Reklama
Reklama
Reklama

Iran zrobił wyjątek. Otworzył cieśninę Ormuz dla jednego kraju

Iran zezwolił kilku irackim tankowcom na przepłynięcie przez cieśninę Ormuz – podała w sobotę irańska agencja IRNA. Bagdad, który jest w bardzo dużym stopniu uzależniony od eksportu paliw kopalnych, już wcześniej prosił Teheran o możliwość ominięcia blokady.

Iran,,February,27,,2026:,Iran,Said,It,Would,Set,Fire
Statki w cieśninie Ormuz (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  •  Władze w Bagdadzie wielokrotnie apelowały do Teheranu o umożliwienie ich jednostkom transportującym ropę opuszczenia Zatoki Perskiej przez strategiczny szlak morski.
  • IRNA poinformowała, że uzyskanie specjalnego zezwolenia na przepływ irackich tankowców było jednym z głównych postulatów Bagdadu podczas trzydniowej wizyty przewodniczącego irańskiego parlamentu Mohammada Baghera Ghalibafa w Iraku, która rozpoczęła się w środę.

Irak jest niemal całkowicie uzależniony od szlaku przez Zatokę Perską i terminalu w Basrze, przez który płynie ok. 85–90% jego eksportowanej ropy. W przeciwieństwie do Arabii Saudyjskiej czy ZEA, władze w Bagdadzie nie dysponują sprawnymi rurociągami omijającymi cieśninę Ormuz.

Sprzedaż paliw kopalnych generuje ponad 90% dochodów irackiego budżetu. Wstrzymanie ruchu przez cieśninę groziło natychmiastowym paraliżem finansów państwa i brakiem wypłat dla sektora publicznego, a w konsekwencji głębokim kryzysem społecznym.

Dzięki decyzji Teheranu o wypuszczeniu irackich okrętów, Iran pozwala swojemu sąsiadowi na odbicie gospodarcze. Decyzja ma też wymiar dyplomatyczny: osłabia ona wrażenie, które często przebija się w wypowiedziach amerykańskich oficjeli, że blokada cieśniny uderza ślepo we wszystkie państwa regionu.

Cieśnina Ormuz zablokowana. Przepływają jedynie pojedyncze jednostki, Trump ogłasza obszar terenem USA

Przywrócenie swobody żeglugi przez cieśninę Ormuz, której wody terytorialne należą do Iranu i Omanu, jest jednym z najpilniejszych problemów związanych z wojną rozpoczętą 28 lutego przez Izrael i USA przeciwko Iranowi. W odpowiedzi na ataki Teheran ograniczył żeglugę przez cieśninę, przez którą przed wojną transportowano około 20 proc. światowych dostaw ropy i gazu. Ograniczenie przepływu surowców doprowadziło do wzrostu ich cen i zwiększonej zmienności na światowych rynkach.

Reklama
Reklama

Cieśnina Ormuz wciąż pozostaje przedmiotem sporu między USA i Iranem. Mimo zapewnień Donalda Trumpa z połowy sierpnia o rzekomym „całkowitym oczyszczeniu wody z min” międzynarodowe instytucje morskie (JMIC) wydają stałe ostrzeżenia przed dryfującymi minami oraz niebezpiecznymi strefami. Żegluga komercyjna jest stale narażona na ostrzał. 17 sierpnia w wyniku ataku rakietowego na pływający pod flagą Liberii masowiec Minoan Dignity zginął członek załogi.

Dziennie przez cieśninę przepływają jedynie pojedyncze jednostki z powodu braku pokrycia ubezpieczeniowego dla armatorów. 22 sierpnia Iran wydał jedynie wyjątek, zezwalając na przejazd nielicznym irackim tankowcom.

Donald Trump zasugerował ogłoszenie Cieśniny Ormuz „nowym terytorium USA” oraz zapowiedział nałożenie kolejnych wyniszczających sankcji gospodarczych na kraje współpracujące z Teheranem. Władze Iranu odrzuciły amerykańskie roszczenia terytorialne, nazywając je iluzją. Iran podtrzymuje, że akwen jest pod jego wyłączną jurysdykcją i nie zostanie otwarty bez zniesienia amerykańskiej blokady morskiej.

 

Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama