bez zmian, a prezes Adam Glapiński na comiesięcznej konferencji prasowej wskazywał, że w jego ocenie stopy powinny pozostać stabilne mniej więcej do połowy 2027 r. Kredytobiorcy nie mogą jednak spać spokojnie – dynamicznie zmieniająca się sytuacja geopolityczna niesie ze sobą „ryzyka w górę” dla inflacji, co może wpłynąć na przyszłe decyzje władz monetarnych.

Może zainteresuje Cię także:

Reklama
Reklama