Reklama
Reklama
Reklama

Izrael znowu zbombarduje Bejrut. „Wielokrotne złamanie rozejmu”

Benjamin Netanjahu nakazał ataki na cele położone w południowej dzielnicy Bejrutu, Ad-Dahii, uznawanej za bastion Hezbollahu - poinformowała kancelaria izraelskiego premiera. Od początku wojny na Bliskim Wschodzie w bombardowaniach Libanu zginęło ponad trzy tys. osób, a ponad osiem tys. zostało rannych.

Temporary
Skutki izraelskiego ataku na Liban. Bejrut (fot. IBRAHIM AMRO / East News)
  • Netanjahu zapowiedział ataki na Liban „w związku z wielokrotnymi naruszeniami zawieszenia broni przez organizację terrorystyczną Hezbollah oraz atakami na nasze miasta i obywateli”.
  • Izraelska armia przekazała w oświadczeniu, że zaatakuje „cele terrorystyczne” w dzielnicy Ad-Dahija w Bejrucie.
  • Mimo ogłoszonego w połowie kwietnia zawieszenia broni izraelska armia i Hezbollah kontynuują wymianę ognia.

Premier Węgier żąda dymisji prezydenta. Zagroził, że zmieni konstytucję

Izrael wznowi naloty na południowe przedmieścia Bejrutu, uważane za bastion wspieranego przez Iran Hezbollahu. To rejon, który od kwietnia nie był mocniej atakowany. Netanjahu tłumaczył swoją decyzję tym, że władze Libanu oraz Hezbollah łamią rozejm, choć w rzeczywistości nigdy nie był on przestrzegany przez żadną ze stron. Wstrzymanie walk ogłoszono 17 kwietnia, jednak zarówno Izrael, jak i Hezbollah niemal codziennie oskarżały się nawzajem o łamanie zawieszenia broni. 

Hezbollah używa w atakach tanich, łatwych w montażu dronów, których izraelska obrona powietrzna nie jest w stanie powstrzymać, a które zabiły już kilku izraelskich żołnierzy w południowym Libanie. Odpowiedź Izraela była i jest dużo brutalniejsza. Od kiedy Hezbollah rozpoczął rakietowy i dronowy ostrzał Izraela na początku wojny USA i Izraela z Iranem, ponad 1,2 mln Libańczyków musiało opuścić domy w wyniku izraelskich kontrataków i wydawanych przez armię nakazów ewakuacji.

Reklama
Reklama

Pod koniec maja Siły Obronne Izraela (IDF) wydały oficjalny, pilny komunikat nakazujący mieszkańcom znacznej części Tyru natychmiastowe opuszczenie domów i udanie się na północ od rzeki Zahrani (około 40 km od granicy). Cały ten obszar został ogłoszony zamkniętą „strefą walk”. Później to miasto zostało zbombardowane przez IDF. 

Izrael wznawia bombardowania Libanu. Media: nadzwyczajnie posiedzenie ONZ

Od czasu rozpoczęcia wojny z Iranem w izraelskich atakach na Liban zginęło ponad 3,3 tys. osób. Po stronie izraelskiej poległo 24 żołnierzy i czterech cywilów. Dziesiątki tysięcy Izraelczyków musiały ewakuować się z atakowanej przez Hezbollah północy kraju.

Jak podały media, Rada Bezpieczeństwa ONZ zwoła jeszcze dzisiaj nadzwyczajne posiedzenie w sprawie rozszerzenia przez Izrael zakresu działań w tym kraju. Oficjalnie, jednym z założeń Izraela przy bombardowaniach południowego Libanu, jest utworzenie w tym rejonie tzw. strefy buforowej, która pierwotnie miała rozciągać się od wspólnej granicy do rzeki Litani, czyli około 30 km w głąb kraju.

Reklama
Reklama

Celem jej powstania jest, według Izraela, „uniemożliwienie Hezbollahowi ostrzeliwania północnego Izraela oraz zabezpieczenie powrotu ewakuowanych obywateli izraelskich”. W celu utworzenia tej strefy, wojsko przeprowadziło masowe wysiedlenia ludności oraz metodyczne wyburzenia cywilnych zabudowań w pasie bezpośrednio przylegającym do granicy. Ponadto władze Izraela ogłosiły bezwzględny zakaz powrotu dla setek tysięcy libańskich uchodźców, dopóki „sytuacja bezpieczeństwa nie zostanie w pełni ustabilizowana”.

Trump chce port dronowy przy Białym Domu. Ma chronić Waszyngton

Działania IDF kwalifikowane jako zbrodnie wojenne 

Amerykański portal Axios podał w poniedziałek, powołując się na libańskiego urzędnika, że Iran naciska na Hezbollah, aby zaostrzył walkę z Izraelem, bo liczy, że dzięki temu uzyska przewagę w rozmowach z USA.

W raportach międzynarodowych organizacji takich jak Amnesty International i Human Rights Watch oraz agend ONZ, działania Sił Obronnych Izraela (IDF) są kwalifikowane jako potencjalne zbrodnie wojenne. Izrael od długiego czasu prowadzi tzw. ślepe ataki lotnicze, czyli niewymierzone w ośrodki wojskowe, na cele w miastach takich jak Bejrut, Baalbek czy Tyr. Zginęli w nich cywile, w tym dzieci, a bomby spadają często na miejsca schronienia uchodźców bez uprzedniego ostrzeżenia.

Reklama
Reklama

Izraelskie nakazy ewakuacji objęły około 15 proc. terytorium Libanu, co zmusiło do ucieczki ponad milion osób. Human Rights Watch alarmuje, że taktyka masowych wypędzeń niesie ze sobą ryzyko złamania prawa międzynarodowego i nosi znamiona zbrodni wojennych. Poza bezpośrednimi działaniami bojowymi IDF dokonały celowego wyburzenia ponad 10 tys. obiektów cywilnych, w tym domów, meczetów i cmentarzy. Działania te, prowadzone bez wyraźnego imperatywu wojskowego, są traktowane jako jawne pogwałcenie Konwencji Genewskich. 

Źródła: PAP, AFP
Reklama
Reklama