– Mamy szansę wygrać i rządzić samodzielnie. To jest absolutnie możliwe. To jest w naszym zasięgu – powiedział o wyborach w 2027 r. Jacek Sasin. Polityk Prawa i Sprawiedliwości był we wtorek rano gościem Jacka Prusinowskiego w Kanale Zero.

- – Odpadłem w przedbiegach – powiedział Jacek Sasin zapytany przez Jacka Prusinowskiego w Kanale Zero o to, czy będzie kandydatem partii na premiera.
- – Mamy poparcie niższe niż w ostatnich wyborach parlamentarnych, ale nie dramatycznie niższe – przyznał też polityk Prawa i Sprawiedliwości.
- Sasin dodał, że Karol Nawrocki nie każdemu się podobał jako kandydat, ale nie spowodowało to pęknięcia w partii.
W „Porannych Rozmowach” Kanału Zero we wtorek gościem Jacka Prusinowskiego był polityk Prawa i Sprawiedliwości Jacek Sasin – poseł, były wicepremier, były minister aktywów państwowych.
– Odpadłem w przedbiegach – powiedział polityk zapytany o to, czy zostanie namaszczony na premiera przez Jarosława Kaczyńskiego.
PiS wskaże kandydata na premiera
– W sobotę się okaże, czekamy do soboty. Ja się mogę domyślać. Ostateczna decyzja będzie decyzją prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Ufam tej decyzji – zapowiedział.
Polityk przypomniał decyzję o wybraniu Karola Nawrockiego na kandydata na urząd prezydenta Polski.
– Niewiele lub nic nie wskazywało, że kandydat Prawa i Sprawiedliwości wygra wybory prezydenckie – odpowiedział na pytanie o sondaże, które wskazują, że w 2027 r. PiS nie będzie mogło samodzielnie rządzić.
– Mamy szansę wygrać i rządzić samodzielnie. To jest absolutnie możliwe. To jest w naszym zasięgu – mówił z przekonaniem.
– Dajmy spokój z sondażami. Sondaże dzisiaj w Polsce nie pokazują żadnej rzeczywistości, mają kreować rzeczywistość – podkreślił gość Kanału Zero.
– Te badania, które my robimy dla nas, dają prawdziwy obraz. I my wiemy, jak wygląda sytuacja – dodał.
– Mamy poparcie niższe niż w ostatnich wyborach parlamentarnych, ale nie dramatycznie niższe – Sasin zaznaczy l, że to pozwala myśleć optymistycznie o przejściu do politycznej ofensywy.
Były wicepremier powiedział, że również Karol Nawrocki „nie każdemu się podobał” jako kandydat, ale nie spowodowało to pęknięcia w partii.
Spory w PiS. „Nie jesteśmy szaleńcami”
– Możemy się kłócić, możemy dyskutować, możemy mieć różne zdanie, ale nie jesteśmy szaleńcami – stwierdził Jacek Sasin.
Polityk nie wyobraża sobie odejścia z partii Mateusza Morawieckiego i jego ludzi.
– To jest jakieś niepoważne – poseł odrzucił oskarżenia o wypychanie frakcji Morawieckiego z Prawa i Sprawiedliwości. – Kończymy etap dyskusji. Przechodzimy do etapu działania – podsumował ostatnie wydarzenia i spory w partii.
– Jestem przekonany o mądrości wszystkich liderów PiS, wszystkich grup, nurtów. Jednoczy nas wspólny cel pod przywództwem lidera. Chcemy wygrać – dodał Sasin.
„Chcemy przywrócić normalność w Polsce”
Zapytany o to, co jest złego w rządach Donalda Tuska, Sasin powiedział, że „mógłby godzinami” mówić.
– My chcemy przywrócić normalność w Polsce – podsumował. – Odrzucamy wszelkie ideologie: Zielony Ład, tęczowy ład, szaleństwa, które ta władza nam serwuje – rozwinął.
– Nie ma dziennikarza i dziennikarki, tylko jest osoba dziennikarska – skomentował rzekomą ideologizację.
– Wychodzimy z ETS-u, nie przyjmujemy ETS2 – zapowiedział Sasin, dodając, że „są mądrzejsi o doświadczenia swoich rządów”.
– Do tanga trzeba dwojga – skomentował relacje rządu Mateusza Morawieckiego z Unią Europejską. Zdaniem Sasina UE widziała rolę Polski jako „wasala”, którym rządzi Komisja Europejska.
– Był dobrym premierem – były wicepremier dodał, że Morawiecki próbował „ucywilizować te relacje, bronić Polskiego interesu”.
– Nie mogliśmy normalnie rządzić – polityk PiS wspomniał epidemię COVID-19, wojnę w Ukrainie, kryzys energetyczny nią spowodowany.
Jacek Sasin o SAFE
– Trudno mi sobie wyobrazić, żeby pan prezydent tę ustawę podpisał. (...) Pan prezydent zdecyduje. Jako Prawo i Sprawiedliwość mamy jednoznacznie negatywną ocenę tego programu. To jest program zły i to na bardzo wielu poziomach – odpowiedział Jacek Sasin zapytany o program SAFE.
Jako główne zastrzeżenie wskazał zasadę warunkowości.
Polityk zastanawiał się również, czy Polska może otrzymać pożyczkę na zbrojenia na lepszych warunkach. Powołał się na wyliczenia Piotra Nowaka, byłego ministra rozwoju i technologii. Sasin zwrócił uwagę na ryzyko kursowe i przypomniał, że środki powinny być przeznaczone na zakup europejskiego sprzętu.
Oskarżenia o sianie paniki
Polityk PiS został zapytany o grafiki przedstawiające kolejki na stacjach paliw, jakie publikowano w mediach społecznościowych Prawa i Sprawiedliwości.
– Mamy zaburzenia w łańcuchu dostaw. Mamy zablokowaną cieśninę Ormuz, ataki na tankowce. Pytamy rząd, czy jest przygotowany – odpowiedział.
– Nasz rząd potrafił reagować w sytuacjach kryzysowych. (...) Rząd umył ręce – podsumował Jacek Sasin. Wspomniał wysyłanie samolotów po Polaków, którzy w czasach pandemii nie mogli wrócić do kraju.