Polskie i sojusznicze samoloty zostały poderwane w związku z rosyjskimi uderzeniami na Ukrainę – poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. W powietrze wysłano dyżurne pary myśliwców oraz samolot wczesnego ostrzegania, a systemy obrony powietrznej weszły na najwyższy poziom gotowości. Na kilka godzin wstrzymano odloty na lotniskach w Rzeszowie i Lublinie.

- Polska i sojusznicze państwa poderwały myśliwce w związku z rosyjskimi atakami lotniczymi na Ukrainę.
- W powietrze wysłano także samolot wczesnego ostrzegania, a systemy obrony powietrznej osiągnęły najwyższy poziom gotowości.
- Działania mają charakter prewencyjny i są częścią operacji „Wschodnia Zorza”, której celem jest ochrona polskiej przestrzeni powietrznej.
Polskie i sojusznicze lotnictwo rozpoczęło operowanie w polskiej przestrzeni powietrznej w związku z aktywnością rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu, które przeprowadzało uderzenia na terytorium Ukrainy.
Informację przekazało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
Myśliwce i samolot wczesnego ostrzegania
Jak podano w komunikacie, zgodnie z obowiązującymi procedurami dowódca operacyjny RSZ uruchomił dostępne siły i środki. W powietrze poderwano dyżurne pary myśliwców oraz samolot wczesnego ostrzegania.
Jednocześnie naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły najwyższy stan gotowości.
Dowództwo podkreśliło, że działania mają charakter prewencyjny i służą zabezpieczeniu polskiej przestrzeni powietrznej, zwłaszcza w rejonach położonych w pobliżu zagrożonych obszarów.
Operacja jest prowadzona w ramach działań pod kryptonimem „Wschodnia Zorza”. Jej celem jest stałe monitorowanie sytuacji za wschodnią granicą i szybka reakcja w przypadku potencjalnego zagrożenia dla Polski.
Rakiety Oresznik na Białorusi. Łukaszenka próbuje straszyć nie tylko Polskę
W nocy rosyjskie wojska przeprowadziły ataki na kilka miejsc na Ukrainie, w tym na Kijów oraz miasto Browary. Według wstępnych informacji w Browarach zginęły dwie osoby, a osiem zostało rannych.
Dowództwo Operacyjne zapewniło, że na bieżąco monitoruje sytuację i pozostaje w gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej.
Alarm odwołany
Po godz. 6 rano w sobotę Dowództwo RSZ przekazało, że operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa zostało zakończone, zaś uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej.
Armia nie zaobserwowała naruszenia przestrzeni powietrznej RP.
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej poinformowała, że „w związku z koniecznością zapewnienia swobody działania lotnictwa wojskowego” lotniska w Rzeszowie i Lublinie czasowo wstrzymały operacje lotnicze. Kilka godzin później lotniska te wznowiły działanie.