W mediach społecznościowych rozpętała się burza po obraźliwym wpisie posłanki Izabeli Bodnar. W internetowej wymianie zdań posłanka użyła słowa „autyzm” w pejoratywnym znaczeniu. Kontrowersyjny wpis zniknął, a posłanka w końcu przeprosiła.

- Wpis Izabeli Bodnar na platformie X wywołał ostrą reakcję internautów po użyciu słowa „autyzm” w pejoratywnym kontekście.
- Krytykę wyrazili m.in. Jan Szyszko, Katarzyna Nowakowska oraz Marek Uss.
- Posłanka usunęła wpis i przeprosiła, ale dr Jakub Kosikowski wskazuje na szerszy problem używania zaburzeń psychicznych jako obelg w debacie publicznej.
Bodnar, komentując sprawę, skrytykowała działania Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, używając przy tym sformułowania odnoszącego się do autyzmu. "Rozumiem autyzm i taktykę ratowania latami drzewa, podczas gdy płonie las, ale aż taki "coming out"? Z PiS?? Jezu" - napisała Bodnar.
Posłanka Izabela Bodnar wpis usunęła dopiero w poniedziałek, a chwilę później również przeprosiła: „Z serca przepraszam za mój komentarz, w którym użyłam słowa „autyzm”. Od lat wspieram osoby neuroróżnorodne i nie było moją intencją nikogo tym zranić. Przepraszam.”.
W tym samym wpisie Bodnar podkreśliła, że aktywnie wspiera ludzi z rozpoznanymi problemami psychicznymi. Wstawiła nawet wzmiankę o wystawie o inkluzywności na rynku pracy.
Oburzenie w mediach społecznościowych
Wpis posłanki Izabeli Bodnar wywołał falę oburzenia wśród internautów oraz przedstawicieli życia publicznego.
Komentarz posłanki spotkał się z szeroką krytyką. Wielu użytkowników zarzuciło jej brak wrażliwości i stygmatyzowanie osób w spektrum autyzmu. Pojawiły się liczne apele o usunięcie wpisu oraz publiczne przeprosiny.
Macron w Polsce. Spotka się z Wałęsą, z Nawrockim nie
Wśród krytyków znalazł się m.in. Jan Szyszko, który w ostrych słowach potępił wypowiedź. Z kolei Katarzyna Nowakowska przypomniała, że trwa Światowy Miesiąc Świadomości Autyzmu, podkreślając, że takie wypowiedzi są szczególnie nieodpowiednie w tym czasie.
Głos zabrał również Marek Uss, który jako rodzic dziecka w spektrum autyzmu, wyraził oburzenie użyciem tego pojęcia w charakterze obraźliwym. Podobne stanowisko przedstawił Adam Gomołka, apelując o większą odpowiedzialność i wrażliwość.
Nieudane biznesy Lewandowskiego. Interesy z przestępcami, długi, zmarnowane granty
Kosikowski: zaburzenia psychiczne nie mogą być narzędziem walki politycznej
Według Jakuba Kosikowskiego, eksperta Kanału Zero i rzecznika Naczelnej Izby Lekawskiej, problem jest szerszy i dotyczy stosunku oraz wiedzy na temat chorób i zaburzeń psychicznych.
– Często zaburzenia psychiczne jak autyzm stosuje się jako obelgę. Mówi się potocznie, że ktoś jest wariatem albo psycholem. To wynika z braku wiedzy, złych standardów i braku kultury osobistej – podkreśla dla Zero.pl Jakub Kosikowski. Dodatkowo, w polityce wykorzystuje się zaburzenia psychiczne do dezawuowania przeciwników.
Na dowód Kosikowski przypomina głośne sprawy ostatnich miesięcy, jak dyfamacyjny artykuł Jacka Nizinkiewicza o domniemanej depresji Szymona Hołowni czy oskarżenie o przyjmowanie zaburzających funkcjonowanie leków przez Sławomira Cenckiewicza.
– Depresja czy spektrum autyzm są zaburzeniami, które nie rzutują na normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Możemy jest porównywać z cukrzycą czy nadciśnieniem. Te choroby są leczone i są pod kontrolą lekarzy. Jeśli pacjent się stosuje do zaleceń, to w żadnym stopniu choroby te nie wpływają na zdolność podejmowania decyzji – jednoznacznie rozstrzyga specjalista medyczny Kanału Zero.
– Kultura osobista wymaga, aby nie stosować chorób jako oręża w sporach politycznych – konkluduje Kosikowski.
