Kancelaria Sejmu planuje na 2027 r. rekordowy budżet – ponad miliard złotych, o 20 proc. więcej niż obecnie. Prawie 28 mln zł ma pójść na odprawy dla posłów i pracowników biur poselskich. Powód? Jesienią 2027 r. odbędą się wybory parlamentarne, a urzędnicy założyli, że mandatu nie odnowi połowa Sejmu.

- Kancelaria Sejmu zaplanowała na 2027 r. wydatki przekraczające miliard złotych – to o 20 proc. więcej niż w tym roku, m.in. z powodu podwyżek i kosztów związanych ze zmianą kadencji.
- Na odprawy oraz likwidację i tworzenie biur poselskich przeznaczono łącznie niemal 47 mln zł, przy założeniu, że mandatu nie utrzyma połowa z 460 posłów.
- Odprawa parlamentarna wyniesie równowartość trzech uposażeń zasadniczych, czyli po planowanej podwyżce ponad 42,8 tys. zł – ale nie dostaną jej posłowie ponownie wybrani ani niezawodowi, którzy nie pobierali uposażenia.
Jak donosi „Fakt”, Sejmowa Komisja Regulaminowa i Spraw Poselskich zajęła się w czwartek, 30 lipca, planem finansowym Kancelarii Sejmu na 2027 r. Zaplanowano rekordowe wydatki – po raz pierwszy w historii utrzymanie tej instytucji przekroczy miliard złotych. To o 20 proc. więcej niż w budżecie na obecny rok.
Jak tłumaczył podczas prac komisji wiceszef Kancelarii Sejmu Jerzy Woźniak, wzrost wydatków wynika przede wszystkim z zaplanowanych podwyżek – między innymi dla posłów i pracowników Sejmu. W budżecie uwzględniono też koszty związane ze zmianą kadencji, bo jesienią 2027 r. Polaków czekają wybory parlamentarne.
Rekordowy budżet Kancelarii Sejmu
Zgodnie z planem finansowym na wynagrodzenia związane ze zmianą kadencji – czyli odprawy parlamentarne oraz świadczenia dla pracowników i funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej – zaplanowano 27 mln 851 tys. zł. Kolejne 18 mln 878 tys. zł ma pokryć koszty likwidacji dotychczasowych biur poselskich oraz utworzenia nowych biur, klubów i kół po wyborach.
Podczas obrad komisji posłowie dopytywali, na jakiej podstawie wyliczono te kwoty. Jerzy Woźniak wyjaśnił, że urzędnicy założyli, iż 230 posłów – czyli połowa Sejmu – nie utrzyma mandatu w kolejnej kadencji.
Ile wyniesie odprawa poselska
Zasady wypłaty odpraw reguluje art. 39 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Zgodnie z nim odprawa parlamentarna odpowiada równowartości trzech miesięcznych uposażeń poselskich, liczonych wyłącznie od uposażenia zasadniczego – bez diety parlamentarnej czy dodatków funkcyjnych, np. za przewodniczenie komisji.
Obecnie uposażenie poselskie wynosi 13 tys. 872 zł brutto. W przyszłym roku ma wzrosnąć o 3 proc., do 14 tys. 288 zł brutto. Oznacza to, że pojedyncza odprawa sięgnie 42 tys. 864 zł.
Kto dostanie pieniądze, a kto nie
Świadczenie trafia do posłów i senatorów, którzy zakończyli sprawowanie mandatu wraz z końcem kadencji – zarówno tych, którzy przegrali wybory, jak i tych, którzy w ogóle nie startowali ponownie.
Przepisy przewidują jednak dwa wyraźne wyjątki. Odprawa nie przysługuje posłom ponownie wybranym na kolejną kadencję. Nie dostaną jej także posłowie niezawodowi, którzy w trakcie kadencji nie pobierali uposażenia poselskiego, bo zachowali dochody z innego źródła – na przykład własnej działalności gospodarczej lub etatu, z którego nie wzięli urlopu bezpłatnego.