– Ambasador USA powinien ważyć słowa w kraju urzędowania i szanować go – powiedziała w Kanale Zero Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, odnosząc się do wpisów Thomasa Rose'a. Ministra skomentowała również zmiany w rządzie Donalda Tuska, wybory w Polsce 2050 oraz rewolucję w polityce mieszkaniowej. Jej zdaniem Zbigniew Ziobro „ucieka przed sprawiedliwością”.

Jacek Prusinowski z Kanału Zero rozmawiał z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, ministrą funduszy i polityki regionalnej w Donalda Tuska i świeżo upieczoną przewodniczącą Polski 2050.
Pierwszym poruszonym tematem była czwartkowa decyzja sądu o tymczasowym aresztowaniu Zbigniewa Ziobry.
– Były minister sprawiedliwości najwyraźniej obawia się stanąć przed polskim sądem. Wyraźnie czuje, że jednak coś ma na sumieniu i ucieka przed sprawiedliwością – skomentowała ministra.
Pełczyńska-Nałęcz dodała, że należy twardo działać na rzecz sprowadzenia Ziobry do Polski.
„Mamy za granicą Putina, który jest groźny, jest groźny dla Polski”
Polityk odniosła się do zamieszania z ambasadorem USA Thomasem Rose'em i marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Jej zdaniem Donald Trump nie zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla.
Oceniła, że nie należy zaogniać stosunków pomiędzy Polską a USA.
– Mamy za granicą Putina, który jest groźny dla Polski. Bezpieczeństwo naszego kraju jest dzisiaj najważniejsze – powiedziała, odnosząc się do słów Włodzimierza Czarzastego o Donaldzie Trumpie.
Zdaniem ministry „marszałek powiedział prawdę, powiedział ją publicznie i głośno”.
– Efekt jest taki, że mamy eskalację w relacjach z ambasadorem.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz skomentowała treść wpisu ambasadora USA, który pytał internautę o zabranie wojsk i sprzętu z USA.
– Nie pochwalam. Ambasador powinien ważyć słowa w kraju urzędowania i szanować go – odpowiedziała.
Wybory w Polsce 2050. „Jesteśmy niezwykle demokratyczną formacją”
Przewodniczącą partii Polska 2050 zapytano o niedawne wybory lidera ugrupowania.
– Jesteśmy niezwykle demokratyczną formacją. Jedyną, mającą na przestrzeni ostatnich lat naprawdę demokratyczne wybory, których wynik nie był znany od początku – powiedziała.
Jej zdaniem niektórym „emocje poszły za daleko”.
– Wszędzie, gdzie jest demokracja, są emocje. Ale jednak to ona jest wartością – podsumowała.
Zmiany w rządzie Donalda Tuska?
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz potwierdziła, że Donald Tusk zobowiązał się do nominowania na stanowisko wicepremiera przedstawiciela Polski 2050.
– Od pana premiera zależy, czy dotrzymuje słowa. To nie jest słowo wobec mnie, tylko wobec partii koalicyjnej – dodała.
Ministrę zapytano o jej współpracę z Tuskiem oraz emocje z nią związane.
– W polityce jesteśmy dla ludzi, jesteśmy, by załatwiać sprawy. To nie żadne towarzystwo wzajemnej adoracji, tylko praca.
Plany szefowej Polski 2050
Przewodnicząca partii opowiedziała o swoich planach. Wymieniła m.in. ustawę o asystencji dla osób z niepełnosprawnością oraz dalszy ciąg rewolucji w polityce mieszkaniowej.
– Nie walczę z wynajmowaniem mieszkań. Państwo jest od tego, żeby stworzyć takie warunki, żeby ludziom się opłacało, żeby chcieli inwestować bardziej w nasze startupy, w innowacje, technologie, a mniej w mieszkania – odpowiedziała na pytanie dotyczące tego, że sama czerpie dochód z wynajmu mieszkań.
– Prawo trzeba stanowić dobrem Polski, a nie dobrem kieszeni polityka – podsumowała Pełczyńska-Nałęcz.
Zdaniem przewodniczącej Polski 2050 zablokowanie projektu „Kredyt 0 proc.” zahamowało wzrost cen mieszkań. Ministra zwróciła również uwagę na ustawę o jawności cen, antypatodeweloperską oraz o najmie krótkoterminowym.
– To totalna wywrotka w duchu myślenia o ludziach i ich dostępie do mieszkań – zakończyła wątek.