Nad Zatoką Perską unosi się dym, a kolejne stolice liczą straty po serii uderzeń, które w kilka godzin przestawiły region na tryb kryzysowy. Iran odpowiedział rakietami i dronami.

Iran odpowiada uderzeniami na osiem państw regionu
Iran przeprowadził w weekend odwetowe ataki z użyciem rakiet i dronów na terytorium ośmiu krajów Bliskiego Wschodu. Jak relacjonuje agencja Anadolu, uderzenia dosięgnęły Bahrajnu, Iraku, Jordanii, Kuwejtu, Omanu, Kataru, Arabii Saudyjskiej oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Skutki były natychmiastowe: dziesiątki eksplozji, alarmy w wielu miejscach jednocześnie i rosnący bilans ofiar.
W tle trwa kolejny dzień wspólnych operacji wojskowych USA i Izraela wymierzonych w Teheran. Z dostępnych informacji nie wynika, by strony przedstawiały jeden, spójny harmonogram dalszych działań, ale eskalacja już teraz rozlała się daleko poza jedno państwo.
Bahrajn: dym nad Manamą i uderzenia dronów
Jednym z najbardziej symbolicznych punktów na mapie doniesień jest Bahrajn. Według opisu agencji Anadolu, dym unosił się po ataku rakietowym na główne siedziby 5. Floty Marynarki USA w Manamie.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Bahrajnu przekazało, że dron uderzył w międzynarodowe lotnisko w Bahrajnie, powodując szkody materialne, ale bez ofiar śmiertelnych. W samej stolicy odnotowano też osobny incydent: dron-kamikadze miał trafić w nieruchomość przy ulicy Al‑Ma’arid. W mediach społecznościowych krążyły nagrania z unoszącym się dymem, natomiast władze nie podały informacji o ewentualnych zabitych lub rannych w tym konkretnym zdarzeniu.
Ofiary w Iranie po uderzeniach USA i Izraela
Równolegle napływają dane o skutkach działań amerykańsko‑izraelskich na terytorium Iranu. Irański Czerwony Półksiężyc podał, że po atakach rozpoczętych w sobotę zginęła co najmniej 201 osób, a 747 zostało rannych. Te liczby pokazują skalę strat po stronie irańskiej, niezależnie od tego, jak szybko Teheran uruchomił własny odwet.
Izrael: pocisk trafia w budynek w Beit Szemesz
W Izraelu, jak podaje Anadolu, dziewięć osób zginęło, gdy irański pocisk bezpośrednio uderzył w budynek w Beit Szemesz na zachód od Jerozolimy. To jeden z najbardziej konkretnych i tragicznych epizodów tej fali ataków: uderzenie w zabudowę mieszkaniową natychmiast przenosi konflikt z poziomu deklaracji i map na poziom codziennego strachu.
USA: są zabici i ciężko ranni żołnierze
Straty potwierdziły także Stany Zjednoczone. Centralne Dowództwo sił zbrojnych USA poinformowało, że od rozpoczęcia ataków przeciwko Iranowi zginęło trzech żołnierzy, a pięciu zostało „ciężko rannych”. To komunikat, który podbija temperaturę sporu, bo każde potwierdzone ofiary po stronie amerykańskiej zwiększają presję na kontynuację działań i odpowiedź na kolejne uderzenia.
Zatoka Perska pod presją: ZEA, Kuwejt i Katar podają bilanse
Najbardziej odczuwalne skutki odwetowych działań Iranu widać w krajach Zatoki Perskiej. Zjednoczone Emiraty Arabskie podały, że zginęły trzy osoby z Pakistanu, Nepalu i Bangladeszu, a 58 osób różnych narodowości zostało rannych w wyniku uderzeń rakietowych i dronowych po wspólnym ataku USA i Izraela na Iran.
Kuwejckie Ministerstwo Zdrowia poinformowało z kolei o jednej ofierze śmiertelnej i 32 osobach rannych w związku z obecną eskalacją. W Katarze liczba rannych wzrosła do 16, co pokazuje, że nawet jeśli ataki nie zawsze powodują duże zniszczenia infrastruktury, to ich „rozsiew” po regionie przekłada się na realne obciążenie służb i systemów bezpieczeństwa.
Irak i Oman: uderzenia na lądzie i na morzu
Irak przekazał informacje o dwóch zabitych i trzech rannych po ataku w rejonie Dżurf an‑Nasr w prowincji Babil. W Omanie odnotowano dwa osobne incydenty, w których rannych zostało pięć osób. Cztery osoby ucierpiały na tankowcu pod banderą Palau, uderzonym na północ od portu Khasab, a jedna osoba zagraniczna została ranna w wyniku ataku dronu w porcie Duqm.
Wśród państw wymienianych w kontekście uderzeń Iran–region Jordania i Arabia Saudyjska nie zgłosiły ofiar śmiertelnych.
Co uruchomiło obecną eskalację?
USA i Izrael rozpoczęły ataki na Iran w sobotę, zabijając wielu wysokiego szczebla liderów irańskich, w tym najwyższego przywódcę, ajatollaha Alego Chameneiego. Teheran odpowiedział falą uderzeń dronami i rakietami wymierzonych w Izrael, amerykańskie obiekty oraz kilka państw Zatoki Perskiej.