– Niepotrzebnie zamieściłem ten wpis. Dałem się ponieść emocjom – przyznał w Kanale Zero Jacek Sasin. Wcześniej w sieci polityk PiS oskarżył Mateusza Morawieckiego o bycie przed laty „doradcą Donalda Tuska”, choć do niedawna bronił byłego premiera.

- Gościem Porannych Rozmów Zero był we wtorek Jacek Sasin.
- W rozmowie z Jackiem Prusinowskim mówił m.in. o rozłamie w PiS.
- Jeszcze dziś po południu ma zebrać się posiedzenie Komitetu Politycznego tego ugrupowania, na którym ma zapaść decyzja o wykluczeniu z partii Mateusza Morawieckiego oraz blisko 30 parlamentarzystów.
Prowadzący przywołał wpis na X Sasina sprzed kilku dni, w którym zarzucił Morawieckiemu bycie „doradcą Donalda Tuska”. Kilka lat temu miał odmienną opinie i bronił byłego premiera.
– Niepotrzebnie zamieściłem ten wpis. Dałem się ponieść emocjom – przyznał polityk. Jak dodał, to „była taka gra słów, czy był tym doradcą, czy nie”.
– To była odpowiedz na ciągłe powtarzanie, że jestem w Suwerennej Polsce – dopowiedział. Chodzi o zarzuty wytaczane przez Mateusza Morawieckiego i jego stronników dot. „suwpolizacji” PiS, czyli skręcania ugrupowanie w prawą stronę.
Przypomnijmy: Suwerenna Polska to byłe ugrupowanie Zbigniewa Ziobro, istniejące zanim polityk zasilił szeregi PiS – przedstawiało radykalniejsze niż partia Jarosława Kaczyńskiego stanowisko ws. m.in. stosunku do Unii Europejskiej.
Krajobraz po rozpadzie PiS. Horbaczewski: Suma będzie się zgadzać
– Poniosły mnie emocje, to było niepotrzebne – zaznaczył Jacek Sasin.
Sasin o Kurskim: Niepotrzebnie się uniósł
Odniósł się także do wypowiedzi innego z polityków PiS, byłego prezesa TVP Jacka Kurskiego.
Ciemne chmury nad Kurskim. „Prezes zaprosił Jacka na rozmowę”
Kurski powiązał udział Morawieckiego w radzie gospodarczej Donalda Tuska z katastrofą smoleńską i oskarżył go o próbę rozbicia PiS na zlecenie premiera.
– Niepotrzebnie się uniósł – ocenił Jacek Sasin. – W interesie całej polskiej prawicy i polskich patriotów jest to, by nie kopać rowów – dodał.
Co z „dwoma płucami” w PiS? Sasin odpowiada
Jeszcze w kwietniu prezes PiS Jarosław Kaczyński na wspólnej konferencji z Mateuszem Morawieckim zapowiedział koncepcję tzw. dwóch płuc w PiS. Chodziło wtedy o pogodzenie dwóch różnych wizji przyszłości ugrupowania. Co się stało z tym pomysłem?
– Okazało się, że ta koncepcja dwóch płuc, która została przyjęta spowodowała, że partia się zaczyna i tak, i tak rozjeżdżać. Odrębne przekazy, odrębne programy, odrębna komunikacja, często sprzeczna ze sobą, a przynajmniej nieprzystająca – skomentował Jacek Sasin.
Dopytywany o szczegóły, polityk dopowiedział, że chodziło o podejście m.in. do takich spraw jak ETS.
– Nasz kandydat na premiera Przemysław Czarnek jasno zadeklarował: wychodzimy z ETS-u, bezwzględnie wychodzimy z systemu ETS. (…) Mateusz Morawiecki w tej sprawie już nie był kategoryczny. Powiedział, że jego celem jest zawieszenie ETS-u po to, żeby negocjować jakieś zmiany, jakąś reformę – powiedział Sasin.
Sasin z apelem do Morawieckiego
Jacek Sasin zwrócił się także z apelem do Mateusza Morawieckiego.
– Mateusz, przestań utyskiwać, przestań cały czas zrzucać odpowiedzialność na innych. Byłeś premierem, miałeś możliwość działać. Jak Ci nie pasował ten układ, mogłeś zrezygnować – powiedział.
– Bądźmy poważnymi politykami, a nie chłopcami w krótkich spodenkach, którzy dzisiaj łzy ronią nią i oczka przecierają, że tak mieli strasznie ciężko i źle, kiedy byli premierami – dodał.
Chodzi o poniedziałkową wizytę Morawieckiego w Kanale Zero. Według Sasina były premier zbytnio dystansował się od części dorobku rządów PiS.
– Ja np. nie mam problemu, żeby tu przyjść dzisiaj i powiedzieć, że Mateusz Morawiecki jako premier zrobił bardzo wiele dobrych rzeczy, miał świetne projekty. Naprawdę potrafił w wielu sprawach popchnąć polskie sprawy do przodu i mówię to po prostu, bo trzeba być uczciwym w tym, co się mówi. Ale to oznacza, że też nie należy uciekać od tego, co zrobił źle – dopowiedział Jacek Sasin.