Reklama
Reklama
Reklama

Wspinacz nadział się na kijek i sam zszedł z gór. Bał się rachunku

Chciał zdobyć najwyższy szczyt w Montanie, 32-letni Amerykanin nadział się jednak na swój kijek i przebił nim na wylot. Nie wezwał pomocy, ale sam zszedł do samochodu zaparkowanego u zbocza góry. Bał się rachunku.

Wspinacz bezpiecznie zszedł z gór przebity na wylot kijkiem trekkingowym
Wspinacz bezpiecznie zszedł z gór przebity na wylot kijkiem trekkingowym (fot. Shutterstock)
  • Pielęgniarz David Cifaldi podczas zdobywania jednego ze szczytów Gór Skalistych przebił się swoim kijkiem do wspinaczki. 
  • Zamiast wezwać pomoc, bezpiecznie zszedł z wystającym po obu stronach ciała przyrządem o długości 112 cm do zaparkowanego 1,5 km niżej samochodu – podała w czwartek agencja AP.
  • Trasa zajęła mu ponad sześć godzin. 

Do wypadku doszło w czerwcu na płaskowyżu Froze-To-Death w paśmie Beartooth Mountains Gór Skalistych, który wznosi się na wysokości ponad 3 tys. m.n.p.m.

W końcu zrozumiesz swój rachunek za prąd. Jest podpis prezydenta

Pielęgniarz ocenił, że kijek pod lewym ramieniem nie porusza się w ciele, nie ma dużego krwawienia, on sam jest przytomny i nie odczuwa dużego bólu. Wysnuł wniosek, że narzędzie nie uszkodziło ważnych organów, wobec tego z pomocą dwóch towarzyszy da radę zejść z płaskowyżu.

Powód? Rachunek za helikopter

Na decyzję wpływ miało to, że co prawda, poszukiwanie i przybycie pomocy jest darmowe, ale już lot helikopterem ratunkowym – nie. Ponadto wezwanie pomocy było zawsze możliwe, a trzej wspinacze powiadomili górską służbę ratunkową o tym, co się wydarzyło i jaką decyzję podjęli.

Droga na dół do samochodu zajęła im ponad sześć godzin. Samochodem jednego ze wspinaczy pojechali do najbliższej placówki medycznej, ale tam odesłano ich do szpitala, w którym Cifaldi jest zatrudniony. Rana została opatrzona, a pielęgniarz stawił się w pracy jeszcze w tym samym tygodniu.

Reklama
Reklama

„Na 99 proc. podjąłbym tę samą decyzję”

– Na 99 proc. podjąłbym tę samą decyzję. Poszukiwanie i przybycie pomocy (w górach – red.) jest za darmo. Ale lot już nie. To miało wpływ na moją decyzję, by ratować się samemu. Jednak to, że u boku miałem doświadczonych przyjaciół i mieliśmy możliwość wezwania pomocy, gdyby poszło coś źle, bardzo tę decyzję ułatwiło – powiedział Cifaldi.

USA zakazują importu chińskich robotów. „Wojna handlowa” czy „zagrożenie bezpieczeństwa”

Trójka wspinaczy chciała zdobyć mierzący prawie 4 tys. m n.p.m najwyższy szczyt w stanie Montana – Granite Peak. Szlak wiedzie przez płaskowyż poprzecinany licznymi kanionami.

Źródła: Zero.pl, PAP
Tagi: USA
Reklama
Reklama